Złodziej szczęścia

Jakakolwiek potrzeba bierze się z myśli, nie z rzeczywistych faktów. We wszechświecie potrzeba nie występuje. Wszystko jest w tej chwili pełne i nie wymaga więcej niż jest. Potrzebuje się czegoś tylko dlatego, że myśli się, że dzięki zdobyciu tego „czegoś” osiągnie się określony wynik – np. osiągnie się szczęście, spokój, miłość, szacunek, poczucie wartości, poczucie spełnienia itd. Potrzebując czegokolwiek mówisz sobie, że w tej chwili nie masz wystarczająco dużo, by czuć się pełnym i szczęśliwym. Okradłeś się z bezwarunkowego szczęścia, radości, spokoju i miłości i postawiłeś warunki, które muszą być spełnione, by móc odzyskać szczęście.

I choć to nieprawda, ty w to wierzysz, a ponieważ wiara wytwarza twoje doświadczenie, to tak tego doświadczasz. I jesteś w samym środku wytworzonej przez siebie iluzji. I choć sam czasami zdajesz sobie sprawę, że zaspokajanie kolejnych wymyślonych potrzeb, prawdziwego szczęścia ci nie daje, to nie wiedząc, że jest ciągle tam, gdzie zawsze było – w tobie, dalej go szukasz w wymyślonej przez siebie iluzji świata potrzeb.

Oto wielka tajemnica: Szczęście nie jest wynikiem określonych warunków. Określone warunki powstają jako wynik szczęścia” – Wspólnota z Bogiem

Szczęście to stan umysłu niezależny od czegokolwiek. Pod warunkiem, że przejrzysz wymyśloną przez siebie iluzję potrzebowania i porzucisz wiarę w nią.

Jak uwolnić się od iluzji potrzebowania?

Jednym ze sposobów na to jest proces psychologiczny zwany po prostu „co wtedy”:

  1. Pomyśl o jakimś swoim pragnieniu czy potrzebie. Np. potrzeba znalezienia partnera, potrzeba seksu, potrzeba zarabiania więcej, podróżowania, potrzeba kupienia nowych ubrań, książek, potrzeba zmiany diety, potrzeba uprawiania sportu, potrzeba bycia bardziej pewnym siebie, bardziej towarzyskim itd. To może być cokolwiek.
  2. Do każdej potrzeby zadaj pytanie: Jeśli zrezygnuję z szukania partnera (zrezygnuję z potrzeby posiadania partnera), to co wtedy? I spisz wszystkie spodziewane sytuacje, które mogą być tego konsekwencją, np. będę nieszczęśliwa, nie poradzę sobie sama, nie będzie mnie stać samej na mieszkanie, na starość zostanę sama, będę samotna itd.
  3. Przyjmuj każdą odpowiedź bez oporu i uwalniaj wszystkie negatywne emocje które się pojawiają aż się wyczerpią. Zobaczysz, że po pewnym czasie wszystkie zostaną uwolnione, a to co zostanie, to spokój. O tym jak skutecznie uwalniać emocje pisaliśmy wielokrotnie w ciągu ostatnich lekcji. Wróć do nich jeśli potrzebujesz.
  4. Racjonalnie i ze zdrowym rozsądkiem przeanalizuj każdą z odpowiedzi, a zdasz sobie sprawę, że opisane sytuacje okazują się możliwe do przyjęcia i nie budzą już negatywnych uczuć. To opór przed ich doświadczaniem powodował lęk i potrzebę jego przykrycia przez znalezienie partnera. Który nawiasem niczego by nie zmienił, lęk przed samotnością by pozostał, a zazdrość byłaby jednym z jej przejawów.

„Jeśli widzisz jasno, zdasz sobie sprawę, że nie potrzebujesz „tego”, czymkolwiek by to nie było, nigdy nie potrzebowałeś i wszystko to sam wymyśliłeś. Nawet powietrza, którym oddychasz, nie potrzebujesz. Zauważysz to w chwili śmierci. Powietrza potrzebuje tylko twoje ciało, a ty nie jesteś twoim ciałem” – Wspólnota z Bogiem

Po uwolnieniu się od oporu i potrzeby zdobycia swojego pragnienia paradoksalnie szansa na jego pojawienie zwiększy się wielokrotnie i możesz być zdziwionym jak łatwo i spontanicznie przyjdzie to do twojego życia. Dlaczego tak się dzieje opisałem w lekcji: Obsesja seksu.

Nie będzie to już stanowiło takiego znaczenia. Będziesz szczęśliwy i bez tego.

Iluzja potrzeb

Systematycznie uwalniając się od swoich wymyślonych potrzeb zdasz sobie sprawę, że większość z nich nawet nie była twoja. Uwierzyłeś w ich potrzebę w procesie socjalizacji i programowania społecznego, od rodziców, z telewizji, ze szkoły, Internetu i wszech ogólnej nieświadomości przyczyniającej się do utrwalania schematu potrzeby.

Tym co sobie też uświadomisz będzie to, że wielu z tych rzeczy w ogóle nie potrzebujesz. Jeśli już czujesz się piękna i kochana, to po co miałabyś zakładać niewygodne 10cm szpilki (chyba że z wyboru, np. podyktowanego pokazem mody) i krótką spódniczkę w środku zimy? Jeśli czujesz się szczęśliwy bez powodu, po co miałbyś dążyć za wszelką cenę do zdobycia lepiej płatnej pracy? (co nie znaczy, że tego nie zrobisz jeśli aktualna z jakiś względów ci nie pasuje). Jeśli już czułbyś się w pełni wartościowym i godnym miłości, to po co miałbyś kupować nowy telefon, lepszy samochód, większy telewizor, wydawać pół wypłaty na zabiegi upiększające czy zdobywać kolejnych partnerów seksualnych?

Abstrahując od tego. Już teraz masz wszystko czego potrzebujesz i nigdy ci nie brakowało tego co było ci potrzebne do przeżycia kolejnej chwili i w rezultacie do znalezienia się w tej chwili. To że tu jesteś i czytasz te słowa jest tego dowodem. W tym właśnie momencie niczego ci nie brakuje. I nie ważne co będzie się dziać, chwila w której będzie się coś wydarzać będzie zawsze pełna, a ty nie będziesz w niej potrzebował więcej niż masz. Za każdym razem jak pomyślisz, że czegoś ci brakuje i że czegoś potrzebujesz zadaj sobie pytanie: „czy potrzebuje tego teraz, w tej właśnie chwili?”. Z odrobiną szczerości odpowiedź zawsze będzie negatywna.

Intencja i wybór

Żeby nie było wątpliwości. Po uwolnieniu się od iluzji potrzebowania i przekroczeniu poziomu pożądania, będąc od nich wolnym nie stajemy się bierni, ani nie tracimy motywacji do życia. W rzeczywistości jest odwrotnie. Potrzeby i pragnienia zostają zastąpione prostymi dojrzałymi decyzjami, zdrowym rozsądkiem, intencją, zaangażowaniu i osobistym wyborom. Cele stają się inspiracją do przejawiania się wewnętrznych stanów radości, szczęścia, miłości, wdzięczności, empatii i współczucia, a ich realizacja przebiega z oddaniem, ochotą, energicznością i skupieniem. Odnosząc to do potrzeby znalezienia partnera. Dalej będziesz zainteresowany jego poznaniem, ale nie po to, by wypełnić nim samotność, ale po to, by dzielić z nim swoją miłość, i dlatego, że po prostu lubisz (ale już nie potrzebujesz) bliskość fizyczną z drugą osobą.

Bartłomiej Raczkowski

Na co dzień korzystam z wyuczonych narzędzi psychologicznych i duchowych, by skutecznie uwalniać się od swoich ograniczeń i pomagać w tym innym. Jako wykształcony trener osobowości, terapeuta psychologiczny, life coach i uczestnik wielu psychologicznych kursów poznałem i opanowałem dziesiątki technik pracy z umysłem. Natomiast jako student metafizycznego kursu bezwarunkowej miłości, praktyk medytacji, uczestnik kursów duchowego rozwoju, pasjonat duchowej literatury, poznałem i wciąż poznaję techniki pracy na najgłębszych poziomach umysłu, których nie zawaham się użyć 🙂 💙

Więcej o mnie
Wyświetl wszystkie posty
Przeczytaj następną Lekcję Miłości 💚
Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: