118 Lekcja Miłości: Jak strach, lęk przed stratą i inne emocje wywołują złość oraz agresję?

118 Lekcja Miłości: Jak strach, lęk przed stratą i inne emocje wywołują złość oraz agresję?

Strach i lęk przed stratą

W lekcji Złość, gniew, frustracja i agresja opisałem podstawowe ich źródło, czyli niezaspokojone potrzeby i nierealne oczekiwania. Wczoraj Agnieszka opisała zależność między smutkiem, a złością prowadzącą do utajonej agresji.

Jest jeszcze inne źródło złości i agresji. Jest nim strach:

  1. Strach spowodowany zaistniałą lub oczekiwaną sytuacją, zadaniem do wykonania lub problemem, któremu trzeba stawić czoła. Chęć uniknięcia konfrontacji może wywołać nerwowość, bo choć świadomie będziesz ich unikał, to podświadomie wciąż będziesz oczekiwał ich nastąpienia. Pojawiająca nerwowość może wyrażać się gniewem i autoagresją lub agresją skierowaną na coś lub kogoś innego używając go jako „kozła ofiarnego”. Stąd też agresja, która często jest brana za oznakę siły, jest tak naprawdę przejawem słabości, słabej odporności na stres związanej z nieumiejętnością radzenia sobie z emocjami i wyzwaniami dnia codziennego.

Ten sposób przejawiania się strachu i stresu najczęściej występuje u choleryków . Flegmatycy i melancholicy natomiast częściej będą okazywać ogólny niepokój i spowodowany tym smutek z tendencją wpadania w nastroje depresyjne.

  1. Lęk przed stratą też może wywoływać gniew i prowadzić do agresji. Jest on oczywiście ściśle powiązany z iluzją potrzebowania, uzależnienia szczęścia od posiadanego obiektu i przywiązania. Oczywistym przykładem tego będzie zazdrość o partnerkę i wynikający z niej gniew oraz agresja. Nie istotne czy partnerka rozmawiała z obcym mężczyzną w klubie czy wyszła na kawę z przyjaciółkami. Zazdrosny czyli pełny lęku przed utratą swojego „szczęścia” partner, będzie go przyczepiał do każdej, nawet najbardziej absurdalnej sytuacji. To nie zachowanie partnerki stanowi problem, tylko jego lęk przed stratą, który może prowadzić do złości, gniewu, a w konsekwencji do agresji. Do takiego zachowania także bardziej skłonni będą cholerycy jednak nie wykluczone, że osób charakteryzujących się innymi typami osobowości taka postawa też wystąpi, może w łagodniejszej formie lub agresji emocjonalnej, ale też jest możliwa.

Dodatkowe źródła złości

Emocje: Złość może być także przykrywką dla innych trudnych emocji, na odczuwanie których nie mamy wewnętrznej zgody. Głównie dotyczy to mężczyzn, którzy od dziecka słyszeli, że „chłopaki nie płaczą”, „nie mazgaj się” lub „nie bądź babą”. Uwierzywszy w to, uczucia i zachowania „zarezerwowane” dla dziewczynek, tj. miłość, smutek, płacz itp. zostały wyparte ale nie znikły i zawsze będą szukać sposobu na ujawnienie się, a jaki jest lepszy sposób na to jak nie iście męski pokaz siły, gniewu i złości. Pod płaszczem „wojownika”, „twardziela” lub nawet „chuligana” czy „bandyty” często skrywa się małe wewnętrzne dziecko pragnące odrobiny czułości i miłości, pełne smutku i lęku, które jednak gdy tylko zbliża się do ich dotknięcia wybucha gniewem. Inaczej nie umie.

Dieta: Wybuchy gniewu, agresja i nerwowość mogą także mieć swoje źródło w nieodpowiednim sposobie odżywiania. Przyjmowanie zbyt dużej ilości cukru, niezdrowego „śmieciowego” jedzenia, nadmiar kawy – to wszystko prowadzi do przemian procesów trawienia wywołujących złość. Przeczytaj Lekcje Jak dieta wpływa na intensywność i odczuwanie lęku. Jako że złość i lęk są ze sobą ściśle powiązane wskazówki tam zawarte, odnoszą się w takim samym stopniu do lęku jak i złości.

Jak uwolnić się od złości spowodowanej strachem?

Poprzez uwolnienie się od przywiązań i lęku przed stratą, uwolnieniu samego lęku oraz wyzbyciu się nierealistycznych potrzeb i pragnień, po czym zajęcie się samą energią złości. Po tym zostaje wybranie zdroworozsądkowego, racjonalnego podejścia do życia i przyjęcie wybranych postaw Miłości.

110 Lekcja Miłości: Miłość to nie narkotyk

110 Lekcja Miłości: Miłość to nie narkotyk

uzależnienie od miłości

Czy można kochać za bardzo? Jak rozpoznać zdrowe relacje od uzależnienia od drugiej osoby? Co charakteryzuje osoby uzależnione od „miłości”?

„Współuzależnienie”

W takiej relacji kobiety robią wszytko, co tylko mogą, by tylko zasłużyć na miłość. Przejmują wszystkie obowiązki domowe, nadmiernie skupiają się na partnerze. Jego potrzeby, są bardziej istotne, nie zauważają samych siebie. Kobiety będące w związku o tym modelu rezygnują z rozwoju osobistego, na rzecz kariery mężczyzny. Wspierają go we wszystkich działaniach. Często wybierają mężczyzn, którym można „pomóc”. Alkoholików, narkomanów, bezrobotnych. Wydaje im się, że miłość uzdrowi partnera, że one mu pomogą w tym, by stanął na nogi. Nieświadomie uzyskują odwrotny efekt. Zaczynają matkować i wyręczać. Kobieta nie potrafi znieść myśli o samotności. Wydaje jej się, że bez partnera nie będzie potrafiła odczuwać radości z życia codziennego, dlatego pozwala na to, by partner ją okłamywał, bądź zdradzał. Kobieta zatraca swój styl na rzecz dopasowania się do „ideału” partnera. Ubiera się tak, jak on chce, idzie powiększyć sobie piersi. Wszystko na nic. Nietrudno się domyśleć, że mężczyzna nie zmienia się za sprawą miłości, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wręcz przeciwnie. Nie dostrzega w kobiecie partnera, widzi sługę. Z czasem kobieta czuje się coraz bardziej nieszczęśliwa. Obwinia mężczyznę za wszystkie swoje niepowodzenia. Wchodzi w rolę ofiary.

„Miłość” wyimaginowana

Relacje tego typu są oparte o wyobrażenia na temat partnera. Nie liczy się to, jaki jest, a to jaki może się stać. Często po krótkim czasie znajomości, osoby posługujące się opisywanym wzorcem, pragną małżeństwa, bądź posiadania dzieci. Miłość jest utożsamiana z motylami w brzuchu. Odurzenie emocjonalne nie pozwala na to, by dostrzec fakty na temat partnera. Możliwe jest zakochiwanie w osobach z którymi stworzenie stałej relacji jest trudne, bądź wręcz niemożliwe. Z ojcami posiadającymi rodziny, z mężczyznami, którzy mieszkają w innym mieście i nie myślą o tym, się przeprowadzić. Kobieta z wzorcem zauroczeń i fantazjowania lubi być adorowana, flirtować i romansować, jednocześnie posiadając nieokreślony status relacji.

„Miłość” obsesyjna

Charakterystyczne dla tego rodzaju „miłości” jest bezustanne skupianie się na partnerze. Jest to utrzymywanie relacji mimo wszystko, wbrew rozumowi. Chęć Kontrolowania partnera i zazdrość. Przeszukiwanie kieszeni, myszkowanie w telefonie, ciągłe myśli związane z możliwością spotykania się partnera z inną. Bezustanne oczekiwanie na telefon, czy SMSa od ukochanego, chodzenie wszędzie z telefonem, bo być może akurat w tej chwili napisze. Taka relacja jest bardzo burzliwa, wiąże się z często powtarzającymi się kłótniami, przemocą fizyczną lub psychiczną. Kobieta jest upokarzana, bezustannie niedoceniana, wyzywana. Z czasem agresja może się również przejawiać u partnerki, której granice są przekraczane. Kiedy dojdzie do rozstania kobiety rozważają zemstę. Nie odpuszczają, śledzą poczynania partnera. Mogą mieć myśli samobójcze.

„Miłość” ambiwalentna

Ten rodzaj „miłości” charakteryzuje chęć bycia w związku, przy jednoczesnych obawach. „Chciałabym, a boję się”. Kobiety z tym wzorcem poszukują mężczyzn trudnych do zdobycia. Kiedy uda się im ich zdobyć, manipulują nimi w celu uzyskania władzy. Związek charakteryzują rozstania i powroty. Kiedy mężczyzna dąży do umocnienia związku, kobieta go zrywa, natomiast, gdy to on ucieka – ona go goni.

Robin Norwood opublikowała w swojej książce pt. „Kobiety, które kochają za bardzo” test, sprawdź, czy nie jesteś jedną z kobiet, które „kochają za bardzo”:

  1. Wychowałaś się w domu dysfunkcyjnym, który nie zaspokajał twych potrzeb emocjonalnych.
  2. Pozbawiona prawdziwej troski i wsparcia, usiłujesz odrobić tę zaległość w sposób namiastkowy, stając się czyjąś piastunką; najczęściej mężczyzny, który sprawia wrażenie potrzebującego.
  3. Nie zdołałaś zmienić rodziców (lub jednego z nich) w ciepłych i czułych opiekunów. Wobec tego reagujesz silnie na swojską postać kogoś, kto jest uczuciowo nieprzystępny.  Chcesz znów dokonać cudu. Czarodziejskim środkiem ma być twoja miłość.
  4. Boisz się panicznie opuszczenia; zrobisz więc wszystko, aby tylko związek trwał.
  5. Nic nie jest zbyt trudne, czasochłonne czy za drogie, jeżeli może „pomóc” twojemu mężczyźnie.
  6. Przywykłaś do braku wzajemności. Będziesz czekać, żywić nadzieję i wciąż próbować na nowo.
  7. Zawsze bierzesz na siebie ponad pięćdziesiąt procent odpowiedzialności i winy.
  8. Oceniasz samą siebie niezwykle nisko. W głębi ducha nie wierzysz, byś zasługiwała na szczęście. Sądzisz raczej, że musisz zapracować na przywilej cieszenia się życiem.
  9. Ponieważ nie zaznałaś w dzieciństwie poczucia bezpieczeństwa, przejawiasz ogromną potrzebę panowania nad partnerem i waszym związkiem. Władcze zapędy maskujesz chęcią „bycia pomocną”.
  10. W każdym układzie damsko-męskim kierujesz się nie tyle wglądem w rzeczywistą sytuację, ile swymi marzeniami o tym, jak mogłaby się ona przedstawiać.
  11. Nie umiesz się obejść bez mężczyzn i cierpień.
  12. Możesz mieć emocjonalne, a nawet biochemiczne predyspozycje do nałogowego picia, zażywania narkotyków lub lekarstw bądź objadania się, szczególnie słodyczami.
  13. Ciągnie cię do ludzi „trudnych”. Bezustannie zaplątujesz się w skomplikowane, chaotyczne i przykre afery miłosne. Unikasz w ten sposób skoncentrowania się na własnych problemach i własnym życiu.
  14. Przypuszczalnie często popadasz w depresję. Starasz się jej zapobiec, fundując sobie porcję podniecenia związanego z układem niepewnym i zawiłym.
  15. Nie podobają ci się mężczyźni zrównoważeni, spolegliwi, sympatyczni i wyraźnie tobą zainteresowani. Uważasz ich za „nudziarzy”.

Jeżeli chociaż część z odpowiedzi ma charakter twierdzący, jesteś kobietą, która kocha za bardzo. Chcesz to zmienić? Przeczytaj książkę „Kobiety, które kochają za bardzo” lub zdecyduj się na terapię w celu rozpoznania wzorca i świadomej zmiany swojego  życia.❤️

105 Lekcja Miłości: Koniec lęku – nie ma się czego bać!

105 Lekcja Miłości: Koniec lęku – nie ma się czego bać!

przeszłość

Tu i Teraz

Rozwiązania nie ma w przyszłości. Rozwiązania nie znajdziesz analizując przeszłość. Rozwiązania nie ma „gdzieś tam”, w innym miejscu. Nie znajdziesz go też zdobywając i osiągając to, co uważasz, że przyniesie ci ukojenie (rozwiązanie problemów, szczęście itp.). Czas to iluzja. Rozwiązanie wszystkich twoich problemów, całego twojego smutku, nieszczęścia i lęku znajduje się TU i TERAZ, ponieważ Bóg (Miłość, Wszechmoc, Wyższa Moc, Istnienie, Nieskończoność – nazwij to jak chcesz) jest tu i teraz – to jest podstawą twojej ucieczki od lęku.

Jeśli się zastanowisz, to zdasz sobie sprawę, że do tej pory szukałeś swojej wolności (od problemów) poza sobą, w przeszłości (analizując, czując winę, wyciągając wnioski, starając ucząc się na błędach itd.), w przyszłości (przez uważanie, że musisz czegoś się nauczyć, coś zdobyć, stać się jakiś, coś zdobyć itd.). Natomiast cały czas ignorujesz jedyny dostępny ci czas – TERAZ. Nie ma innego czasu i nigdy nie będzie. Ty jednak szukasz szczęścia w miejscu i czasie, który nie istnieje i robisz to bardzo wytrwale. Gratuluję determinacji. Ale szukanie rozwiązań tam gdzie ich nie ma przyniesie tylko stres, frustrację, wzmocni ciało bolesne i przyniesie więcej lęku, więcej cierpienia.

Nie ma się czego bać. Dzisiejsza myśl po prostu stwierdza fakt. Nie jest to faktem dla tych, którzy wierzą w iluzje, ale przecież iluzje to nie fakty. W prawdzie nie ma się czego bać. Bardzo łatwo jest to rozpoznać. Lecz bardzo trudno rozpoznać to tym, którzy chcą, aby iluzje były prawdą.” – Kurs Cudów.

Zatrzymaj się.

I rozpoznaj, że moment mocy jest TERAZ. Wszystko co ci jest potrzebne – Miłość (Bóg) dostępna jest teraz. W tej chwili jesteś doskonały, taki jakim stworzył cię Bóg. Dlaczego więc czujesz lęk? Ponieważ (myślisz że) przywłaszczyłeś (ty jako ego) sobie  moc tworzenia jaką ma Bóg (Miłość). Myślisz, że jesteś oddzielną postacią, oddzielną od Stwórcy i swoich braci, uzurpując sobie prawo do szukania szczęścia za wszelką cenę i stawiając siebie w centrum wszechświata. To musi powodować lęk ponieważ bez Miłości nie masz mocy, jesteś skazany na samotność i wygnanie. Sam się skazałeś i wygnałeś w momencie wybrania własnej wątpliwej siły, zamiast mocy Boga i Miłości.

„Obecność lęku jest oczywistą oznaką, że ufasz we własne siły. Świadomość tego, że nie ma się czego bać, wskazuje, że gdzieś w twoim umyśle, choć w miejscu, które jeszcze niekoniecznie rozpoznajesz, przypomniałeś sobie Boga i pozwoliłeś Jego sile zająć miejsce twojej słabości. W momencie, gdy jesteś gotów to zrobić, nie ma już naprawdę czego się bać.” – Kurs Cudów

Podtrzymujesz i ożywiasz lęk w każdej chwili i jedynej chwili w jakiej zawsze jesteś – teraz, poprzez wybieranie swojej siły, zamiast mocy Miłości. Za każdym razem, gdy myślisz, że wiesz lepiej co jest dla ciebie dobre, za każdym razem gdy uciekasz do nieistniejącego czasu (przeszłości i przyszłości), za każdym razem gdy masz myśli pozbawione miłości, za każdym razem gdy wybierasz jedną z postaw strachu, to wybierasz ego za przewodnika, słabość, lęk, winę, walkę i cierpienie.

Zdecyduj inaczej

Wybierz Moc Miłości. To oznacza poddanie swojego ego i  własnej woli –  Bogu i Jego Woli, zakwestionowanie wszystkiego w co do tej pory wierzyłeś, przebaczenie sobie i całemu światu każdej trzymanej urazy, uwolnienie każdej wypartej emocji i kierowanie się postawami Miłości. Ta głęboka decyzja przyniesie zrozumienie i doświadczenia wspomnianej myśli: „Nie ma się czego bać”. Z Miłością nie ma!

Kocham Cię!

 

104 Lekcja Miłości: Wyjdź lękowi naprzeciw

104 Lekcja Miłości: Wyjdź lękowi naprzeciw

nie lękaj się życia

Nasze lekcje na temat lęku dobiegają końca. W ostatnim czasie dzieliliśmy się z wami swoją wiedzą i spostrzeżeniami na temat lęku. Lęk towarzyszy każdemu z nas. Różnią się wyłącznie formy w jakich występuje oraz intensywność doświadczania lęku w umyśle, co powoduje bardziej lub mniej dotkliwe doznania w ciele. Dopóki nie zaakceptujemy naszego lęku, nie przyjrzymy mu się z szacunkiem i nie obdarzymy miłością, będziemy trwać na jego poziomie.

Wszystko się zmienia z wyjątkiem samego prawa zmiany. – Heraklit z Efezu

Nie lękaj się życia i śmierci

Komórki skóry i krwi żyją nie dłużej niż kilka tygodni. Część nas bezustannie przechodzi przez proces śmierci i odradzania. W naturze obserwujemy cyklicznie nastające narodziny i śmierć. Czy możesz sprawić, by wiatr przestał wiać, czy możesz się przyczynić do tego, by po jesieni nie nastąpiła zima? Nie możesz. To samo dotyczy twojego życia. Możesz podejmować różne działania, ale ich efekt nie jest zależny od ciebie. Z jednej strony musisz wziąć pełną odpowiedzialność za wszystko, co ci się przytrafia, co jest niezbędne do skonfrontowania się ze swoim wnętrzem, z drugiej strony to, co się wydarzy w twoim życiu jest poza twoją kontrolą. Gdy zbyt kurczowo trzymasz się czegoś, będziesz musiał to stracić, by nauczyć się żyć bez tego. Jeżeli czegoś bardzo chcesz, również stwarzasz barierę pomiędzy tobą, a rzeczą której pragniesz. Jeżeli twoim celem, jest to byś przestał się bać, nadal będziesz się lękał. Skonfrontowanie się z lękiem, zjednanie się z nim, przyjęcie do siebie, pozwala na transformację i wejście na kolejny poziom.

Życie jest ciągiem naturalnych i samoistnych zmian. Nie stawiaj im oporu – to tylko wywoła smutek. Pozwól rzeczywistości być rzeczywistością. Pozwól rzeczom biec ich naturalnym rytmem, tam gdzie chcą podążać. – Laozi

Zaakceptuj to, co nieuniknione

Coś odchodzi, coś przychodzi. O zmianie pisałam szerzej w lekcji pt. Lęk przed zmianą. Wczoraj byłam z 16 letnim psem u weterynarza. Bardzo źle się czuł. Zrobiono mu specjalistyczne badania. Dostał serię zastrzyków i kroplówkę. Usłyszałam, że i tak może umrzeć. Poczułam ogromny smutek, bałam się że umrze i że już nie będzie obok mnie kochanej włochatej mordki. Jest przy mnie od wielu lat i bardzo go kocham. Zaczęłam płakać. Gdybym zaakceptowała naturalny ciąg wydarzeń, przyjęłabym informację ze spokojem. Emocje, które do mnie przyszły przyjęłam, w sposób jaki opisałam w lekcji: Praktyka emocji.

Kiedy kogoś kocham, pragnę by był blisko mnie. Jednak droga drugiej istoty może być inna. Los nie musi łączyć się z moim lub drogi mogą się rozchodzić, bo to co miało się wydarzyć zostało wypełnione. Robię ze swojej strony wszystko, co może doprowadzić do wyzdrowienia psa, jednak ostateczny rezultat nie jest ode mnie zależny. Tak też funkcjonuje całe nasze życie. Najrozsądniejszym rozwiązaniem jest akceptacja zaistniałych sytuacji. Nadchodzące wydarzenia, myśli, emocje w tym lęk przyjmuj z ufnością, otwórz dla nich ramiona i przytul do serca.

Kiedy weźmiesz odpowiedzialność za wszystko, co cię spotyka a zarazem nie będziesz przywiązany do ostatecznego wyniku, przyjmując ze spokojem i akceptacją to co się wydarza, twoje życie stanie się znacznie łatwiejsze. Będziesz płynął z nurtem życia, bez stawiania oporu zaistniałemu biegowi wydarzeń.

Nie uciekaj od lęku. Sposoby ucieczki Bartek opisał w lekcji pt. Jak uciekamy od lęku. Skonfrontuj się z nim o tym przeczytasz w lekcji pt. Uwolnij swój lęk. Możesz mu również wyjść naprzeciw:

John Powell w książce „Twoje szczęście jest w tobie” zaproponował takie oto działania:

„1. Emocja, której nigdy nie odczuwałem. Dziś podzielę z kimś ten rodzaj emocji.
2. Ryzyko, jakiego nie podjąłem. Dziś podejmę takie ryzyko.
3. Osiągnięcie, do którego nigdy się nie przymierzałem. Dziś podejmę próbę zmierzającą do takiego osiągnięcia.
4. Odrzucenie, któremu nigdy nie dałem szansy. Dziś dam szansę.
5. Potrzeba, do której nigdy nikomu się nie przyznałem. Dziś mam zamiar przyznać się do tej potrzeby.
6. Przeprosiny, na które nigdy nie mogłem się zdobyć. Dziś przeproszę.
7. Afirmacja, której zawsze odmawiałem. Dziś jej nie odmówię.
8. Sekret, którym nigdy się z nikim nie podzieliłem. Dziś zawierzę go komuś.
9. Przykrość, której nigdy nie ujawniłem. Dziś ujawnię tę przykrość.
10. Miłość, której nigdy nie okazywałem. Dziś powiem komuś: „Kocham cię”.”

Kocham cię ❤️

103 Lekcja Miłości: 5 skutecznych ćwiczeń na stres i lęk

103 Lekcja Miłości: 5 skutecznych ćwiczeń na stres i lęk

Zbliżamy się do końca lekcji opisujących strach, lęk i stres. Wczoraj opisałem najskuteczniejsze metody radzenia sobie z nim wg Ajurwedy. Dzisiaj podzielę się garścią kolejnych pomysłów na łagodzenie objawów stresu i lęku. Tym razem będą to jednak różne rodzaje pracy z ciałem. Zaczynamy.

Sport

Każdy wie, że uprawianie sportu ma wiele korzyści zdrowotnych, tych dla ciała jak i umysłu. Nie każdy jednak rodzaj sportu jest odpowiedni dla osób, które chcą poradzić sobie z objawami stresu. Do tego celu najlepsze są sporty aerobowe czyli takie podczas których energia pobierana jest w procesach spalania tlenowego. Mowa o takich aktywnościach jak fitness, pływanie, intensywna jazda na rowerze, bieganie itp. Bieganie szczególnie uważa się za dobrą do tego celu aktywność. Regularne uprawianie sportu wpływa na redukcję hormonów stresu, a pobudza wydzielanie endorfin – hormonów szczęścia. Połączone z odpowiednim odżywianiem przynosi naprawdę dobre rezultaty w walce ze stresem i lękami.

Trening autogenny

Neuromięśniowa technika relaksacyjna. Znana i popularna od wielu lat na całym świecie. Polega na wywoływaniu przez sugestię doznań cielesnych prowadzących do głębokiego rozluźnienia i relaksacji. Technika jest prosta do nauczenia i z łatwością można jej się nauczyć i stosować samemu w domu z książki (Zobacz tutaj). Nie zabiera wiele czasu, zaczyna się od kilku minut, a gdy dochodzi się do wprawy całość trwa do 20 minut. Oprócz właściwości relaksacyjnych dodaje także energii i daje ogólnie lepsze samopoczucie.

Ćwiczenia TRE

O ile trening autogenny rozluźnia i uwalnia napięcia poprzez autosugestię, o tyle ćwiczenia TRE (Trauma Releasing Exercices) uwalniają stres i inne negatywne emocje bezpośrednio z mięśni w których zostały nagromadzone. Pierwotnie zostały stworzone i były (nadal są) wykorzystywane na potrzeby uwalniania traum zespołu stresu pourazowego żołnierzy wracających z wojny dla których standardowe terapie psychologiczne nie przynosiły zamierzonych rezultatów. TRE okazał się nad wyraz skuteczną metodą i zaczął być używany nie tylko przy ciężkich stanach wywołanych traumatycznymi doświadczeniami wojennymi, ale także przy wielu innych problemach emocjonalnych – w tym lęku i codziennego stresu. W wielkim skrócie ćwiczenia polegają na mimowolnym rozluźnianiu mięśni, które zaczynają wibrować i uwalniać ładunek elektryczny w nich zawarty. To przynosi wielką ulgę dla ciała, ale też, co ciekawe, dla umysłu. By nauczyć się tej metody można wybrać się na szkolenie lub do odpowiedniego terapeuty. Można też nauczyć się ich z książki i stosować w domu. Ćwiczenia są dosyć proste i każdy opanuje je bardzo szybko. Książkę możesz kupić np. TUTAJ

Pozycje siły

Za twoimi myślami i emocjami podąża twoje ciało. Jeśli się boisz lub stresujesz, twoje ciało zaczyna się garbić i zamykać, a oddech staje się płytki. To pozycja słabości:

Twoje ciało natomiast jak sprzężenie zwrotne przekazuje umysłowi informacje, że strach jest uzasadniony i wywołuje go jeszcze więcej wtrącając ciebie w błędne koło. O sposobach mentalnych pozwalających przerwać te koło już pisaliśmy i będziemy więcej pisać w miesiącu poświęconym zdrowemu myśleniu. Można je jednak przerwać także zmieniając postawę swojego ciała przyjmując jedną z tak zwanych POZYCJI SIŁY. Ogólnie rzecz biorąc pozycja siły charakteryzuje się otwartą, stabilną postawą obejmującą jak najwięcej przestrzeni jak na obrazku poniżej.

Przyjmowanie świadomie jednej z pozycji siły przez kilka minut, np. przed ważnym spotkaniem znacząco obniża poziom kortyzolu w organizmie i dodaje pewności siebie. Obejrzyj wideo w którym psycholog Amy Cuddy mówi o doświadczeniach potwierdzających stosowanie tych pozycji i wyjaśnia jak to robić skutecznie.

Przytulanie

Przytulać się (prawie) każdy lubi, ale nie każdy wie, że przytulanie się do drugiej osoby uwalnia w organizmie oksytocynę, zwaną eliksirem miłości powodującą poczucie bliskości, bezpieczeństwa i więzi z drugim człowiekiem. Zmniejsza lęki, podwyższa poczucie wartości, redukuje depresje, smutek i zmniejsza stres. Uwalnia też dopaminę odpowiedzialną za dobry humor i motywację. Jeśli więc mamy do kogo, to przytulajmy się jak najczęściej i jak najdłużej. A jeśli nie masz do kogo się przytulić, a byś chciał, to na całym świecie (w Polsce zdobywające popularność) organizowane są  tzw. cuddle party – warsztaty poprawy komunikacji i nie-seksualnego dotyku i przytulania w grupie kilku, kilkunastu osób. Sprawdź 🙂

Podsumowanie

Choć różnych metod fizycznych i technik radzenia sobie ze stresem jest nieskończona ilość, a ich wszystka wymiana zajęłaby mi chyba napisanie książki, to te wymienione powyżej i wczoraj są wg mnie najbardziej warte uwagi do samodzielnego stosowania bez pomocy doświadczonego terapeuty.

A czy ty masz jakieś inne sprawdzone metody radzenia sobie z objawami stresu i lęku, które świetnie sprawdzają się w twoim przypadku? Jeśli tak, to podziel się nimi proszę.

102 Lekcja Miłości: Ajurwedyjskie sposoby na lęk i stres

102 Lekcja Miłości: Ajurwedyjskie sposoby na lęk i stres

Ajurweda

Ajurweda jest skarbnicą wiedzy na temat zdrowego i harmonijnego funkcjonowania ciała i umysłu. Przynosi konkretne rozwiązania na wiele zdrowotnych, mentalnych i emocjonalnych problemów. W tym dla lęku. Poniżej przedstawiam 11 najskuteczniejszych sposobów zmniejszania lub pozbycia się lęków. Przedstawione są wg stopnia ważności. Pochodzą z książki „Ajurweda. Droga do pełni zdrowia” – P. Anselmo, J. S. Brooks

Medytuj

O medytacji pisałem już w lekcji 9 sposobów aby być spokojniejszym i uważniejszym. Rodzajów medytacji jest bardzo dużo. Ajurweda poleca medytację transcendentną, która wg badań, w redukcji stresu i lęków jest dużo skuteczniejsza od innych form relaksacji.

Prowadź uregulowany tryb życia

Osoby z zaburzoną wewnętrzną energią wiatru (typ psychofizyczny wg tego systemu)  jest podatna na doznawanie lęków, dlatego powinna prowadzić regularny tryb życia, który pozwoli na zachowanie równowagi energetycznej – staraj się codziennie wstawać o tej samej porze, jadaj regularnie, także ćwicz i medytuj o stałych porach. Oczywiście nie musisz robić tego z fanatycznym przywiązaniem i rygorem, to w tych czasach nie byłoby możliwe.

Kładź się wcześnie spać

Wg Ajurwedy kluczem do zdrowego stylu życia i równowagi emocjonalnej, nie tylko dla tych co mają problemy ze stresem i lękami, jest wczesne chodzenie spać. Staraj się chodzić spać przed 22 i przynajmniej na godzinę przed snem odejdź od telewizora i innych urządzeń elektronicznych. Wystarczą już takie noce by odczuć wyraźna różnicę.

Stosuj dietę łagodzącą vata (wiatr)

O wskazówkach dietetycznych opartych o ajurwedę pisałem w lekcji: Jak dieta wpływa na odczuwanie i intensywność lęku? Dodam kilka rzeczy: jadaj mało surówek, zawsze łącząc je z tłustym sosem sałatkowym. Unikaj suszonych owoców, jabłek oraz gruszek chyba, że spożyjesz ugotowane. Unikaj także warzyw strączkowych oprócz tofu. Ogranicz jedzenie ziemniaków, kapusty, brokułów i brukselki. Także większość produktów zbożowych nie jest wskazana. Wybieraj ciepłe posiłki i napoje, tłuste dania. Dobry jest ryż i dobrej jakości produkty z parzenicy. Jedz świeże owoce i dużo warzyw uprzednio ugotowanych. Dobre są też orzechy.

Codziennie rób masaż z użyciem oleju

Codzienny automasaż przy użyciu oleju uspokaja na cały dzień oraz daje poczucie równowagi, tak ważne dla osób skłonnych do lęków. Szczegóły wykonania masażu znajdziesz w książce lub w Internecie J

Stosuj zioła i przyprawy

Te substancje są bardzo pomocne w przywracaniu równowagi wiatru i obniżaniu lęków: anyż, cynamon, kmin, imbir, gotu kola, lukrecja, gałka muszkatołowa, sól kamienna, sezam i waleriana. Większość tych przypraw możesz dodawać do każdego przygotowywanego dania, a także robić herbaty z ich mieszanek – indyjska herbata czaj! Sprawdź koniecznie.

Zachowaj umiar

Osoby lękliwe mają skłonność do przesady, zarówno w myśleniu (np. czarnowidztwo i duże zaabsorbowanie negatywnymi myślami), jak i w fizycznych działaniach, także w seksie. Takie osoby nie wiedzą, kiedy przestać, czy to w pracy, zabawy, oglądaniu telewizji, sprzątaniu, gotowaniu itd. Potrzebny jest umiar.

Zwolnij tempo

Pośpiech jest kolejnym po braku umiaru sposobem na zwiększanie lękliwości. Pośpiech powodu brak uważności, koncentracji i dystansu w stosunku do swoich wywołujących lęk myśli. Jak temu zaradzić pisałem w lekcji: 9 sposobów aby być spokojniejszym i uważniejszym.

Oddychaj i pozbądź się stresu i zmartwień

Tzw joga oddechu lub pranajama przynosi wiele technik oddechowych mając oczyszczać, harmonizować i energetyzować zarówno ciało jak i umysł. Najprostszym ćwiczeniem, które jest także wstępem do wielu technik medytacyjnych, jest przyjęcie wygodnej pozycji, zamkniecie oczu i obserwowanie swojego oddechu. Rób to nie próbując go kontrolować, ani zmieniać. Po prostu obserwuj kolejny wdech i wydech. Już pięć minut takiego oddychania przyniesie dużo relaksu.

Słuchaj muzyki, która ukoi twoje nerwy

Choć w badaniach wykazano, że muzyka klasyczna działa bardzo pozytywnie na stres, ogólne samopoczucie, a nawet na kreatywność, to ty wybieraj taką, która działa na ciebie najlepiej i która jest dla ciebie przyjemna. Jest taką muzyką jest Mozart, to świetnie. Jeśli nie, to wybieraj inną i jej słuchaj – najlepiej wykonując wtedy ćwiczenia oddechowe.

Wypełnij powietrze zapachami

Aromaterapia jest znana od dawna. Niektóre zapachy oddziałują bardzo relaksująco na ciało, uspakajając je i odprężając. Dla łagodzenia lęków dobre są aromaty kadzidła, bazylii, pomarańczy, lawendy, goździków i kilku innych. Możesz też kupić gotowe mieszanki olejków eterycznych pomocnych przy stresie i dodawać je do kąpieli, kominków aromatycznych i stosować przy masażach.

Podsumowanie

Pamiętaj, że choć opisane sposoby są bardzo skuteczne w łagodzeniu stresu i lęków, to nic nie zastąpi twojej wewnętrznej pracy z ciałem bolesnym, myślami i uwalnianiem lęku. Wspieraj się więc nimi ale nie przestawaj skupiać się na tym co najważniejsze.

 

Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: