153 Lekcja Miłości: Wyzwanie#7 Bądź otwarty. Akceptacja i poddanie kluczem do wewnętrznej mocy!

153 Lekcja Miłości: Wyzwanie#7 Bądź otwarty. Akceptacja i poddanie kluczem do wewnętrznej mocy!

akceptacja

Odpuść!

To jedno słowo oddaje charakter ostatniej potrzebnej postawy do obudzenia wewnętrznej Mocy i połączenia się z nią.

Odpuszczenie to postawa pełna otwartości, akceptacji, wolna od przywiązań i pragnień (koniecznie przeczytaj te dwie lekcje w których pisałem jak uwalniać się od przywiązań i pragnień). Dopóki będziesz oczekiwał konkretnych rezultatów, dopóty będziesz ograniczał kreatywny potencjał życia i wewnętrznej mocy (czyli będziesz w sprzeczności z pierwszą potrzebną postawą – kreatywną twórczością), co powodować będzie opór w jej przejawianiu się.

Musisz przyznać, że nie wiesz, co jest dla ciebie najlepsze w życiu i odpuścić wszystkie pragnienia oraz emocje związane ze swoimi intencjami, by pozwolić Duchowi (Życiu, Bogu, Istnieniu), by cię prowadził. On mając cały obraz rzeczywistości wraz z przeszłością i przyszłością dokładnie wie czego potrzebujesz w danym momencie, by móc najlepiej wyrazić swoje wewnętrzne moce oraz w jaki sposób, kiedy i gdzie zrealizować zamierzone cele (intencje).

Oczywiście w opozycji stoi głos twojego ego ze swoją nieskończoną listą tego, co uważa za niezbędne, w jakiej formie i kiedy. Ego w swojej arogancji niestety patrzy przez wąski pryzmat zaspokajania swoich prymitywnych i krótkoterminowych pragnień. Nie jest w stanie spojrzeć poza siebie samego, dlatego też nie jest najlepszym doradcą, a to jednak jego najczęściej słuchamy.

Uwolnij wszystkie pragnienia ego i jego emocje związane z nimi i wybierz Ducha za swojego przewodnika.

Bądź gotowy na odpowiedź

Gdy uwolnisz wszystkie pragnienia, przywiązania i oczekiwania co do tego kiedy i w jaki sposób mają realizować się twoje zamiary bądź gotowy i otwarty na odpowiedzi Ducha, których forma i treść może przejawiać się w zaskakujący i nieoczekiwany sposób. Potrzebna jest do tego uważność na Głos Intuicji (Głos Ducha), który może mówić, inspirować i przyciągać doświadczenia na wiele różnych sposobów – od myśli, uczuć przez różne sytuacje, słowa innych ludzi, słowa piosenek, książki, aż po konkretne sytuacje, które mogą nieść okazje, którą należy wykorzystać.

Będąc otwartym i uważnym masz szanse to zauważyć. Będąc podporządkowany głosowi ego albo ich nie zauważysz, bo będziesz zaabsorbowany jego chaotyczną paplaniną, albo po prostu je zignorujesz uważając za nieważne.

Akceptacja i zaufanie

Oprócz otwartości i uważności, które pozwolą na słyszenie wewnętrznego głosu inspiracji, potrzebna jest jeszcze akceptacja i zaufanie, by tego głosu posłuchać i co ważniejsze oddać mu kontrole i prowadzenie.

Jak pisze dr. W. W. Dyer:

„Bycie gotowym na odpowiedź oznacza pozwolenie na to, by Twój ‘starszy wspólnik’ przejął kontrolę na Twoim życiem. Akceptuję pomoc i kierownictwo siły, która mnie stworzyła. Odrzucam swoje ego i wierzę mądrości mówiącej, bym szedł w swoim własnym rytmie. Nie mam względem niej żadnych żądań. W taki właśnie sposób pole intencji stwarza wszystko, co istnieje w tym świecie. Tak właśnie trzeba myśleć, by połączyć się ze swoim Źródłem [Duchem]”

WYZWANIE

  • Postanów uwolnić się od przywiązań i pragnień, które blokują twój kontakt ze swoją wewnętrzną Mocą i Duchem.
  • Postanów dzisiaj nikogo i niczego nie oceniać, w zamian wybierz akceptacje wszystkiego i wszystkich (także siebie), niezależnie od tego co będzie się dziać. Pamiętaj! Akceptacja nie oznacza biernej zgody na to co się wydarza, tylko braku wewnętrznego oporu oraz braku oceny czy to co się dzieje jest dobre czy złe. Akceptacja to uznanie czegoś co już ma miejsce i podjęcie odpowiednich działań jeśli to jest konieczne lub odpuszczenie jeśli jest to zbędne (Duch ci podpowie).
  • Postanów być dzisiaj bardziej uważnym na podszepty głosu intuicji oraz działać zgodnie z nimi. Przeczytaj Lekcje: 9 sposobów jak być uważniejszym i spokojniejszym.
  • Postanów być dzisiaj otwarty na nowe doświadczenia, nowe idee, nowe rozwiązania, na nowe myśli, uczucia i miejsca. Nie zakładaj niczego z góry, pozbądź się posiadania racji na jakikolwiek temat. Bądź ciekawy wszystkiego co się pojawia, bez oceniania i szufladkowania.
  • Poświęć trochę czasu na medytację. Usiądź na 10 minut, zamknij oczy, oddychaj swobodnie i po prostu obserwuj, zarówno swoje ciało, jak i umysł.

 

115 Lekcja Miłości: Iluzja potrzebowania

115 Lekcja Miłości: Iluzja potrzebowania

Złodziej szczęścia

Jakakolwiek potrzeba bierze się z myśli, nie z rzeczywistych faktów. We wszechświecie potrzeba nie występuje. Wszystko jest w tej chwili pełne i nie wymaga więcej niż jest. Potrzebuje się czegoś tylko dlatego, że myśli się, że dzięki zdobyciu tego „czegoś” osiągnie się określony wynik – np. osiągnie się szczęście, spokój, miłość, szacunek, poczucie wartości, poczucie spełnienia itd. Potrzebując czegokolwiek mówisz sobie, że w tej chwili nie masz wystarczająco dużo, by czuć się pełnym i szczęśliwym. Okradłeś się z bezwarunkowego szczęścia, radości, spokoju i miłości i postawiłeś warunki, które muszą być spełnione, by móc odzyskać szczęście.

I choć to nieprawda, ty w to wierzysz, a ponieważ wiara wytwarza twoje doświadczenie, to tak tego doświadczasz. I jesteś w samym środku wytworzonej przez siebie iluzji. I choć sam czasami zdajesz sobie sprawę, że zaspokajanie kolejnych wymyślonych potrzeb, prawdziwego szczęścia ci nie daje, to nie wiedząc, że jest ciągle tam, gdzie zawsze było – w tobie, dalej go szukasz w wymyślonej przez siebie iluzji świata potrzeb.

Oto wielka tajemnica: Szczęście nie jest wynikiem określonych warunków. Określone warunki powstają jako wynik szczęścia” – Wspólnota z Bogiem

Szczęście to stan umysłu niezależny od czegokolwiek. Pod warunkiem, że przejrzysz wymyśloną przez siebie iluzję potrzebowania i porzucisz wiarę w nią.

Jak uwolnić się od iluzji potrzebowania?

Jednym ze sposobów na to jest proces psychologiczny zwany po prostu „co wtedy”:

  1. Pomyśl o jakimś swoim pragnieniu czy potrzebie. Np. potrzeba znalezienia partnera, potrzeba seksu, potrzeba zarabiania więcej, podróżowania, potrzeba kupienia nowych ubrań, książek, potrzeba zmiany diety, potrzeba uprawiania sportu, potrzeba bycia bardziej pewnym siebie, bardziej towarzyskim itd. To może być cokolwiek.
  2. Do każdej potrzeby zadaj pytanie: Jeśli zrezygnuję z szukania partnera (zrezygnuję z potrzeby posiadania partnera), to co wtedy? I spisz wszystkie spodziewane sytuacje, które mogą być tego konsekwencją, np. będę nieszczęśliwa, nie poradzę sobie sama, nie będzie mnie stać samej na mieszkanie, na starość zostanę sama, będę samotna itd.
  3. Przyjmuj każdą odpowiedź bez oporu i uwalniaj wszystkie negatywne emocje które się pojawiają aż się wyczerpią. Zobaczysz, że po pewnym czasie wszystkie zostaną uwolnione, a to co zostanie, to spokój. O tym jak skutecznie uwalniać emocje pisaliśmy wielokrotnie w ciągu ostatnich lekcji. Wróć do nich jeśli potrzebujesz.
  4. Racjonalnie i ze zdrowym rozsądkiem przeanalizuj każdą z odpowiedzi, a zdasz sobie sprawę, że opisane sytuacje okazują się możliwe do przyjęcia i nie budzą już negatywnych uczuć. To opór przed ich doświadczaniem powodował lęk i potrzebę jego przykrycia przez znalezienie partnera. Który nawiasem niczego by nie zmienił, lęk przed samotnością by pozostał, a zazdrość byłaby jednym z jej przejawów.

„Jeśli widzisz jasno, zdasz sobie sprawę, że nie potrzebujesz „tego”, czymkolwiek by to nie było, nigdy nie potrzebowałeś i wszystko to sam wymyśliłeś. Nawet powietrza, którym oddychasz, nie potrzebujesz. Zauważysz to w chwili śmierci. Powietrza potrzebuje tylko twoje ciało, a ty nie jesteś twoim ciałem” – Wspólnota z Bogiem

Po uwolnieniu się od oporu i potrzeby zdobycia swojego pragnienia paradoksalnie szansa na jego pojawienie zwiększy się wielokrotnie i możesz być zdziwionym jak łatwo i spontanicznie przyjdzie to do twojego życia. Dlaczego tak się dzieje opisałem w lekcji: Obsesja seksu.

Nie będzie to już stanowiło takiego znaczenia. Będziesz szczęśliwy i bez tego.

Iluzja potrzeb

Systematycznie uwalniając się od swoich wymyślonych potrzeb zdasz sobie sprawę, że większość z nich nawet nie była twoja. Uwierzyłeś w ich potrzebę w procesie socjalizacji i programowania społecznego, od rodziców, z telewizji, ze szkoły, Internetu i wszech ogólnej nieświadomości przyczyniającej się do utrwalania schematu potrzeby.

Tym co sobie też uświadomisz będzie to, że wielu z tych rzeczy w ogóle nie potrzebujesz. Jeśli już czujesz się piękna i kochana, to po co miałabyś zakładać niewygodne 10cm szpilki (chyba że z wyboru, np. podyktowanego pokazem mody) i krótką spódniczkę w środku zimy? Jeśli czujesz się szczęśliwy bez powodu, po co miałbyś dążyć za wszelką cenę do zdobycia lepiej płatnej pracy? (co nie znaczy, że tego nie zrobisz jeśli aktualna z jakiś względów ci nie pasuje). Jeśli już czułbyś się w pełni wartościowym i godnym miłości, to po co miałbyś kupować nowy telefon, lepszy samochód, większy telewizor, wydawać pół wypłaty na zabiegi upiększające czy zdobywać kolejnych partnerów seksualnych?

Abstrahując od tego. Już teraz masz wszystko czego potrzebujesz i nigdy ci nie brakowało tego co było ci potrzebne do przeżycia kolejnej chwili i w rezultacie do znalezienia się w tej chwili. To że tu jesteś i czytasz te słowa jest tego dowodem. W tym właśnie momencie niczego ci nie brakuje. I nie ważne co będzie się dziać, chwila w której będzie się coś wydarzać będzie zawsze pełna, a ty nie będziesz w niej potrzebował więcej niż masz. Za każdym razem jak pomyślisz, że czegoś ci brakuje i że czegoś potrzebujesz zadaj sobie pytanie: „czy potrzebuje tego teraz, w tej właśnie chwili?”. Z odrobiną szczerości odpowiedź zawsze będzie negatywna.

Intencja i wybór

Żeby nie było wątpliwości. Po uwolnieniu się od iluzji potrzebowania i przekroczeniu poziomu pożądania, będąc od nich wolnym nie stajemy się bierni, ani nie tracimy motywacji do życia. W rzeczywistości jest odwrotnie. Potrzeby i pragnienia zostają zastąpione prostymi dojrzałymi decyzjami, zdrowym rozsądkiem, intencją, zaangażowaniu i osobistym wyborom. Cele stają się inspiracją do przejawiania się wewnętrznych stanów radości, szczęścia, miłości, wdzięczności, empatii i współczucia, a ich realizacja przebiega z oddaniem, ochotą, energicznością i skupieniem. Odnosząc to do potrzeby znalezienia partnera. Dalej będziesz zainteresowany jego poznaniem, ale nie po to, by wypełnić nim samotność, ale po to, by dzielić z nim swoją miłość, i dlatego, że po prostu lubisz (ale już nie potrzebujesz) bliskość fizyczną z drugą osobą.

113 Lekcja Miłości: Cechy i postawy osób uzależnionych od potrzeb, pragnień i pożądania

113 Lekcja Miłości: Cechy i postawy osób uzależnionych od potrzeb, pragnień i pożądania

pragnień

Cechy i postawy pożądliwości

Choć przez ostatnie kilka lekcji sporo mówiliśmy miedzy wierszami o cechach charakterystycznych osób owładniętych energią pożądania, to warto ująć je w listę, tym bardziej że nie o wszystkich była mowa.

Pozwoli to przede wszystkim na zidentyfikowanie tych postaw u siebie i ich uwolnienie opisywaną wczoraj techniką. Każda postawa zawiera w sobie swoje przeciwieństwo. Ta dualna para tworzy zestaw czynników przyciągających i odpychających. Oba pochodzą z pożądania i oba trzeba uwolnić, by przekroczyć ten stan.

Wyjątkowość

Dążenie do tego by być wyjątkowym, innym od reszty. Może przejawiać się to na wiele sposobów, od skupiania uwagi i potrzeby wyróżniania się wyglądem, ubiorem, zachowaniem, przez wyjątkowość swoich doświadczeń, odwiedzonych miejsc, opanowanych umiejętności, zdobytych rzeczy itd. By poczuć się wyjątkowym można użyć czegokolwiek nawet choroba może zostać użyta dla poczucia wyjątkowości. Odpychanym przeciwieństwem jest zwykłość, typowość, „szarość” i przeciętność.

Sukces

Nieodparta potrzeba osiągania sukcesów – zawodowych, rodzinnych, miłośnych itd. i uzależnianie obrazu samego siebie i swojej wartości od umiejętności ich osiągania oraz ich ilości. Odpychanym doświadczeniem jest porażka, choćby najmniejsza. Już sama myśl o niepowodzeniu może wprawiać we frustrację i lęk przed nią.

Sława i popularność

Pragnienie uznania, doceniania, bycia znanym i chwalonym za to co się robi i jakim się jest (najlepiej wyjątkowym J ). Przejawiać się może to oczywistym pragnieniem posiadania wielu obserwujących na Instagramie, czy YouTubie, pragnieniem bycia poczytnym autorem bloga czy książki, sławnym aktorem, modelką itd., ale także w mniej oczywistych formach i mniejszych kręgach – pragnieniem bycia popularnym w klasie, na podwórku, w grupie znajomych, w rodzinie, w pracy itd. Niechcianym przeciwieństwem jest bycie niedostrzegalnym i anonimowym.

Wygrana

Ciągła potrzeba wygrywania i zwyciężania. Bycia najlepszym. Drugie miejsce nie wchodzi w grę. Albo jesteś najlepszy, albo w ogóle nie istniejesz. Albo zwyciężasz albo przegrywasz – nic pomiędzy. Potrzeba ciągłej rywalizacji z dewizą „cel uświęca środki” i „po trupach do celu”. Odpychana jest oczywiście możliwość przegranej, a współpraca brana jest pod uwagę jedynie jako środek pozwalający osiągnąć własny cel.

Bogactwo i pieniądze

Pracowanie dla samych pieniędzy i związanym z nim bogactwem. Ciągłe pragnienie posiadania więcej i więcej nawet jeśli ma się już nadmiar. Nigdy nie jest się zaspokojonym i usatysfakcjonowanym z tego co się posiada i ile zarabia. Na świat i relacje patrzy się przez pryzmat możliwości zarobienia i zdobycia jeszcze więcej. Połączone z wyjątkowością charakteryzuje się obnoszeniem, wyniosłością, dumą i próżnością. Odpychanym przeciwieństwem – biedą, gardzi się, unika i krytykuje. Ciągłe zdobywanie więcej wiążę się też często z silnym lękiem przed stratą i biedą. Lęk taki jednak jest charakterystyczny przy każdej postawie energii pożądania.

Kontrola

Będąc zawładniętym zdobywaniem pojawia się silna potrzeba kontroli nad pojawiającymi się wydarzeniami, ludźmi i swojego życia. Pragnienie zapanowania nad każdym momentem życia, dokładne planowanie każdej chwili, drobiazgowość, pedantyzm, perfekcjonizm – to niektóre z przejawów potrzeby kontroli. Jej, mogącym wywołać panikę, przeciwieństwem jest spontaniczność, pasywność i odpuszczenie.

Aprobata i akceptacja

Potrzeba akceptacji i lęk przed jej brakiem. Pragnienie aprobaty nowego chłopaka przez przyjaciół, kierunku studiów przez rodziców, zmiany pracy przez męża. Potrzeba akceptacji naszego wyglądu, zainteresowań, własnego zdania, marzeń, wartości itd. Można być uzależnionym od potrzeby aprobaty w zasadzie wszystkiego. W połączeniu z potrzebą siły i/lub wyjątkowości może przyjąć formę buntu przejawiającym się pozornie jako niewrażliwość na potrzebę aprobaty (co nadal nią jest). Odpychany jest potencjalny krytycyzm, przez co taka osoba może być podatna na wpływy i manipulacje.

Siła

Musisz być silny i nigdy się nie poddawać (never give up). Walczyć do końca i nie dać po sobie poznać, że jest ciężko i że cierpisz. Masz być twardy jak skała i za wszelką cenę dążyć do realizacji celów. Jak się przewrócisz, masz od razu wstać, poprawić koronę i zapier…. dalej. Te i podobne im teksty królują na internetowych memach i są charakterystyczne dla każdego, kto pragnie być silnym. Tylko, że siła to nie moc (charakteryzująca się zdrowym rozsądkiem, odwagą, mądrością i miłością). Nie zawsze koniecznym i rozsądnym jest walczyć za wszelką cenę (powoduje stres i konsekwencje zdrowotne). Pragnienie bycia silnym jednak o tym nie wie. Odpychanym przeciwieństwem jest oczywiście słabość, porażka i przyznanie się do niej. Oznaczałoby to hańbę dla obrazu samego siebie.

Agresja

Agresja idąca w parze z innymi postawami przejawia się w bezpośrednim, nieakceptującym sprzeciwu pragnieniu zdobycia pożądanego obiektu (rzeczy, doświadczenia, poczucia wygranej, kontroli itd.). Połączona z zazdrością może być wyjątkowo destrukcyjna przejawiając się zarówno w formie agresji fizycznej, werbalnej jak i emocjonalnej. Powab agresji wiąże się też ze „skutecznym” przykryciem lęku stojącego u jego podstaw. Czujesz się wtedy niezwyciężony i łatwiej osiągasz upragnione obiekty, często przez zastraszanie lub wymuszanie. Przeciwieństwem przed którym czuje się opór jest poddanie, które może doprowadzać do frustracji, a nawet furii.

Przekraczanie pożądliwości

Zapoznając się z tymi postawami trzeba pamiętać, że same w sobie nie są negatywne, a ich przekroczenie nie wiąże się z ich zaprzeczeniem i wyparciem, a jedynie uwolnieniem od przywiązania od nich, i całego uzależnienia z tym związanego, bo wtedy to one kontrolują nasze życie, a nie my je.

Dla przykładu weźmy wspomnianych autorów jakichś internetowych treści. Czym innym jest jej tworzenie z pasją oraz miłością i chęcią dzielenia się jej owocami z innymi, a czym innym tworzeniem jej i dzieleniem się dla zysku i zaspokojenia (materialnego lub wyjątkowości). Jest to zupełnie inny poziom energii i intencji. W pierwszym wypadku nawet jeśli nie znajdziemy wielu fanów naszej twórczości, to będziemy to robić, ponieważ sama czynność jest wystarczającą dla nas nagrodą. A jeśli przy okazji staniemy się popularni, zarobimy przy tym pieniądze lub wpłyniemy na innych ludzi – fajnie, będziemy cieszyli się tak samo. W drugim wypadku nasze szczęście, samopoczucie i wartość będzie zależało od sukcesu który uda się osiągnąć, a że energii pożądliwości nigdy nie da się w pełni zaspokoić, to zawsze będziemy czuli, że czegoś brakuje – to czego brakuje to wewnętrznej mocy płynącej z Miłości.

112 Lekcja Miłości: Seks, pożądanie i uzależnienie. Jak je przekroczyć?

112 Lekcja Miłości: Seks, pożądanie i uzależnienie. Jak je przekroczyć?

pożądanie

 

Świat seksu i pożądania

Żyjemy w czasach w których pożądanie i seks sięgnął zenitu. Olbrzymia część życia funkcjonuje w oparciu o tą energię choć nie zawsze jest to dostrzegalne. Albo i jest, tylko sami nie chcemy się do tego przyznać, uważając to za zdrowy, naturalny i normalny sposób funkcjonowania. Może i jest powszechny ale ze zdrowiem (w szczególności emocjonalnym) niewiele ma wspólnego o czym pisałem wczoraj.

Całkiem możliwe jest by w życiu kierować się zdrowymi wyborami, Miłością, odwagą, racjonalnym i dojrzałym podejściem, z wdzięcznością, szacunkiem i wspólnym dobrem. Koniecznym jest jednak przekroczenie zarówno samej pożądliwości jako takiej, jak i uzależnień, w tym od seksu.

Jak zmieniłoby się twoje życie gdybyś nigdy więcej nie był kontrolowany przez wewnętrzne pragnienia oraz przymus zaspokajania fizycznych potrzeb seksualnych? Jakbyś się czuł będąc zawsze pełnym, szczęśliwym i kochanym niezależnie od tego czy byłyby zaspokojone twoje intymne „potrzeby” (seks, ale też bliskość, obecność drugiej osoby itd.)?

Odczuwana przez wiele osób samotność nie jest spowodowana brakiem drugiego ciała przy sobie. Można być całkowicie samemu, a nie czuć się samotnie. Poczucie samotności bierze się między innymi z potrzebowania oraz wiary, że szczęście zależy od czynników zewnętrznych. A jak wiemy z wczorajszej lekcji – czego pragniemy, tego nie mamy i czujemy się puści, samotni. Sposobem nie jest szukanie kolejnego związku czy seksu. Rozwiązaniem jest uwolnienie się od energii pragnienia, przekroczenia jej i wybrania w to miejsce Miłości.

Gdy to się stanie pojawia się wolność oznaczająca kierowanie się w życiu świadomym wyborem, zamiast emocjonalnością. Stajemy się niepodatni na manipulacje, reklamę, uwodzenie i zwodzenie. Stajemy się odpowiedzialni, bardziej uważni i zrelaksowani. Zwiększa się też poczucie własnej wartości i pewność siebie.

Seksualność, związki oraz inne relacje przechodzą transformacje. Wolnym od frustracji spowodowanej pożądaniem, wymaganiami i ciągłymi egoistycznymi wymogami stajemy się bardziej otwarci i chętni do dzielenia się z drugim człowiekiem. Samoczynnie zmienia się postawa z wygrany – przegrany na wygrany – wygrany. Satysfakcje zaczyna przynosić dawanie przyjemności i obdarowywanie innych. Kochanie jest wtedy wyrazem serca pełnego Miłości i radości, a nie próbą ich zdobycia.

Uwalnianie pożądania

Technika uwalniania pożądania i jego przekroczenia jest zasadniczo taka sama jak przy innych formach negatywnych emocji i zachowań, które się z nich biorą. Pisaliśmy o niej już w kontekście uwalniania lęku oraz uwalnianiu się od uzależnień. Wróć do nich by spojrzeć na technikę z różnych perspektyw. Teraz dodamy kilka spostrzeżeń w kontekście przekraczania kontrolującej energii seksualnej.

  1. Uświadom sobie w jakich sytuacjach pojawia się energia seksualna i jakie bodźce ją wywołują. Może to być myśl o seksie lub samotności, uczucie w ciele, widok określonego typu mężczyzny, czyjeś słowa itd. Pomocnym będzie ćwiczenie z Lekcji: Świadomość i akceptacja swoich lęków. W miejsce lęków wstaw pożądanie.
  2. Zaakceptuj swoje emocje i pożądliwość. Wypierając się jej, próbując ją hamować, ukrywać, odwracać od niej uwagę, czując się winnym lub złym przez jej posiadanie doprowadzasz tylko do jej kumulacji (Przeczytaj o ciele bolesnym), która prędzej czy później będzie musiała wyjść, a skrywana przez długi czas może przyjąć dysfunkcyjną formę (Jak myślisz, dlaczego tak powszechne jest wykorzystywanie dzieci przez księży?).
  3. Uwolnij się od fantazjowania i tworzenia mentalnych obrazów związanych z obiektami pożądania. Gdy tylko zauważysz, że taki się pojawia szybko skup się na towarzyszących temu emocjach i odczuciach w ciele i pozwól sobie na ich doświadczanie bez oporu, bez próby ich kontrolowania, zmieniania ani egzekwowania. Po prostu zachowuj ich świadomość pozwalając im być takie jakie są. Dzięki temu spostrzeżesz, że stopniowo zaczynają znikać. Energie potrzebowania, podniecenie, pożądliwość powoli będą się wyczerpywać, aż znikną. Ćwicz to regularnie.
  4. Będąc świadomym tego kiedy i w jakich sytuacjach pojawia się pożądliwość nie musisz na nią czekać. Usiądź, przywołaj obraz i wywołujący go bodzieć. Po chwili świadomość z obrazu skieruj na emocjach i uwolnij się od oporu przed nimi. Tak możesz ćwiczyć w każdej chwili nie czekając na realną sytuację. Uwalniając emocje „na sucho”, dużo łatwiej będzie ci o tym pamiętać w chwili prawdziwego zagrożenia.

Bądź wytrwały. Ćwicz regularnie. A szybko zauważysz efekty.

 

111 Lekcja Miłości: Obsesja seksu. Jak przyciągnąć go więcej do swojego życia?

111 Lekcja Miłości: Obsesja seksu. Jak przyciągnąć go więcej do swojego życia?

obsesja seksu

Jak już pisałem uzależniające pole energii zwane pożądliwością charakteryzuje się nieustannymi pragnieniami. Wtedy gdy raz się czegoś zapragnie, staje się to dominującym głosem w umyśle, często urastającym aż do rangi obsesji, którą bezwzględnie trzeba zaspokoić – wtedy ucicha, oczywiście tylko na moment, aż do pojawienia się kolejnego obiektu.

Jednym z nich może być ciało i pragnienie zaspokojenia budzącego się podniecenia. Seks jak żadne inne doświadczenie jest idealnym środkiem wyrażania się energii pożądania i towarzyszących jej emocji chciwości, potrzebowania, podniecenia i zachłanności, które prostą i szybką drogą wiodą do uzależnienia od seksu. Taka obsesja może przejawiać się na wiele sposobów, od rozwiązłości polegającej na uprawianiu go z wieloma różnymi osobami, gdy tylko nadarzy się okazja, przez przymus spełniania coraz to nowszych i bardziej perwersyjnych fantazji, obsesyjne myślenie o nim, kompulsywne i bardzo częste samozaspokajanie, aż po różnego rodzaju formy seksualnego wykorzystywania innych (molestowanie, uwodzenie, gwałt itd.).

Frustracja

Gdy wpadnie się w wir cyklu: pożądanie – zaspokojenie, staje się on codzienną motywacją nakręcającą człowieka. Chwilowe zaspokojenie szybko staje się niewystarczające i wiedzie do frustracji, kolejnych pragnień i złości (która może nawet prowadzić do agresji). Nie są to jednostkowe przypadki. Tak funkcjonuje większość świata, a od zaspokojenia kolejnych pragnień większość z ludzi uzależnia swoje szczęście (które jak już pisałem w poprzednich Lekcjach nie może być w ten sposób osiągnięte). Tak rodzące się w nieskończoność pragnienia oczywiście nigdy nie osiągają spełnienia, poczucia zakończenia i zadowolenia, a każdy kto wpadnie w wir tego błędnego koła staje się jego niewolnikiem.

Mając to na uwadze widzimy że potrzebowanie i towarzyszące temu fizyczne podniecenie pchające nas do jego zaspokojenia wcale nie jest przyjemnym doświadczeniem. Jest jak pokazanie dziecku lizaka i trzymanie go przed nim jednak odmawianie mu go. Oczywistym jest, że będzie złe i sfrustrowane.  Chcieć lizaka (seksu, samochodu, ubrania, biżuterii itp.), a nie móc go dostać w tej właśnie chwili chcenia, potrzebowania i pożądania jest bardzo nieprzyjemne. Jest jak wejście bardzo głodnym do kuchni w której właśnie został przygotowany pięknie pachnący obiad – ale bez możliwości jego konsumpcji (np. spowodowanym czekaniem na spóźniających się gości). Czy to przyjemne uczucie? Nie, do licha! Tak samo jest z pożądaniem seksu, bliskości fizycznej, związku i wszystkiego innego.

Iluzja potrzebowania

Istnieje silne i powszechne przekonanie, że pragnienie i pożądanie jest niezbędne do zdobywania i osiągania, w tym do przyciągania doświadczeń seksualnych. To jednak iluzja. Jest zupełnie na odwrót.

„Potrzebowanie i pożądliwość blokują seks przed pojawieniem się w naszym życiu, jak i pełne cieszenie się nim, gdy jest obecny” – D. R. Hawkins

Dlaczego? Z dwóch powodów:

  1. Jedna z fundamentalnych zasad działania umysłu mówi, że to co w nim utrzymujesz, to przejawia się w twoim życiu. Wbrew pozorom nie ma w tym magii. Stajesz się tym co myślisz, czujesz, mówisz i robisz. Utrzymując pragnienie jako dominujący stan pomnażasz go – pomnażasz więcej chcenia. To czego dostaniesz więcej, to więcej chcenia, a nie obiektu, którego pragniesz. To dlatego często bogaci stają się bogatsi, a biedni nadal są biedni. To oczywiście uproszczenie ale w kontekście seksualności sprawdza się perfekcyjnie. Nie przyciągniesz seksu, bliskości ani związku ciągle ich pragnąc.
  2. Skumulowana energia pożądania blokuje możliwość przejawiania się wyższych stanów – radości, szczęścia, spokoju, samozadowolenia (płynące z poczucia własnej wartości), wdzięczności i Miłości. Stanów, które nieświadomie chcesz osiągnąć poprzez zaspokojenie pożądania, a które paradoksalnie możliwe są tylko jak uwolnisz się od pożądania. Gdy je uwolnisz, potrzeba zniknie, a spokój, radość i miłość wypełnią twoje serce i umysł. Jest to stan pozbawiony potrzeby zewnętrznej, gdyż wszystkie są już zaspokojone wewnętrznym wyborem.

Wolność od pożądania seksu

Wtedy seksualność będzie mogła pojawić się naturalnie, spontanicznie, bez oczekiwania na nią. Przyjdzie kiedy będzie na nią czas, w takiej formie jaka będzie najlepsza na dany moment i będzie pojawiać się tak często jak potrzeba. Nie będzie miało znaczenia jednak kiedy to się stanie, bo będąc już pełnym nie potrzebujesz seksu – ciesząc się nim jak się pojawi jak nigdy dotąd, wolnym od oczekiwań, wolnym od wymagań, wolnym od fantazji. Za to pełnym Miłości i wdzięczności, radosny, nieskrępowany, bezpruderyjny i wolny.

Jak uwolnić się od energii pożądliwości? O tym w lekcji 112: Seks, pożądanie i uzależnienie. Jak je przekroczyć?

110 Lekcja Miłości: Miłość to nie narkotyk

110 Lekcja Miłości: Miłość to nie narkotyk

uzależnienie od miłości

Czy można kochać za bardzo? Jak rozpoznać zdrowe relacje od uzależnienia od drugiej osoby? Co charakteryzuje osoby uzależnione od „miłości”?

„Współuzależnienie”

W takiej relacji kobiety robią wszytko, co tylko mogą, by tylko zasłużyć na miłość. Przejmują wszystkie obowiązki domowe, nadmiernie skupiają się na partnerze. Jego potrzeby, są bardziej istotne, nie zauważają samych siebie. Kobiety będące w związku o tym modelu rezygnują z rozwoju osobistego, na rzecz kariery mężczyzny. Wspierają go we wszystkich działaniach. Często wybierają mężczyzn, którym można „pomóc”. Alkoholików, narkomanów, bezrobotnych. Wydaje im się, że miłość uzdrowi partnera, że one mu pomogą w tym, by stanął na nogi. Nieświadomie uzyskują odwrotny efekt. Zaczynają matkować i wyręczać. Kobieta nie potrafi znieść myśli o samotności. Wydaje jej się, że bez partnera nie będzie potrafiła odczuwać radości z życia codziennego, dlatego pozwala na to, by partner ją okłamywał, bądź zdradzał. Kobieta zatraca swój styl na rzecz dopasowania się do „ideału” partnera. Ubiera się tak, jak on chce, idzie powiększyć sobie piersi. Wszystko na nic. Nietrudno się domyśleć, że mężczyzna nie zmienia się za sprawą miłości, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wręcz przeciwnie. Nie dostrzega w kobiecie partnera, widzi sługę. Z czasem kobieta czuje się coraz bardziej nieszczęśliwa. Obwinia mężczyznę za wszystkie swoje niepowodzenia. Wchodzi w rolę ofiary.

„Miłość” wyimaginowana

Relacje tego typu są oparte o wyobrażenia na temat partnera. Nie liczy się to, jaki jest, a to jaki może się stać. Często po krótkim czasie znajomości, osoby posługujące się opisywanym wzorcem, pragną małżeństwa, bądź posiadania dzieci. Miłość jest utożsamiana z motylami w brzuchu. Odurzenie emocjonalne nie pozwala na to, by dostrzec fakty na temat partnera. Możliwe jest zakochiwanie w osobach z którymi stworzenie stałej relacji jest trudne, bądź wręcz niemożliwe. Z ojcami posiadającymi rodziny, z mężczyznami, którzy mieszkają w innym mieście i nie myślą o tym, się przeprowadzić. Kobieta z wzorcem zauroczeń i fantazjowania lubi być adorowana, flirtować i romansować, jednocześnie posiadając nieokreślony status relacji.

„Miłość” obsesyjna

Charakterystyczne dla tego rodzaju „miłości” jest bezustanne skupianie się na partnerze. Jest to utrzymywanie relacji mimo wszystko, wbrew rozumowi. Chęć Kontrolowania partnera i zazdrość. Przeszukiwanie kieszeni, myszkowanie w telefonie, ciągłe myśli związane z możliwością spotykania się partnera z inną. Bezustanne oczekiwanie na telefon, czy SMSa od ukochanego, chodzenie wszędzie z telefonem, bo być może akurat w tej chwili napisze. Taka relacja jest bardzo burzliwa, wiąże się z często powtarzającymi się kłótniami, przemocą fizyczną lub psychiczną. Kobieta jest upokarzana, bezustannie niedoceniana, wyzywana. Z czasem agresja może się również przejawiać u partnerki, której granice są przekraczane. Kiedy dojdzie do rozstania kobiety rozważają zemstę. Nie odpuszczają, śledzą poczynania partnera. Mogą mieć myśli samobójcze.

„Miłość” ambiwalentna

Ten rodzaj „miłości” charakteryzuje chęć bycia w związku, przy jednoczesnych obawach. „Chciałabym, a boję się”. Kobiety z tym wzorcem poszukują mężczyzn trudnych do zdobycia. Kiedy uda się im ich zdobyć, manipulują nimi w celu uzyskania władzy. Związek charakteryzują rozstania i powroty. Kiedy mężczyzna dąży do umocnienia związku, kobieta go zrywa, natomiast, gdy to on ucieka – ona go goni.

Robin Norwood opublikowała w swojej książce pt. „Kobiety, które kochają za bardzo” test, sprawdź, czy nie jesteś jedną z kobiet, które „kochają za bardzo”:

  1. Wychowałaś się w domu dysfunkcyjnym, który nie zaspokajał twych potrzeb emocjonalnych.
  2. Pozbawiona prawdziwej troski i wsparcia, usiłujesz odrobić tę zaległość w sposób namiastkowy, stając się czyjąś piastunką; najczęściej mężczyzny, który sprawia wrażenie potrzebującego.
  3. Nie zdołałaś zmienić rodziców (lub jednego z nich) w ciepłych i czułych opiekunów. Wobec tego reagujesz silnie na swojską postać kogoś, kto jest uczuciowo nieprzystępny.  Chcesz znów dokonać cudu. Czarodziejskim środkiem ma być twoja miłość.
  4. Boisz się panicznie opuszczenia; zrobisz więc wszystko, aby tylko związek trwał.
  5. Nic nie jest zbyt trudne, czasochłonne czy za drogie, jeżeli może „pomóc” twojemu mężczyźnie.
  6. Przywykłaś do braku wzajemności. Będziesz czekać, żywić nadzieję i wciąż próbować na nowo.
  7. Zawsze bierzesz na siebie ponad pięćdziesiąt procent odpowiedzialności i winy.
  8. Oceniasz samą siebie niezwykle nisko. W głębi ducha nie wierzysz, byś zasługiwała na szczęście. Sądzisz raczej, że musisz zapracować na przywilej cieszenia się życiem.
  9. Ponieważ nie zaznałaś w dzieciństwie poczucia bezpieczeństwa, przejawiasz ogromną potrzebę panowania nad partnerem i waszym związkiem. Władcze zapędy maskujesz chęcią „bycia pomocną”.
  10. W każdym układzie damsko-męskim kierujesz się nie tyle wglądem w rzeczywistą sytuację, ile swymi marzeniami o tym, jak mogłaby się ona przedstawiać.
  11. Nie umiesz się obejść bez mężczyzn i cierpień.
  12. Możesz mieć emocjonalne, a nawet biochemiczne predyspozycje do nałogowego picia, zażywania narkotyków lub lekarstw bądź objadania się, szczególnie słodyczami.
  13. Ciągnie cię do ludzi „trudnych”. Bezustannie zaplątujesz się w skomplikowane, chaotyczne i przykre afery miłosne. Unikasz w ten sposób skoncentrowania się na własnych problemach i własnym życiu.
  14. Przypuszczalnie często popadasz w depresję. Starasz się jej zapobiec, fundując sobie porcję podniecenia związanego z układem niepewnym i zawiłym.
  15. Nie podobają ci się mężczyźni zrównoważeni, spolegliwi, sympatyczni i wyraźnie tobą zainteresowani. Uważasz ich za „nudziarzy”.

Jeżeli chociaż część z odpowiedzi ma charakter twierdzący, jesteś kobietą, która kocha za bardzo. Chcesz to zmienić? Przeczytaj książkę „Kobiety, które kochają za bardzo” lub zdecyduj się na terapię w celu rozpoznania wzorca i świadomej zmiany swojego  życia.❤️

Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: