151 Lekcja Miłości: Wyzwanie #5 Bądź wybaczający

151 Lekcja Miłości: Wyzwanie #5 Bądź wybaczający

Oceniające ego

Wybaczenie może być bardzo trudnym wyborem dla przeciętnego człowieka ponieważ w każdym tkwi silne, arbitralne i mocno osadzone w zbiorowym archetypie przekonanie o istnieniu dualności dobra i zła przejawiającego się miedzy innymi jako uczciwość – nieuczciwość, ważne – nieważne, dozwolone –niedozwolone, akceptowalne – nieakceptowane, warte – niewarte itd.

Z tej wiary rodzi się kolejne przekonanie obowiązku „uzasadnionej” oceny – pozytywnej dla „dobra”, i potępiającej dla „zła”. Ten purytański mechanizm ego oparty na potępieniu, winie i wstydzie, a pozbawiony współczucia i miłości jest podstawą postawy każdego kto żyje w myśl zasady „oko za oko” wymierzając „uzasadnione” kary, atakując w „usprawiedliwionym” odwecie. Widzimy to zarówno na arenie międzynarodowej jak i w większości relacji interpersonalnych w kręgach rodzinnych, zawodowych, społecznych itd.

Zastanów się jakie trzymasz, twoim zdaniem uzasadnione urazy – do kogo i za co? I jakie wywołuje to w tobie emocje?

Wybaczający Duch

Natomiast Duch z którym próbujemy się połączyć poprzez Intencje przyjęcia postaw dla niego charakterystycznych jest niewinny w swojej naturze i pozbawiony dualności dobra i zła. W Duchu wszechświat stanowi Jedność, jak więc mógłby istnieć podział na „to” i „tamto”?!

Podział na „dobre” i „złe” nie istnieje nigdzie indziej niż w naszym oceniającym umyśle i jest arbitralny – narzucamy znaczenie wydarzeniom zgodnie z naszymi przekonaniami i wewnętrznym programowaniem, które nie jest tym samym co samo wydarzenie. To tylko subiektywna ocena.

Zaznajamiając się coraz bardziej z naturą świadomości dowiadujemy się, że wszystkie wydarzenia są wynikiem wszystkiego we wszechświecie, w tym naszych postaw i czynów, oraz, że ich interpretacja jest jedynie subiektywną oceną powstałą z projekcji własnych nieświadomych oraz wypartych przekonań i emocji (więcej o tym pisałem w lekcjach dotyczących naszemu cieniowi, w lekcji o zasadzie lustra i w paru innych). Ocenianie, potępianie, krytykowanie, trzymane żale oraz urazy, obrażanie się, atakowanie w odwecie, poczucie krzywdy, nieszczęścia itd. są wiec niczym innym jak potępianiem i karaniem samego siebie – gdy to zrozumiemy, wybaczenie zaczyna być prostą sprawą i wyborem możliwym do przyjęcia.

Czym wybaczenie nie jest?

Powszechnie, gdy mówi się o wybaczeniu ma się na myśli odpuszczenie grzechu winowajcy z pozycji pokrzywdzonego który unosząc się na poziom dumy jest na tyle wspaniałomyślny (w pejoratywnym znaczeniu), że postanawia w swojej „dobroci” rozgrzeszyć „oprawcę” ale nie zapomnieć. To nie jest wybaczenie o którym my mówimy. Taki rodzaj „wybaczenia” zatrzymuje w nas całą urazę i wyparte emocje (poczucie winy) i nadal przenosi je na zewnętrznego winowajcę. Tak naprawdę nic się nie zmienia poza zewnętrzną fasadą i przyjętym pozorem bycia „wspaniałomyślnym” w swoim godnym podziwu czynem.

Wybaczenie o którym my mówimy jest zrozumieniem (które przychodzi z nauką o prawach świadomości), że tak naprawdę nie ma co wybaczać ponieważ tak naprawdę nie ma jednego oddzielnego winowajcy – są tylko kozły ofiarne zrodzone z wypaczonego postrzegania, nierealnych oczekiwań i projekcji własnego poczucia winy.

Temat przebaczenia jest niezwykle ważny w procesie rozwijania świadomości, łączenia się z Duchem i usuwania przeszkód stojących na drodze obudzenia w sobie Miłości. Jedna lekcja to zdecydowanie za mało, by wyczerpująco go opisać. Poświęcimy mu w przyszłości przynajmniej kilkanaście lekcji w których krok po kroku opiszemy przebaczenie, jego rodzaje i teoretyczne podstawy oraz praktyczne zastosowanie i ich implikacje.

A tym czasem kilka wskazówek pomocnych w wyborze wybaczającej postawy.

Pomoce w przyjęciu wybaczania

  • Zrozum i zaakceptuj niedoskonałość ludzi i świata wraz z ich negatywnym programowaniem, wypaczonym postrzeganiem świata, niezdolnością dokonywania słusznych wyborów, wewnętrznymi lękami, poczuciem winy itd. Choć każdy stara się pokazywać coś innego, tak właśnie wygląda przeważająca część społeczeństwa.
  • Przyjmij, że każdy postępuje najlepiej jak potrafi w danym momencie i ma pozytywne intencje jednak przez swoje ograniczenia (patrz punkt pierwszy) nie jest w stanie postępować inaczej niż to robi w danym momencie. Gdyby mógł na pewno zrobiłby to lepiej.
  • Zrozum, że twoje postrzeganie tego co jest dobre i złe, co powinno się wydarzyć a co nie, jaki ktoś powinien być, a jaki nie powinien itd. są tylko twoimi nieuświadomionymi programami powstałymi w procesie socjalizacji i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, która nigdy nie będzie dokładnie taka jak tego pragniesz.
  • Zaznajom się z zasadą lustra i przyjrzyj się swojemu cieniowi. Wykonaj ćwiczenie z lekcji 134

WYZWANIE

Postanów dzisiaj wybaczać czyli odpuszczać wszystkim i wszystko (żale, pretensje, krzywdy, niespełnione oczekiwania, ból, chorobę itd.), także sobie, całą przeszłość i wszystko, czego doświadczysz!!!

A w ciągu dnia, gdy będziesz miał godzinę dla siebie wykonaj poniższe ćwiczenie:

  1. Relaksacja

– Usiądź lub połóż się wygodnie

– Weź kilka powolnych i głębokich oddechów

– Oddychając powoli nawiąż kontakt ze swoim ciałem: skup się powoli na każdej części twojego ciała przenosząc tam uwagę. Zacznij od świadomości stóp, nóg, potem powoli uświadamiaj sobie wrażenia ze świadomości pośladków, brzucha, klatki piersiowej, pleców, karku i szyi oraz twarzy i całej głowy.

– Nawiąż kontakt ze swoimi uczuciami. Co czujesz? W którym kierunku przemieszają się uczucia? Są lekkie, ciężkie? Obserwuj je łagodnie przez chwile nie próbując ich zmieniać. Pamietaj o łagodnym, spokojnym i relaksującym oddechu.

  1. Poproś o pomoc

Nie przebaczysz innym i sobie z poziomu swojego ego, które chełpi się swoim bólem. Potrzebujesz pomocy kogoś większego od ciebie. Łagodnie i w pokorze poproś Boga (Ducha, Ducha Świętego, Istnienie, Miłość) o pomoc w uwalnianiu i przebaczaniu wszystkich trzymanych uraz i w uwolnieniu ich w Ich Świetle Przebaczającej Miłości. Możesz sobie wyobrazić jak łączysz się z Nim.

  1. Praktyka przebaczenia

– Najpierw wybacz swojej matce, która jest symbolem uraz związanych ze wszystkimi kobietami.

– Przypomnij sobie wszystkie urazy i krzywdy związane z mamą, wszystkie kłótnie, nieporozumienia, nierozwiązane konflikty itd. Pozwól sobie na odczuwanie wszystkich emocji, które będą się pojawiać i temu towarzyszyć. Odpuść opór przed nimi ale jednocześnie ich nie oceniaj i nie próbuj zmieniać.

– Następnie wyobraź sobie matkę stojącą przed tobą (nawet jeśli już nie żyje) i szczerze, z głębi serca powiedz do niej: „Mamo, wybaczam Ci wszystko… Mamo, dziękuje Ci za wszystko… Mamo, kocham Cię…” – i obejmij ją w wyobraźni

– Przez cały czas pozwalaj sobie na emocje które się pojawiają i je obserwuj. Niech pojawiają się w takiej formie i intensywności jaką chcą. Nie ingeruj w nie. Odpuszczaj jedynie opór przed ich doświadczaniem i obserwuj jak się zmieniają. Pozostań w tej świadomej uwadze ich obserwacji aż się wyczerpią.

– Proces powtórz ze swoim tatą, który będzie symbolem wszystkich mężczyzn

– Powtórz go też pojedynczo z każdym do kogo jeszcze żywisz urazę jeśli będzie taka potrzeba.

– Następnie wybacz sobie wszystkie swoje „złe” uczynki, niespełnione cele, zaniechane czynności, wyrządzone krzywdy, całe swoje lenistwo, poczucie winy itd. Przypomnij sobie przy tym, że w tamtym czasie postępowałeś tak jak najlepiej potrafiłeś i po prostu nie byłeś w stanie postąpić inaczej. Podobnie jak z mamą i tatą, wyobraź sobie siebie i w myślach powiedz patrząc na siebie „Wybaczam Ci wszystko… Dziękuje Ci za wszystko… Kocham Cię…!” – i w wyobraźni obejmij siebie.

– Ostatnim krokiem jest wybaczenie samemu Bogu jakkolwiek go pojmujesz. Jest on kozłem ofiarnym, którego często obwiniamy za nasze i świata nieszczęścia, winimy go za nasz los, obwiniamy za zsyłane choroby i śmierć bliskich. Przyjmij, że Bóg nie miał z tym nic wspólnego. Wszystkie doświadczenia ludzi i twoje są konsekwencją świadomych i nieświadomych wyborów, przekonań i wierzeń. Bóg nie gra z tobą w kości. Czas mu wybaczyć, odpuścić i uwolnić wszystkie trzymane żale.

Przywołaj w wyobraźni obraz Boga (każdy widzi Go na swój sposób więc wybierz ten, który działa w twoim przypadku), może to być konkretna symboliczna forma, jakiś abstrakt lub słup świata. Przywołaj w pamięci wszystkie nieszczęścia za które Go obwiniałeś. Poddawaj i uwalniaj wszystkie emocje, które się pojawiają i powiedz Bogu głęboko i ze szczerego serca: „Boże, wybaczam Ci wszystko… Boże, dziękuje Ci za wszystko… Boże, Kocham Cię…!”. I w wyobraźni połącz się z Nim zlewając się w Jedność i uwalniając wszystkie negatywne emocje…

– Wybierz w zamian jedność z Miłością, radością i szczęściem.

135 Lekcja Miłości: Transformacja ciemnej strony duszy

135 Lekcja Miłości: Transformacja ciemnej strony duszy

transformacja

Wybierz jedną z rozpoznanych w poprzednich ćwiczeniach cech, np.: agresja, która została rozpoznana na podstawie projekcji „mój szef jest agresywny”.

Świadomość

Pierwszym krokiem w transformacji jest rozpoznanie tej cechy w sobie i jej przyjęcie. Zastanów kiedy ty byłeś w jakiś sposób agresywny, mogła być to agresja skierowana do kogoś bliskiego, rzeczy lub samego siebie. Pomocna może być odpowiedź na pytanie: „Kiedy po raz pierwszy poczułam (wstaw swoją cechę) złość?”, „Kiedy po raz pierwszy byłam agresywna?”

Akceptacja i uwolnienie

Gdy już znajdziesz taką sytuację pozwól sobie na pełne jej doświadczenie. Powiedz sobie: „jestem agresywny” i poczekaj na przypływ emocji. Nie opieraj pojawiającym się uczuciom, emocjom i odczuciom w ciele. Obejmij je świadomością i pozwól im być w takiej formie jakiej się pojawiają, nie uciekaj od nich i nie próbuj zmieniać. Po prostu obserwuj. Jednocześnie ignoruj myśli, które pojawiają się na temat tego co czujesz.

Poddawaj się wszystkim odczuciom, jedynie je obserwując aż się całkowicie uwolnią. Może zauważyć, że agresja przechodzi w inną emocję, np. w złość, a następnie w schowany pod nią smutek. Obejmuj je wszystkie świadomością, aż się uwolnią. W zależności od wielkości cienia, może to potrwać kilka minut lub godzin. Jeśli trwa to długo, możesz powoli oswajać się ze swoimi emocjami i podzielić proces na kilka dni. Czas nie ma tu znaczenia.

Wybaczenie

Jeśli w procesie odkrywania swojego cienia lub dopiero w trakcie jego uwalniania uświadomiłeś sobie kiedy powstał i kto się do niego przyczynił (najprawdopodobniej jedno z rodziców), to czas na przebaczenie mu. Może jako mała dziewczynka ze złością uderzyłaś inne dziecko, które zabrało ci zabawkę, a jeden z rodziców potępił twoje zachowanie, co spowodowało to wyparcie twojej złości i agresji, by zasłużyć na jego akceptacje i miłość. Postanów mu to wybaczyć. Będzie to łatwe poprzez zrozumienie, że miał dobre intencje, chciał dla ciebie jak najlepiej i zareagował zgodnie ze swoimi umiejętnościami, wiedzą i doświadczeniem. Po prostu na tamten moment to była najlepsza reakcja jaką mógł podjąć.

Wybacz też sobie, wybacz swojemu wewnętrznemu dziecku, które zostało wtedy zranione i także postąpiło najlepiej jak potrafi, podporządkowując się i stając się takim dzieckiem jakie myślało, że musi zostać, by zasłużyć na akceptacje. Podziękuj mu za to, że przez tyle lat Cię chroniło jednak już to zachowanie i emocje nie są wam potrzebne. Obdarz je miłością i wdzięcznością.

Transformacja

Rozpoznaj jakie pozytywne zasoby niesie uwolnienie się od twojej cechy, w naszym przykładzie od złości i agresji. Np. złość pozwala na lepszą ekspresję, większą stanowczość i asertywność, agresja może być przydatna przy napadzie, w tańcu, uwalnianiu emocji itd. Wszystkie te pozytywne zasoby były do tej pory pogrzebane w cieniu i niedostępne. Zastanów się jak będziesz mógł je wykorzystać w najbliższym czasie. Znajdź przynajmniej trzy sytuacje w których je wykorzystasz.

Miłość

Miłości poświęciliśmy pierwsze 30 Lekcji. Wróć do nich i przyswój zawartą tam wiedzę i ćwiczenia jeśli tego nie zrobiłeś. Będziesz mógł je wykorzystać w tym kroku.

Po wykonaniu poprzednich kroków, wybranie Miłości będzie bardzo łatwe.

Wyobraź sobie siebie jako bańkę jasnoróżowego lub białozłotego światła. Powiedz w myślach „Miłość” i potwórz je delikatnie kilka razy. Skieruj cała swoja uwagę na uczucia płynące z wyboru Miłości. Pobądź chwilę w tym stanie.

Następnie wyobraź sobie jak to światło, którym jesteś obejmuje dotąd wypierane cechy – złość, agresję i jej zasoby – stanowczość itd.

Integracja

By transformacja była trwała, zaadaptuj uwolnione cechy do życia. Wprowadź je tam, gdzie będą przydatne, a gdzie do tej pory ich brakowało. Następnie przeprowadź proces z kolejną wypartą częścią. Każda kolejna będzie przynosić więcej wolności i bezwarunkowej miłości.

122 Lekcja Miłości: Ostateczne przekroczenie złości

122 Lekcja Miłości: Ostateczne przekroczenie złości

Jak uwolnić się od złości?

W lekcji Jak uwolnić złość opisałem 5 niezbędnych do tego kroków w procesie do samodzielnego stosowania. Jeśli chcesz całkowicie przekroczyć złość, trzy z nich powinny stać się twoim codziennym nawykiem. Mowa o akceptacji, wybaczaniu i miłości. Postanowienie o przyjęciu tych postaw i stosowanie ich w każdej sytuacji i do każdej osoby w konsekwencji przyniesie całkowite przetransformowanie postrzegania innych i świata, z czym wiąże się naturalne odrzucenie złości jako czegoś niepotrzebnego, ograniczającego i prymitywnego.

Wybranie tych postaw i przekroczenie poziomu złości jako dominującego lub jednego z dominujących stanów oznacza gotowość do:

  1. Odrzucenia i uwolnienia się od trzymania żalów oraz uraz. Dotychczasowe poczucie „niesprawiedliwości” zostaje zastąpione dojrzałością i odpowiedzialnością za swoje uczucia i życie.
  2. Przejęcia i akceptacji, że świat nie jest i nigdy nie będzie idealny oraz wyzbycia się nierealnych oczekiwań od niego i innych ludzi.
  3. Zaprzestania walki ze światem i prób jego zmiany wedle egoistycznych zapatrywań i oczekiwań tego jak powinien wyglądać. Zamiast zmiany świata zaczynamy zmieniać siebie i swoje myślenie o nim (co jest główną przyczyną cierpienia).
  4. Przyjęcia zdroworozsądkowego spojrzenia na siebie, swoje możliwości i ograniczone możliwości innych ludzi oraz oczekiwań na nich opartych. Wiąże się to z uwolnieniem dziecięcego i magicznego postrzegania świata wraz z jego cechami, a zastąpienie ich dorosłym spojrzeniem opartym o fakty, rozsądek i troskę o innych.
  5. Zrozumienia, że każdy człowiek, niezależnie od tego jak piękną maskę zakłada starając się pokazać tylko i wyłącznie od dobrej strony, to na pewnym poziomie i tak cierpi (jest to wpisane w ludzką naturę), cierpiał lub będzie przeżywał cierpienie i w związku z tym może nie być zdolny na swoim etapie życia do przejawiania dojrzałych postaw i cech, nie mówiąc już o umiejętności wyrażania wdzięczności czy miłości.
  6. Zrozumienia, że każdy podejmuje najlepsze decyzje jakie potrafi na dany moment; nie oznacza to że są to najlepsze możliwe decyzje w ogóle, ale najlepsze jakie dana osoba zna i widzi, co oznacza, że choć my widzimy, że decyzje i wybory nie są najlepsze i że można by coś zrobić inaczej i dużo lepiej, to ona ich nie widząc, zrobiła co dla niej było na ten moment najlepszym dostępnym rozwiązaniem.
  7. Porzucenia pozornych korzyści jakie daje złość i gniew, np. egzekwowanie swoich pragnień od partnera lub wyimaginowane poczucie pewności siebie.

120 Lekcja Miłości: Jak uwolnić złość? 5 kroków do wolności emocjonalnej!

120 Lekcja Miłości: Jak uwolnić złość? 5 kroków do wolności emocjonalnej!

uwolnić złość

O naturze złości powiedzieliśmy już wystarczająco. Oczywiście moglibyśmy rozłożyć ją na psychologiczne czynniki pierwsze ale tak dogłębne zrozumienie i jego analiza, ani nie jest potrzebna, ani nawet korzystna. Najważniejsze informacje potrzebne do poznania jej przyczyn przygotowujących do uwolnienia się od niej zostały przekazane. Czas wziąć byka za rogi i się z nim rozprawić, zamiast pisać o nim filozoficzne traktaty. To nie romantyczna miłość, by to robić 🙂

Opiszę proces pozwalający uwolnić się od złości, gniewu, frustracji i nienawiści. Będzie zawierał elementy opisywanych już procesów pracy z emocjami z kilkoma różnicami dostosowanymi do poziomu złości.

Proces uwalniania

Proces uwalniania składa się z 5 kroków:

  1. Wyrażenie i uzewnętrznienie gniewu
  2. Uwolnienie emocji
  3. Przebaczenie
  4. Akceptacja
  5. Miłość

Zaczynamy. Znajdź spokojne miejsce w którym nikt Ci nie będzie przeszkadzał przez minimum godzinę i w którym będziesz czuł się swobodnie.

1. Wyrażenie i uzewnętrznienie

Celem tego etapu nie jest jeszcze uwolnienie i oczyszczenie, a nawiązanie świadomego kontaktu z emocjami i pozwolenie im przemówić w bezpieczny, dojrzały i odpowiedzialny sposób. Pozwoli to na jego zrozumienie i umożliwi jego przebaczenie.

Każdy gniew ma swoją historie, swoje powody, żale, lęki i urazy. Wyraź je wszystkie. Jak?

Zacznij od przyznania się do złości. Powiedz: „Czuję taką wściekłość” – to uruchomi proces.

Następnie pozwól po prostu by gniew się wyraził. Znajdź obiekt swojego gniewu i wyobraź sobie, że do niego mówisz. Możesz zrobić to na 3 sposoby: wyobrazić przy zamkniętych oczach, postawić przed sobą puste krzesło i patrzeć się na wyobrażoną osobę lub, co może być najskuteczniejsze, postawić przed sobą lustro i patrzeć oraz mówić wyobrażając sobie inną osobę. Ty natomiast przyjmij postawę gniewu.

Daj upust swojej złości. Nie szczędź słów, energii, ani emocji. Powiedz, wykrzycz, a nawet wywrzeszcz wszystko co czujesz, całą historię, wewnętrzny ból, niezaspokojone potrzeby itd. Poddaj się temu procesowi, nie oceniaj tego co mówisz, tylko słuchaj. To mówi twój gniew. Pomocnym będzie przesadzanie. Taki jest gniew. Pozwól mu przeklinać, obwiniać, oskarżać. Pozwól mu wrzucić szefa do pieca, by się spalił, przybij żonę do krzyża, życz głodowej śmierci swojemu ojcu itd. Taki właśnie jest gniew i tylko przyznanie się do tego pozwoli Ci uwolnienie się od jego jarzma.

Mów dopóki masz siłę i dopóki gniew chce mówić.


2. Uwalnianie emocji

Samym wyrażaniem złości sprawiłeś, że jest go mniej. Świadczyć może o tym między innymi zmęczenie. Teraz odpuść opór przed resztą emocji i odczuć w ciele, które się pojawiają. Pobądź z nimi i je po prostu obserwuj bez próby wpływania na nie w jakikolwiek sposób. W końcu ich energia się wyczerpie i poczujesz spokój. Dokładnie proces uwalniania emocji opisałem np. na podstawie emocji lęku: Uwolnij lęk!


3. Przebaczenie

Jest kilka szczebli i poziomów przebaczania, które stosuję. Różnią się głębią, świadomością i intensywnością. W tym procesie do samodzielnego zastosowania wystarczy pierwszy szczebel: podjęcie szczerej decyzji o nim. Po prostu postanów przebaczyć osobie do której czujesz żal czy złość. Powiedz patrząc na nią (w wyobraźni lub do lustra): „Przebaczam Ci, że… i że… i że… za…” Uzupełnij brakujące miejsca wypełniając całą listę wszystkiego, co sprawia że czułeś się wściekły. To po prostu twoja decyzja, by już dłużej nie ciągnąć za sobą przeszłości. Nie warto.


4. Akceptacja

Akceptacja to też wybór. Staje się naturalny i nawykowy jeśli idzie za nim prosta świadomość faktu, że ani człowiek, ani świat nie jest i nigdy nie będzie idealny. Człowiek z natury jest ułomny, pełen wad, niedociągnięć, popełnia błędy, popada w uzależnienia, oddaje kontrole emocjom itd. Nie winisz kota za to, że miauczy; dziecka za to że robi kupę w majtki, a żołądka że burczy. Pewne oczywiste rzeczy po prostu akceptujesz. A oczywistym jest niedoskonałość człowieka i świata. Walcząc z tym nic nie zdziałasz. Nie oznacza to oczywiście biernej zgody na krzywdę. Jeśli jest konieczne, trzeba reagować ale uważać, że kot nie powinien miauczeć jest co najmniej nierozsądne.

Zaakceptuj tę osobę. Ze wszystkimi jej wadami i niedoskonałościami. Ona może nigdy się nie zmienić. I nie musi. Do twojego szczęścia i spokoju nawet nie jest to potrzebne. Potrzebna do tego jest natomiast twoja akceptacja. Powiedz osobie w lustrze, że ją akceptujesz i że dajesz jej całkowitą wolność w byciu taką jaka jest.


5. Miłość

Miłości poświęciliśmy pierwsze 30 Lekcji. Wróć do nich i przyswój zawartą tam wiedzę i ćwiczenia jeśli tego nie zrobiłeś. Będziesz mógł je wykorzystać w tym kroku.

Po wykonaniu poprzednich kroków, wybranie Miłości będzie dużo łatwiejsze. Wyobraź sobie siebie jako bańkę jasnoróżowego lub białozłotego światła. Powiedz w myślach „Miłość” i potwórz je delikatnie kilka razy. Skieruj cała swoja uwagę na uczucia płynące z wyboru Miłości. Pobądź chwilę w tym stanie.

Następnie wyobraź sobie jak to światło, którym jesteś, zaczyna obejmować osobę którą wybrałeś do procesu. Podziel się z nią Miłością, którą jesteś. Przytul ją swoim światłem i pozwól tej osobie rozpłynąć się w nim. Następnie powiedz do niej „Kocham Cię”. Za pierwszym razem może przynieść to pewien problem. Powtórz je powoli i delikatnie kilka razy aż będzie to naturalne. Pozwól sobie na przyjemne emocje z wzbudzania i dzielenia się energią bezwarunkowej Miłości.


Zakończenie

Gdy będziesz chciał zakończ łagodnie proces dziękując osobie z którą pracowałeś, za to, że umożliwiła ci twój własny rozwój i że jesteś jej za to wdzięczny. Poślij jej jeszcze kilka życzliwych słów i zakończ proces.

Proces spokojnie możesz wykonywać sam, jeśli jednak masz duże problemy emocjonalne i uważasz, że sam sobie z nim nie poradzisz, lub po prostu wolisz zrobić to w komfortowym miejscu u boku doświadczonego terapeuty, który w bezpieczny i skuteczny sposób przeprowadzi cię przez niego, to skorzystaj z pomocy specjalisty. Przeczytaj więcej o mojej praktyce Life&Love Coaching!

105 Lekcja Miłości: Koniec lęku – nie ma się czego bać!

105 Lekcja Miłości: Koniec lęku – nie ma się czego bać!

przeszłość

Tu i Teraz

Rozwiązania nie ma w przyszłości. Rozwiązania nie znajdziesz analizując przeszłość. Rozwiązania nie ma „gdzieś tam”, w innym miejscu. Nie znajdziesz go też zdobywając i osiągając to, co uważasz, że przyniesie ci ukojenie (rozwiązanie problemów, szczęście itp.). Czas to iluzja. Rozwiązanie wszystkich twoich problemów, całego twojego smutku, nieszczęścia i lęku znajduje się TU i TERAZ, ponieważ Bóg (Miłość, Wszechmoc, Wyższa Moc, Istnienie, Nieskończoność – nazwij to jak chcesz) jest tu i teraz – to jest podstawą twojej ucieczki od lęku.

Jeśli się zastanowisz, to zdasz sobie sprawę, że do tej pory szukałeś swojej wolności (od problemów) poza sobą, w przeszłości (analizując, czując winę, wyciągając wnioski, starając ucząc się na błędach itd.), w przyszłości (przez uważanie, że musisz czegoś się nauczyć, coś zdobyć, stać się jakiś, coś zdobyć itd.). Natomiast cały czas ignorujesz jedyny dostępny ci czas – TERAZ. Nie ma innego czasu i nigdy nie będzie. Ty jednak szukasz szczęścia w miejscu i czasie, który nie istnieje i robisz to bardzo wytrwale. Gratuluję determinacji. Ale szukanie rozwiązań tam gdzie ich nie ma przyniesie tylko stres, frustrację, wzmocni ciało bolesne i przyniesie więcej lęku, więcej cierpienia.

Nie ma się czego bać. Dzisiejsza myśl po prostu stwierdza fakt. Nie jest to faktem dla tych, którzy wierzą w iluzje, ale przecież iluzje to nie fakty. W prawdzie nie ma się czego bać. Bardzo łatwo jest to rozpoznać. Lecz bardzo trudno rozpoznać to tym, którzy chcą, aby iluzje były prawdą.” – Kurs Cudów.

Zatrzymaj się.

I rozpoznaj, że moment mocy jest TERAZ. Wszystko co ci jest potrzebne – Miłość (Bóg) dostępna jest teraz. W tej chwili jesteś doskonały, taki jakim stworzył cię Bóg. Dlaczego więc czujesz lęk? Ponieważ (myślisz że) przywłaszczyłeś (ty jako ego) sobie  moc tworzenia jaką ma Bóg (Miłość). Myślisz, że jesteś oddzielną postacią, oddzielną od Stwórcy i swoich braci, uzurpując sobie prawo do szukania szczęścia za wszelką cenę i stawiając siebie w centrum wszechświata. To musi powodować lęk ponieważ bez Miłości nie masz mocy, jesteś skazany na samotność i wygnanie. Sam się skazałeś i wygnałeś w momencie wybrania własnej wątpliwej siły, zamiast mocy Boga i Miłości.

„Obecność lęku jest oczywistą oznaką, że ufasz we własne siły. Świadomość tego, że nie ma się czego bać, wskazuje, że gdzieś w twoim umyśle, choć w miejscu, które jeszcze niekoniecznie rozpoznajesz, przypomniałeś sobie Boga i pozwoliłeś Jego sile zająć miejsce twojej słabości. W momencie, gdy jesteś gotów to zrobić, nie ma już naprawdę czego się bać.” – Kurs Cudów

Podtrzymujesz i ożywiasz lęk w każdej chwili i jedynej chwili w jakiej zawsze jesteś – teraz, poprzez wybieranie swojej siły, zamiast mocy Miłości. Za każdym razem, gdy myślisz, że wiesz lepiej co jest dla ciebie dobre, za każdym razem gdy uciekasz do nieistniejącego czasu (przeszłości i przyszłości), za każdym razem gdy masz myśli pozbawione miłości, za każdym razem gdy wybierasz jedną z postaw strachu, to wybierasz ego za przewodnika, słabość, lęk, winę, walkę i cierpienie.

Zdecyduj inaczej

Wybierz Moc Miłości. To oznacza poddanie swojego ego i  własnej woli –  Bogu i Jego Woli, zakwestionowanie wszystkiego w co do tej pory wierzyłeś, przebaczenie sobie i całemu światu każdej trzymanej urazy, uwolnienie każdej wypartej emocji i kierowanie się postawami Miłości. Ta głęboka decyzja przyniesie zrozumienie i doświadczenia wspomnianej myśli: „Nie ma się czego bać”. Z Miłością nie ma!

Kocham Cię!

 

91 Lekcja Miłości: Co ci daje twój smutek, żal, złość czy lęk?

91 Lekcja Miłości: Co ci daje twój smutek, żal, złość czy lęk?

Przywiązanie do cierpienia

Wczoraj pisałem o rodzajach przywiązań i ich emocjonalnych reperkusjach. Kontynuując jeden z wątków, ważnym jest by zrozumieć jak przywiązujemy się do cierpienia które, choć może to wydawać się niedorzeczne, przynosi nam korzyści, zarówno mentalne jak i fizyczne. Ważnym jest uświadomienie sobie tego mechanizmu, przyjrzenie się mu, przyznanie się do niego i podjęcie decyzji czy korzyści z niego płynące warte są swojej ceny.

Pragnienie wyjątkowości

Każde ego (czyli indywidualna tożsamość) chce być wyjątkowe, a w procesie pragnień i przywiązań do nieskończonej ilości obiektów definiuje sam siebie i tym samym tworzy swoją „wyjątkowość”. I nie ważne co to będzie.

Osoba chorująca na ciężką chorobę, choć będzie cierpieć, to cierpienie będzie bazą jej poczucia wyjątkowości. „Spójrzcie jak cierpię, nikt nie ma tak źle jak ja”. Na nieświadomym poziomie będzie czuła się usatysfakcjonowana, by nie użyć słowa szczęśliwa (w wypaczonym przez ego sensie tego słowa). Dla ego naprawdę nie jest ważna forma wyjątkowości – bycie okazem zdrowia czy  wrakiem z samymi dolegliwościami – oba są taką samą pożywką dla bycia kimś niezwykłym, wartym uwagi (lub braku uwagi) i tym samym wyjątkowym.

Bojaźliwa osoba, pełna lęków, bojąca się rozmawiać z ludźmi, wychodzić z domu czy cierpiąca na nieskończoną ilości fobii podlega temu samemu mechanizmowi. W przeciwności do pewnych siebie osób, odważnych, śmiało idących przez życie i często osiągających sukcesy (tym samym podziwianych i wyjątkowych), osoby lękliwe, ze swoim często nudnym życiem, bez dostrzeganych osiągnięć i sukcesów są w oczach własnego ego takimi samymi ludźmi sukcesu – jest to po prostu sukces porażki, dający to samo poczucie przywiązania do swoich emocji, pragnień i wyjątkowości, co osoby postrzegane jako pewne siebie.

Tak samo można być przywiązanym do własnego bólu związanego z utratą kogoś bliskiego, utraconych lat czy nieszczęśliwego związku. W świecie show biznesu i reklamy funkcjonuje powiedzenie „nie ważne jak, ważne by mówili”. W świecie ego to hasło brzmiałoby „nie ważne czego doświadczam, ważne, że mogę się z tym zidentyfikować i poczuć się wyjątkowy”.

Nie chcę broń boże deprecjonować wagi któregokolwiek z doświadczanych problemów. Moim celem jest pokazanie, że dopóki będziesz przywiązany do swojego problemu jaki by on nie był, dopóki będziesz się z nim identyfikował uważając, że jest częścią ciebie, dopóty nie będziesz mógł się od niego uwolnić, naprawić lub zmienić. Nie mógłbyś zmienić ubrania, które uważałbyś za część siebie.

Pokora

Pokora czyli poddanie swojej wyjątkowości czemuś większemu od siebie (Bogu, Miłości, Istnieniu) przynosi wielką ulgę i potrzebny dystans dzięki któremu zrozumiesz, że twoje problemy, ból i cierpienie nie są tobą – ty je masz, jak ubranie na sobie – ale nie są tobą więc nie ma po co się do nich przywiązywać i uzależniać od nich swojego wizerunku. Poddając się Miłości, zrozumiesz doświadczalnie, że nie jesteś ego chcącym być wyjątkowym choćby oznaczało to twoje cierpienia, a że jesteś bezwarunkową Miłością, jednością z Bogiem i wszystkimi ludźmi – rzecz jasna na poziomie jednego umysłu w którym znajduje się Miłość, a nie jednością ciałami (ciało, to dom ego – każde jest inne czyli na swój sposób wyjątkowe, w przeciwieństwie do Miłości w która jest jedna, nie mająca różnic).

Co Ci daje lęk (i każde inny rodzaj cierpienia)?

Przyjrzyjmy się pytaniu z tematu Lekcji. Co Ci daje lęk i każdy inny rodzaj cierpienia? Jakie masz korzyści (poza poczuciem wyjątkowości) z bycia wylęknioną osobą? Może daje ci poczucie bezpieczeństwa spowodowane niepodejmowaniem różnych działań? Doskonałą wymówkę usprawiedliwiającą twój brak pracy lub pieniędzy? Może daje Ci czas na lenistwo, oglądanie filmów, czytanie książek itp.? A może zadowala cię sama „wyjątkowość” twojego problemu i niemożliwość uwolnienia się od niego? Może sam ból, złość, uraza i smutek jest dla ciebie wystarczającą nagrodą? Jakie ty czerpiesz korzyści z trzymania się swojego problemu (urazy, bólu, choroby, poczucia winy, złości, lęku itd.)? By przyznać się przed samym sobą do tego, potrzebna jest pokora i wielka uczciwość…

Zrób tego listę, a potem do każdego punktu zadaj sobie dwa pytania:

  • Czy to jest warte swoich konsekwencji?
  • Jak długo jeszcze chcesz się tego trzymać?

Odpowiedź na drugie pytanie przywraca tobie moc odpowiedzialności za twój problem. Może nie ty go wytworzyłeś ale ty go podtrzymujesz i wzmacniasz i to od ciebie zależy kiedy się od niego uwolnisz i pozwolisz sobie na korzyści płynące z jego przekroczenia. Dla kontrastu zrób listę korzyści i możliwości wynikających z uwolnienia się od lęku lub innego problemu i zastanów się jak długo jeszcze chcesz je odwlekać?

Decyzja

Od twoich decyzji będzie zależeć twoja przyszłość. W najbliższych dniach będziemy uczyli jak radzić sobie z myślami i negatywnymi emocjami, tak by je uwolnić. Nie przydadzą ci się jednak jeśli na jakimś poziomie swojego istnienia nie podejmiesz decyzji o uzdrowieniu. Same psychologiczne techniki są niczym, bez wewnętrznego wyboru i zgody na uzdrowienie.

Czy jesteś gotowy przyznać się i zaakceptować „ciemną stronę swojej duszy”, swoje pragnienia, przywiązania, negatywne emocje i ukryte korzyści które z nich czerpiesz?

Czy jesteś gotów uwolnić się od swojej cierpiącej tożsamości, na rzecz nowej (i czy jesteś gotów uwolnić lęk przed nowym)?

Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: