135 Lekcja Miłości: Transformacja ciemnej strony duszy

135 Lekcja Miłości: Transformacja ciemnej strony duszy

transformacja

Wybierz jedną z rozpoznanych w poprzednich ćwiczeniach cech, np.: agresja, która została rozpoznana na podstawie projekcji „mój szef jest agresywny”.

Świadomość

Pierwszym krokiem w transformacji jest rozpoznanie tej cechy w sobie i jej przyjęcie. Zastanów kiedy ty byłeś w jakiś sposób agresywny, mogła być to agresja skierowana do kogoś bliskiego, rzeczy lub samego siebie. Pomocna może być odpowiedź na pytanie: „Kiedy po raz pierwszy poczułam (wstaw swoją cechę) złość?”, „Kiedy po raz pierwszy byłam agresywna?”

Akceptacja i uwolnienie

Gdy już znajdziesz taką sytuację pozwól sobie na pełne jej doświadczenie. Powiedz sobie: „jestem agresywny” i poczekaj na przypływ emocji. Nie opieraj pojawiającym się uczuciom, emocjom i odczuciom w ciele. Obejmij je świadomością i pozwól im być w takiej formie jakiej się pojawiają, nie uciekaj od nich i nie próbuj zmieniać. Po prostu obserwuj. Jednocześnie ignoruj myśli, które pojawiają się na temat tego co czujesz.

Poddawaj się wszystkim odczuciom, jedynie je obserwując aż się całkowicie uwolnią. Może zauważyć, że agresja przechodzi w inną emocję, np. w złość, a następnie w schowany pod nią smutek. Obejmuj je wszystkie świadomością, aż się uwolnią. W zależności od wielkości cienia, może to potrwać kilka minut lub godzin. Jeśli trwa to długo, możesz powoli oswajać się ze swoimi emocjami i podzielić proces na kilka dni. Czas nie ma tu znaczenia.

Wybaczenie

Jeśli w procesie odkrywania swojego cienia lub dopiero w trakcie jego uwalniania uświadomiłeś sobie kiedy powstał i kto się do niego przyczynił (najprawdopodobniej jedno z rodziców), to czas na przebaczenie mu. Może jako mała dziewczynka ze złością uderzyłaś inne dziecko, które zabrało ci zabawkę, a jeden z rodziców potępił twoje zachowanie, co spowodowało to wyparcie twojej złości i agresji, by zasłużyć na jego akceptacje i miłość. Postanów mu to wybaczyć. Będzie to łatwe poprzez zrozumienie, że miał dobre intencje, chciał dla ciebie jak najlepiej i zareagował zgodnie ze swoimi umiejętnościami, wiedzą i doświadczeniem. Po prostu na tamten moment to była najlepsza reakcja jaką mógł podjąć.

Wybacz też sobie, wybacz swojemu wewnętrznemu dziecku, które zostało wtedy zranione i także postąpiło najlepiej jak potrafi, podporządkowując się i stając się takim dzieckiem jakie myślało, że musi zostać, by zasłużyć na akceptacje. Podziękuj mu za to, że przez tyle lat Cię chroniło jednak już to zachowanie i emocje nie są wam potrzebne. Obdarz je miłością i wdzięcznością.

Transformacja

Rozpoznaj jakie pozytywne zasoby niesie uwolnienie się od twojej cechy, w naszym przykładzie od złości i agresji. Np. złość pozwala na lepszą ekspresję, większą stanowczość i asertywność, agresja może być przydatna przy napadzie, w tańcu, uwalnianiu emocji itd. Wszystkie te pozytywne zasoby były do tej pory pogrzebane w cieniu i niedostępne. Zastanów się jak będziesz mógł je wykorzystać w najbliższym czasie. Znajdź przynajmniej trzy sytuacje w których je wykorzystasz.

Miłość

Miłości poświęciliśmy pierwsze 30 Lekcji. Wróć do nich i przyswój zawartą tam wiedzę i ćwiczenia jeśli tego nie zrobiłeś. Będziesz mógł je wykorzystać w tym kroku.

Po wykonaniu poprzednich kroków, wybranie Miłości będzie bardzo łatwe.

Wyobraź sobie siebie jako bańkę jasnoróżowego lub białozłotego światła. Powiedz w myślach „Miłość” i potwórz je delikatnie kilka razy. Skieruj cała swoja uwagę na uczucia płynące z wyboru Miłości. Pobądź chwilę w tym stanie.

Następnie wyobraź sobie jak to światło, którym jesteś obejmuje dotąd wypierane cechy – złość, agresję i jej zasoby – stanowczość itd.

Integracja

By transformacja była trwała, zaadaptuj uwolnione cechy do życia. Wprowadź je tam, gdzie będą przydatne, a gdzie do tej pory ich brakowało. Następnie przeprowadź proces z kolejną wypartą częścią. Każda kolejna będzie przynosić więcej wolności i bezwarunkowej miłości.

105 Lekcja Miłości: Koniec lęku – nie ma się czego bać!

105 Lekcja Miłości: Koniec lęku – nie ma się czego bać!

przeszłość

Tu i Teraz

Rozwiązania nie ma w przyszłości. Rozwiązania nie znajdziesz analizując przeszłość. Rozwiązania nie ma „gdzieś tam”, w innym miejscu. Nie znajdziesz go też zdobywając i osiągając to, co uważasz, że przyniesie ci ukojenie (rozwiązanie problemów, szczęście itp.). Czas to iluzja. Rozwiązanie wszystkich twoich problemów, całego twojego smutku, nieszczęścia i lęku znajduje się TU i TERAZ, ponieważ Bóg (Miłość, Wszechmoc, Wyższa Moc, Istnienie, Nieskończoność – nazwij to jak chcesz) jest tu i teraz – to jest podstawą twojej ucieczki od lęku.

Jeśli się zastanowisz, to zdasz sobie sprawę, że do tej pory szukałeś swojej wolności (od problemów) poza sobą, w przeszłości (analizując, czując winę, wyciągając wnioski, starając ucząc się na błędach itd.), w przyszłości (przez uważanie, że musisz czegoś się nauczyć, coś zdobyć, stać się jakiś, coś zdobyć itd.). Natomiast cały czas ignorujesz jedyny dostępny ci czas – TERAZ. Nie ma innego czasu i nigdy nie będzie. Ty jednak szukasz szczęścia w miejscu i czasie, który nie istnieje i robisz to bardzo wytrwale. Gratuluję determinacji. Ale szukanie rozwiązań tam gdzie ich nie ma przyniesie tylko stres, frustrację, wzmocni ciało bolesne i przyniesie więcej lęku, więcej cierpienia.

Nie ma się czego bać. Dzisiejsza myśl po prostu stwierdza fakt. Nie jest to faktem dla tych, którzy wierzą w iluzje, ale przecież iluzje to nie fakty. W prawdzie nie ma się czego bać. Bardzo łatwo jest to rozpoznać. Lecz bardzo trudno rozpoznać to tym, którzy chcą, aby iluzje były prawdą.” – Kurs Cudów.

Zatrzymaj się.

I rozpoznaj, że moment mocy jest TERAZ. Wszystko co ci jest potrzebne – Miłość (Bóg) dostępna jest teraz. W tej chwili jesteś doskonały, taki jakim stworzył cię Bóg. Dlaczego więc czujesz lęk? Ponieważ (myślisz że) przywłaszczyłeś (ty jako ego) sobie  moc tworzenia jaką ma Bóg (Miłość). Myślisz, że jesteś oddzielną postacią, oddzielną od Stwórcy i swoich braci, uzurpując sobie prawo do szukania szczęścia za wszelką cenę i stawiając siebie w centrum wszechświata. To musi powodować lęk ponieważ bez Miłości nie masz mocy, jesteś skazany na samotność i wygnanie. Sam się skazałeś i wygnałeś w momencie wybrania własnej wątpliwej siły, zamiast mocy Boga i Miłości.

„Obecność lęku jest oczywistą oznaką, że ufasz we własne siły. Świadomość tego, że nie ma się czego bać, wskazuje, że gdzieś w twoim umyśle, choć w miejscu, które jeszcze niekoniecznie rozpoznajesz, przypomniałeś sobie Boga i pozwoliłeś Jego sile zająć miejsce twojej słabości. W momencie, gdy jesteś gotów to zrobić, nie ma już naprawdę czego się bać.” – Kurs Cudów

Podtrzymujesz i ożywiasz lęk w każdej chwili i jedynej chwili w jakiej zawsze jesteś – teraz, poprzez wybieranie swojej siły, zamiast mocy Miłości. Za każdym razem, gdy myślisz, że wiesz lepiej co jest dla ciebie dobre, za każdym razem gdy uciekasz do nieistniejącego czasu (przeszłości i przyszłości), za każdym razem gdy masz myśli pozbawione miłości, za każdym razem gdy wybierasz jedną z postaw strachu, to wybierasz ego za przewodnika, słabość, lęk, winę, walkę i cierpienie.

Zdecyduj inaczej

Wybierz Moc Miłości. To oznacza poddanie swojego ego i  własnej woli –  Bogu i Jego Woli, zakwestionowanie wszystkiego w co do tej pory wierzyłeś, przebaczenie sobie i całemu światu każdej trzymanej urazy, uwolnienie każdej wypartej emocji i kierowanie się postawami Miłości. Ta głęboka decyzja przyniesie zrozumienie i doświadczenia wspomnianej myśli: „Nie ma się czego bać”. Z Miłością nie ma!

Kocham Cię!

 

64 Lekcja Miłości: Uporządkuj swoje życie na wiosnę

64 Lekcja Miłości: Uporządkuj swoje życie na wiosnę

cel

 

Wiosna to piękny czas do wprowadzenia w życie nowych idei. Nim przyjdzie „nowe”, warto zrobić w swoim życiu nieco przestrzeni dla tego, co ma dopiero nadejść. Sprzątnij to, co niepotrzebne, pożegnaj rzeczy, które przestały być użyteczne. Wiosenna aura sprzyja podejmowaniu nowych aktywności. Wykorzystaj ten czas i zacznij czynnie kreować życie o którym dotychczas marzyłeś.

Posprzątaj w swoim domu

Być może to trywialne, ale najlepiej jest rozpocząć robienie życiowych porządków od wysprzątania swojego domu. Zadbaj o to, by Twój dom lśnił, byś z przyjemnością wchodził do swojego mieszkania. Spakuj ubrania w których już nie chodzisz i oddaj ubogim. Rozdaj to, co nie jest Ci potrzebne. Moje zalecenia dotyczą nie tylko ubrań, zrób to samo z innymi przedmiotami.

Pożegnaj przeszłość

Pragniesz iść naprzód, jednak jest Ci ciężko cokolwiek zrealizować? Być może, całkiem niepotrzebnie, niesiesz na swoich barkach doświadczenia z przeszłości. Człowiek, jako jedyna istota, potrafi cierpieć z tego samego powodu, setki razy. Choć zdarzenie miało miejsce tylko raz, w głowie jest odtwarzany ten sam scenariusz po stokroć. Jeżeli w Twojej przeszłości wydarzyło się coś, co nie daje Ci spokoju, drogą do wyzwolenia od dręczących myśli jest przebaczenie. Wybacz sobie, bądź swojemu „oprawcy”. Jeżeli jest to dla Ciebie zbyt trudne, zapisz się na terapię, o ile czujesz się gotowy na to, by postawić pierwszy krok i rozpocząć „drugie” życie.

Zapomnij o wszystkich określeniach, które dotychczas sobie nadawałeś. Pożegnaj się z etykietką bycia nieśmiałym, dziecinnym, czy leniwym. Zastanów się, dlaczego dotychczas warto było być leniwym? Co dzięki temu zyskiwałeś? Czego nie musiałeś robić i przed czym chroniło cię lenistwo? Zadaj te same pytania, do pozostałych ograniczających Cię określeń.

Zacznij robić to o czym myślisz

Zdobądź się na odwagę i zrób pierwszy krok w kierunku realizacji, tego o czym marzysz. Z doświadczenia wiem, że można poświęcić wiele godzin, dni, a nawet lat na myślenie o swoich marzeniach. Do chwili, gdy nie podejmiemy odpowiednich działań, nie zaplanujemy dokładnie naszego celu, ani nie określimy działań jakie podejmiemy, by go zrealizować, nasze marzenia najprawdopodobniej pozostaną w sferze marzeń… Chyba, że zdarzy się cud. Czas wziąć odpowiedzialność za to, co nas spotyka. Bartek napisał dwa ciekawe artykuły na temat planowania, zachęcam Cię do zapoznania się z ich treścią: Jakie masz życiowe cele? Nie obawiaj się niepowodzenia. Jeśli nie spróbujesz, nigdy się nie dowiesz, czy realizacja celu była możliwa.

Nie trać czasu

Gdy już wiesz dokąd podążasz, pomyśl o zarządzaniu czasem. Wypisz na kartce aktywności, które wykonujesz każdego dnia, wyznacz czas w którym będziesz angażował się w działania związane z Twoim celem. Uwzględnij czas dla rodziny, dla domu, na swoje hobby, pracę i odpoczynek. Zastanów się, co możesz zrobić, by zyskać dodatkowe minuty. Być może spędzasz dużo czasu na scrollowaniu portali społecznościowych, grę na komputerze lub oglądasz telewizję. Ok. Nie ma w tym nic złego, jeśli to lubisz. Wyznacz sobie 20 – 30 minut, a później zacznij wykonywać zaplanowane czynności. Jadąc pociągiem do pracy, możesz czytać książkę, słuchać audiobooka lub korzystać z aplikacji do nauki angielskich słówek.

Wizualizacja celu

Każdego wieczoru, możesz wizualizować swój cel. Zamknij oczy i zobacz siebie oczami wyobraźni w nowej pracy, w nowym domu, czy też w nowym związku. Skup się na pozytywnych odczuciach jakie płyną ze zrealizowanego celu. Patrz na swój cel z miłością. Gdy otworzysz oczy, podziękuj za wszystko to, co masz już teraz oraz za to czego w danym dniu doświadczyłeś. Podążaj cierpliwie w kierunku celu a marzenia staną się twoją codziennością 💚❤️💜

 

„Kiedy się czegoś pragnie, wtedy cały wszechświat sprzysięga się, byśmy mogli spełnić nasze marzenie. ” Paulo Coelho
59 Lekcja Miłości: Kochaj i akceptuj siebie

59 Lekcja Miłości: Kochaj i akceptuj siebie

Sposób by zawsze czuć się dobrze

„Gdy pokochasz siebie, doznasz takiego przypływu dobrych uczuć i uskrzydlającego szczęścia, że aż zatańczysz z radości. GDY POKOCHASZ SIEBIE, POCZUJESZ SIĘ DOBRZE” – Louise Hay

Jeśli chcesz poczucia spełnienia w którymkolwiek obszarze swojego życia, czy to będzie stworzenie szczęśliwego związku, skuteczne realizowanie planów zawodowych, wolność emocjonalna, Miłość, motywacja do działania, czy satysfakcjonujące ciało, to akceptacja i miłość do samego siebie jest niezbędnym fundamentem, na którym będzie możliwe zbudowanie solidnego, trwałego i szczęśliwego życia.

Bez tego możesz starać się robić bardzo dużo, budować wspaniałe cele, które jednak postawione na kruchym fundamencie braku akceptacji, szybko runą, a Ty po raz kolejny upadniesz… i wcale nie wstaniesz silniejszy. Możesz obwinić się lub świat i pogrążyć się jeszcze bardziej w stan deprywacji i braku akceptacji. I jak samospełniająca przepowiednia potwierdzisz tylko niskie poczucie swojej wartości.

Musisz przerwać ten proces i zacząć się akceptować, to pierwszy krok, który umożliwi cię kochanie siebie… a stamtąd już czekają cię szerokie wody, wody w której będziesz czuł się swobodnie jak ryba. Po prostu zawsze, niezależnie od sytuacji zewnętrznych będziesz czuć się dobrze.

Akceptacja siebie

Choć może to być dla ciebie zaskakujące, to podstawowy sposób na akceptacje siebie jest bardzo prosty i niezwykle skuteczny jeśli będziesz go regularnie stosować.

Przez miesiąc powtarzaj sobie wielokrotnie i z przekonaniem (choć na początku może go nie być): „JA… wstaw swoje imię… AKCEPTUJĘ SIEBIE”. Powtarzaj to setki razy dziennie, zaczynając zaraz po obudzeniu się, potem przed lustrem i w każdej wolnej chwili w ciągu dnia. Niech stanie się to twoją nieodłączną codzienną mantrą.

Gdy będziesz powtarzać tą mantrę, na pewno pojawia się w twojej głowie myśli jej zaprzeczające i się na nią nie zgadzające typu „przecież siebie nie akceptuje”, lub „nie mogę się zaakceptować, bo jestem brzydka” itd… Za każdym razem gdy tak myśl się pojawi powiedz: „To nie prawda, od teraz akceptuję siebie w pełni”. Rób to za każdym razem.

Zasługujesz na dobro

Ważnym w budowaniu akceptacji siebie jest zdanie sobie sprawy i poczucie w sercu, że zasługujesz na to, by twoje życie było piękne, dobre, spełnione, radosne i takie jakiego pragniesz. Jak teraz o tym myślisz? Myślisz, że zasługujesz na to?

Jeśli nie, to pozwól sobie wewnętrznie na spełnienie swoich pragnień.

Stań przed lustrem i powiedz sobie: „Zasługuję na to, by mieć wspaniałe życie i akceptuje to teraz”. Powtórz to kilka razy. Z każdym kolejnym razem powiedz to z większym entuzjazmem i przekonaniem.

Jak się teraz czujesz? Jeśli nadal pojawia się jakiś wewnętrzny sprzeciw, to dodaj: „odrzucam wszelką niezgodę, na to by zasługiwać na szczęście. Zasługuję na nie”. Powtarzaj to ćwiczenie codziennie.

Wybaczenie sobie

Na drodze do akceptacji i pokochania siebie jedną z najważniejszych kwestii jest wybaczenie sobie i innym wszystkich trzymanych żalów i uraz, całego krytykowania siebie, umniejszania swojej wartości, popełnionych błędów, zrobionych lub niezrobionych rzeczy, swojemu ciału, rodzinie, politykom, a nawet światu w jakim żyjesz.

Wybaczenie, to niezwykły proces, który oczyszcza i otwiera serce. Uwalnia je ze wszystkich emocjonalnych toksyn takich jak wspomniany żal ale też lęk, złość, ból emocjonalny czy smutek.

Weź kartkę papieru i zacznij na niej pisać strumieniem o wszystkim co wybaczasz sobie i innym. Niech dzieje się to poza logicznym rozumowaniem, niech wypływa spontanicznie, automatycznie wprost z emocji.

Przykład:

– wybaczam sobie, że kiedyś zrobiłem to i to (napisz dokładnie co). Wybaczam sobie podjęcie tamtych decyzji. Wybaczam mamie, tacie, rodzinie, że zrobili to i tamto. Wybaczam sobie, że myślałem sobie to i tamto. Wybaczam sobie, że nie kochałem siebie. Wybaczam sobie, że nie udało mi się zrealizować moich planów. Wybaczam sobie moje lenistwo. Wybaczam sobie moja chorobę. Wybacza sobie wszystko.

Pisz tak przez przynajmniej 15 minut, czym dłużej będziesz to robić, tym bardziej będziesz wchodził w głąb najważniejszych uraz, trudnych i wywołujących dużo emocji. Przebaczenie im przyniesie największe efekty.

Gotowość na Miłość

Na początek to wystarczy. Ćwicząc regularnie przez miesiąc trzy przedstawione metody twoje poczucie wartości i akceptacja siebie bardzo wzrośnie, a serce na tyle się otworzy, że będzie gotowe na przejaw Miłości, która zawsze w nim była. Jesteś wart miłości! Uwierz w te słowa, a Twoje życie się zmieni na lepsze.

„Kochać samego siebie – to początek romansu na całe życie.” (Oskar Wilde)

50 Lekcja Miłości: Rodzina to duchowy pokój lekcyjny dla Miłości

50 Lekcja Miłości: Rodzina to duchowy pokój lekcyjny dla Miłości

rodzice

Rodzice! Sam ich wybierasz

Louise L. Hay, światowej sławy terapeutka i autorka bestsellerowej książki „Możesz uzdrowić swoje życie” którą serdecznie polecamy pisze w niej:

„Zgadzam się z teorią, że to my wybieramy sobie rodziców. Lekcje, jakie pobieramy od życia, wydają się doskonale odpowiadać „słabościom” naszych rodziców. Wierzę, że jesteśmy w niekończącej się podróży przez wieczność. Przybyliśmy na tę planetę, by przerobić konkretne lekcje potrzebne do naszego duchowego rozwoju. Wybieramy płeć, kolor skóry, kraj. Następnie rozglądamy się za rodzicami, którzy doskonale „odzwierciedlą” nasze wzorce. Nasz pobyt na tej planecie to jakby chodzenie do szkoły. Jeśli chcesz być kosmetyczką, idziesz do szkoły przygotowującej do tego zawodu. Jeśli chcesz być mechanikiem uczysz się w szkole technicznej. Jeśli chcesz być prawnikiem, studiujesz prawo. Rodzice, których sobie wybrałeś byli najlepszymi „znawcami” przedmiotu, którego zdecydowałeś się nauczyć. Gdy dorastamy, mamy tendencje do wytykania naszym rodzicom ich przewinień. Mówimy: „Wy mi to zrobiliście, to wasza wina”. Ja jednak uważam, że sami ich sobie wybraliśmy”.

 

Obwiniamy rodziców o brak pewności siebie, biedę, brak wykształcenia, porzucenie, molestowanie, brak zainteresowania, brak miłości, kary cielesne, zmuszanie do różnych czynności, brak troski lub nadmierną troskę, o pijaństwo, o brak ogłady, inteligencji, brak czułości, brak wpojenia wartości pomocnych w odniesieniu sukcesu itd. Ta lista może ciągnąć się w nieskończoność.

Z powyższego cytatu wynika jednak, że to nie oni są za to odpowiedzialni, a my! To każdy z nas wybrał sobie rodzinę z takimi, a nie innymi problemami jako swój duchowy pokój lekcyjny. Te „problemy” o które oskarżamy rodzinę, to tak naprawdę okazja do wzrostu, rozwoju, do uwolnienia się od tych uraz w swoim sercu i obudzenie w sobie Miłości,, która zawsze w nas była i jest.

Rodzice na wyższym planie zgodzili się być w pewnym sensie naszymi „oprawcami” dla naszego własnego rozwoju. Gdy to zrozumiesz i im wybaczysz, zamiast uraz do nich poczujesz wdzięczność, a zamiast lęku bezwarunkową Miłość, a z nią uwolnią się sukcesywnie twoje „problemy”.

Jak uwolnić się od lęku oraz uraz i obudzić w sobie Miłość?

  1. Zrozum, że rodzina to system w którym wszystko ze wszystkim jest połączone i że nie ma jednej przyczyny problemów. Przeczytaj lekcje: O życiu w rodzinie
  2. Uświadom sobie, że rodzina jest twoim lustrem. Przeczytaj lekcje Rodzina jako lustro i stosuj zawarte w niej wskazówki.
  3. Zmień ograniczające Cię przekonania i uwolnij się od negatywnych emocji. Przeczytaj Autopilot Podświadomości
  4. Wybierz w swoim sercu Miłość. Jak to zrobić pisaliśmy już w wielu Lekcjach Miłości więc wróć do nich i skorzystaj z ćwiczeń w nich opisanych.
  5. Wybacz rodzicom i najbliższym wszystkie urazy jakie żywisz w stosunku do nich. Wskazówki jak to zrobisz znajdziesz w naszych lekcjach. W przyszłości w naszych lekcjach znajdziesz konkretne metody jak to zrobić. Pojawi się też kurs wybaczania. Możesz też umówić się na sesję Life & Love Coaching podczas której przeprowadzimy proces wybaczania i uwalniania emocji oraz przekonań.

 

23 Lekcja Miłości: 1 Przeszkoda dla miłości – skrywane urazy, trzymane żale

23 Lekcja Miłości: 1 Przeszkoda dla miłości – skrywane urazy, trzymane żale

 

Żywić urazę to zapomnieć kim się jest (Miłością). Trzymać żale to być pogrążonym w przeszłości, która już dawno minęła. Gdy widzisz kogoś czy coś przez pryzmat skrywanych uraz, to nie widzisz tego w ogóle. To co wydaje Ci się, że widzisz, to jedynie myśli o przeszłości, które generują na nowo negatywne emocje – te jednak nie mają nic wspólnego z drugą osobą – tak naprawdę tymi myślami i uczuciami atakujesz sam siebie – tu i teraz, blokujesz całą dostępną w sercu Miłość, a poprzez myśli o tym, co rzekomo stało się w przeszłości projektujesz (tzn. przenosisz) odpowiedzialność za to co teraz czujesz (a sam to wybrałeś w tej chwili) na wyobrażoną osobę, miejsce czy rzecz w przeszłości. Wyobrażoną, bo nie istnieje już nigdzie poza Twoim umysłem. Być może kiedyś, dawno temu coś się wydarzyło, jednak teraz to już tylko wyobrażone wspomnienie, obraz w głowie, który wpływa tylko na Ciebie. Każda skrywana uraza w końcu spowoduje poczucie winy choć nieświadoma, to odbije się na Twoim zdrowiu, związkach i całym życiu. Zastanów się czy trzymanie się wyimaginowanych myśli i uczuć warte jest Twojego zdrowia, szczęścia i pokoju ducha?

 

Miłość nie żywi żalu

Miłość nie żywi żalu. Miłość jest osadzona w teraźniejszości, jej moc przejawia się zawsze w tu i teraz, w umyśle, który choć na chwilę jest wolny od przeszłości. Jej naturalną odpowiedzią jest przebaczenie, które w tym wypadku oznacza po prostu przeoczanie. W przeciwieństwie do pielęgnowanych uraz, które oddzielają Cię od samego siebie i od drugiej osoby, przebaczenie widzi jedynie popełniony błąd, który przeocza rozpoznając w drugim samego siebie – rozpoznaje tą sama Miłość, którą sam jest – widzi więc, że wybranie urazy, to porzucenie siebie, porzucenie Miłości. Trzymanie urazy, to po prostu zdrada samego siebie.

Pamiętaj. Zawsze chodzi o Ciebie, a nie o drugą osobę. Przeoczenie błędu nie oznacza, że się nim nie zajmiesz jeśli wymaga jakiejś interwencji. Robisz, co jest konieczne w danej sytuacji. Oznacza jedynie, że w sercu wybierasz Miłość, by Cię prowadziła, zamiast urazy jako swojego przewodnika. Zmiana jest głównie wewnętrzna. Postanów porzucić wszystkie skrywane urazy – zrób to dla siebie, a zobaczysz, że w miejsce każdej porzuconej urazy pojawi się odrobina światła, radości, szczęścia i miłości.

W każdej chwili zadawaj sobie pytanie: Wolę być szczęśliwy czy mieć racje (każde trzymanie się racji, to tworzenie urazy)? Nie możesz mieć obu. Zawsze dokonujesz wyboru, a najlepszą i jedyną odpowiedzią jest Miłość – więcej w LEKCJI 21

„Miłość nie żywi uraz. Gdy pozwolę wszystkim moim urazom przeminąć, poznam, że jestem doskonale bezpieczny” – Kurs Cudów

 

 

Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: