Przywiązanie do cierpienia

Wczoraj pisałem o rodzajach przywiązań i ich emocjonalnych reperkusjach. Kontynuując jeden z wątków, ważnym jest by zrozumieć jak przywiązujemy się do cierpienia które, choć może to wydawać się niedorzeczne, przynosi nam korzyści, zarówno mentalne jak i fizyczne. Ważnym jest uświadomienie sobie tego mechanizmu, przyjrzenie się mu, przyznanie się do niego i podjęcie decyzji czy korzyści z niego płynące warte są swojej ceny.

Pragnienie wyjątkowości

Każde ego (czyli indywidualna tożsamość) chce być wyjątkowe, a w procesie pragnień i przywiązań do nieskończonej ilości obiektów definiuje sam siebie i tym samym tworzy swoją „wyjątkowość”. I nie ważne co to będzie.

Osoba chorująca na ciężką chorobę, choć będzie cierpieć, to cierpienie będzie bazą jej poczucia wyjątkowości. „Spójrzcie jak cierpię, nikt nie ma tak źle jak ja”. Na nieświadomym poziomie będzie czuła się usatysfakcjonowana, by nie użyć słowa szczęśliwa (w wypaczonym przez ego sensie tego słowa). Dla ego naprawdę nie jest ważna forma wyjątkowości – bycie okazem zdrowia czy  wrakiem z samymi dolegliwościami – oba są taką samą pożywką dla bycia kimś niezwykłym, wartym uwagi (lub braku uwagi) i tym samym wyjątkowym.

Bojaźliwa osoba, pełna lęków, bojąca się rozmawiać z ludźmi, wychodzić z domu czy cierpiąca na nieskończoną ilości fobii podlega temu samemu mechanizmowi. W przeciwności do pewnych siebie osób, odważnych, śmiało idących przez życie i często osiągających sukcesy (tym samym podziwianych i wyjątkowych), osoby lękliwe, ze swoim często nudnym życiem, bez dostrzeganych osiągnięć i sukcesów są w oczach własnego ego takimi samymi ludźmi sukcesu – jest to po prostu sukces porażki, dający to samo poczucie przywiązania do swoich emocji, pragnień i wyjątkowości, co osoby postrzegane jako pewne siebie.

Tak samo można być przywiązanym do własnego bólu związanego z utratą kogoś bliskiego, utraconych lat czy nieszczęśliwego związku. W świecie show biznesu i reklamy funkcjonuje powiedzenie „nie ważne jak, ważne by mówili”. W świecie ego to hasło brzmiałoby „nie ważne czego doświadczam, ważne, że mogę się z tym zidentyfikować i poczuć się wyjątkowy”.

Nie chcę broń boże deprecjonować wagi któregokolwiek z doświadczanych problemów. Moim celem jest pokazanie, że dopóki będziesz przywiązany do swojego problemu jaki by on nie był, dopóki będziesz się z nim identyfikował uważając, że jest częścią ciebie, dopóty nie będziesz mógł się od niego uwolnić, naprawić lub zmienić. Nie mógłbyś zmienić ubrania, które uważałbyś za część siebie.

Pokora

Pokora czyli poddanie swojej wyjątkowości czemuś większemu od siebie (Bogu, Miłości, Istnieniu) przynosi wielką ulgę i potrzebny dystans dzięki któremu zrozumiesz, że twoje problemy, ból i cierpienie nie są tobą – ty je masz, jak ubranie na sobie – ale nie są tobą więc nie ma po co się do nich przywiązywać i uzależniać od nich swojego wizerunku. Poddając się Miłości, zrozumiesz doświadczalnie, że nie jesteś ego chcącym być wyjątkowym choćby oznaczało to twoje cierpienia, a że jesteś bezwarunkową Miłością, jednością z Bogiem i wszystkimi ludźmi – rzecz jasna na poziomie jednego umysłu w którym znajduje się Miłość, a nie jednością ciałami (ciało, to dom ego – każde jest inne czyli na swój sposób wyjątkowe, w przeciwieństwie do Miłości w która jest jedna, nie mająca różnic).

Co Ci daje lęk (i każde inny rodzaj cierpienia)?

Przyjrzyjmy się pytaniu z tematu Lekcji. Co Ci daje lęk i każdy inny rodzaj cierpienia? Jakie masz korzyści (poza poczuciem wyjątkowości) z bycia wylęknioną osobą? Może daje ci poczucie bezpieczeństwa spowodowane niepodejmowaniem różnych działań? Doskonałą wymówkę usprawiedliwiającą twój brak pracy lub pieniędzy? Może daje Ci czas na lenistwo, oglądanie filmów, czytanie książek itp.? A może zadowala cię sama „wyjątkowość” twojego problemu i niemożliwość uwolnienia się od niego? Może sam ból, złość, uraza i smutek jest dla ciebie wystarczającą nagrodą? Jakie ty czerpiesz korzyści z trzymania się swojego problemu (urazy, bólu, choroby, poczucia winy, złości, lęku itd.)? By przyznać się przed samym sobą do tego, potrzebna jest pokora i wielka uczciwość…

Zrób tego listę, a potem do każdego punktu zadaj sobie dwa pytania:

  • Czy to jest warte swoich konsekwencji?
  • Jak długo jeszcze chcesz się tego trzymać?

Odpowiedź na drugie pytanie przywraca tobie moc odpowiedzialności za twój problem. Może nie ty go wytworzyłeś ale ty go podtrzymujesz i wzmacniasz i to od ciebie zależy kiedy się od niego uwolnisz i pozwolisz sobie na korzyści płynące z jego przekroczenia. Dla kontrastu zrób listę korzyści i możliwości wynikających z uwolnienia się od lęku lub innego problemu i zastanów się jak długo jeszcze chcesz je odwlekać?

Decyzja

Od twoich decyzji będzie zależeć twoja przyszłość. W najbliższych dniach będziemy uczyli jak radzić sobie z myślami i negatywnymi emocjami, tak by je uwolnić. Nie przydadzą ci się jednak jeśli na jakimś poziomie swojego istnienia nie podejmiesz decyzji o uzdrowieniu. Same psychologiczne techniki są niczym, bez wewnętrznego wyboru i zgody na uzdrowienie.

Czy jesteś gotowy przyznać się i zaakceptować „ciemną stronę swojej duszy”, swoje pragnienia, przywiązania, negatywne emocje i ukryte korzyści które z nich czerpiesz?

Czy jesteś gotów uwolnić się od swojej cierpiącej tożsamości, na rzecz nowej (i czy jesteś gotów uwolnić lęk przed nowym)?

Bartłomiej Raczkowski

Na co dzień korzystam z wyuczonych narzędzi psychologicznych i duchowych, by skutecznie uwalniać się od swoich ograniczeń i pomagać w tym innym. Jako wykształcony trener osobowości, terapeuta psychologiczny, life coach i uczestnik wielu psychologicznych kursów poznałem i opanowałem dziesiątki technik pracy z umysłem. Natomiast jako student metafizycznego kursu bezwarunkowej miłości, praktyk medytacji, uczestnik kursów duchowego rozwoju, pasjonat duchowej literatury, poznałem i wciąż poznaję techniki pracy na najgłębszych poziomach umysłu, których nie zawaham się użyć 🙂 💙

Więcej o mnie
Wyświetl wszystkie posty
Przeczytaj następną Lekcję Miłości 💚
Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: