131 Lekcja Miłości: Ciemna strona duszy – czym jest cień?

131 Lekcja Miłości: Ciemna strona duszy – czym jest cień?

cień

W lekcji 3 etapy Odwagi opisałem sposób wejścia na poziom odwagi, który, jeśli podejmiemy, wymaga szczerego przyjrzenia się swojemu wnętrzu, które rzadko jest przyjemnym widokiem. Gdyby było inaczej nie mielibyśmy „potrzeby” uciekać od nich na tysiące zmyślnych form (te oczywiste, to rzecz jasna alkohol czy telewizja, ale książki, podróże, zakupy, agresja, nerwowość i inne emocje, pracoholizm, a nawet depresja mogą do nich należeć).

Z reguły nie chcemy i nie umiemy radzić sobie z wewnętrznym mentalno-emocjonalnym światem dlatego zwyczajnie od niego uciekamy nawet o tym nie wiedząc. W lekcji Jak uciekamy od lęku opisałem 4 takie sposoby, które są uniwersalnie wykorzystywane także przy innych trudnych emocjach.

Czym jest cień

Cień jest określeniem wprowadzonym przez znanego psychologa Carla Junga i mówiąc prosto – symbolizuje naszą „drugą stronę”, „ciemną stronę duszy”, „cień, który zawsze za nami idzie”, co po prostu oznacza wszystkie te aspekty i części naszej osobowości, których nie akceptujemy, których nie chcemy wstydzimy się, potępiamy, w stosunku do których czujemy winę, ból i cierpienie. Ale cień ma także pozytywny charakter skrywający wewnętrzną moc, cechy charakteru i umiejętności do których nie mając dostępu przez ich wyparcie, stajemy się jedynie widmem swojego prawdziwego Ja i jego potencjału.

Większość wierzy, że jeśli spojrzy na swój cień, to zobaczy coś okropnego. Boimy się samych siebie, swoich myśli, uczuć i pragnień na które moglibyśmy natrafić, a które obnażyłyby prawdę o nas samych, prawdę której moglibyśmy nie podźwignąć. Tak uważamy, oczywiście nieświadomie. Ale czy to prawda?

Co ukrywa cień?

Zanim odpowiemy na to pytanie przyjrzyjmy się co konkretnie skrywa cień. Napisałem, że wszystko co nie jest akceptowalne – może to być zachowanie potępione przez rodziców, złość małej dziewczynki która została nauczona, że dziewczynki się nie złoszczą, wrażliwość chłopców, bo przecież „chłopaki nie płaczą”, naturalna seksualność jest okrywana wstydem, nasze pragnienia krytykowane, słowa cenzurowane, marzenia wyśmiewane. Od dzieciństwa jesteśmy uczeni jak powinniśmy się zachowywać, a jak nie, jaki wygląd jest akceptowalny, a jaki godny potępienia itd. Oczywiście wszystkie te wzorce zachowań różnią się od kultury w której zostaliśmy wychowani, okolicznej społeczności i rodziny, religii w której dorastaliśmy i czasu.

Do wieku dojrzewania mamy już cały zestaw zakazów, nakazów, powinności, rzeczy akceptowalnych i godnych potępienia. Do tego dochodzą wszystkie wierzenia na swój temat, które zostały narzucone lub samemu wymyślone, tj. „jesteś leniem, głupi, mazgaj, beksa, do niczego się nie dajesz, jesteś gruby, brzydki, niezbyt bystry, do niczego nie dojdziesz, to przez ciebie, to twoja wina, życie jest ciężkie, na miłość trzeba zasłużyć, nikt mnie nie kocha” i tak bez końca.

To wszystko składa się potem na twój wizerunek samego siebie składający się z 3 części – na to jaki pokazujesz, że jesteś; jaki boisz się, że naprawdę jesteś; oraz jaki chciałbyś być. Żyją więc w tobie 3 różne osoby, które oczywiście się ścierają i powodują wiele konfliktów wewnętrznych, co na pewno jest Ci znane.

Jak myślisz, którą z tych trzech części jesteś? Jedną z nich, dwiema? Może sumą trzech?

Żadną! One wszystkie składają się na twoje ego. Ale ty nie jesteś ego. Jesteś Miłością, która jest przykryta przez ego i jego 3 częściowy system. I to właśnie dzięki Miłości (Bogu, Sile Wyższej, Istnieniu, Duchowi Świętemu, Świadomość JA) odpowiedź na wcześniej postawione pytanie – czy to prawda, że nie podźwignę tego co skrywa mój cień? – brzmi NIE!, to nie prawda. Dzięki czemuś (komuś) większemu od nas (jako identyfikacji z ego) jest to możliwe, bezpieczne, a co najważniejsze uwalniające od jarzma tego kim nigdy nie byliśmy.

Stawić czoła cieniowi

Stawić mu czoła nie oznacza walki. To robisz jak próbujesz kontrolować swoje emocje i myśli, gdy od nich uciekasz, tłumisz je lub czujesz się z ich powodu winny. Stawić mu czoła oznacza zaakceptowanie cienia, przyjrzenie się mu, przyjęcie do wiadomości „prawd”, które skrywał i ich transformacja lub uwolnienie. Obnażając swoje ego i przynosząc to Miłości wszystko co poprzez wyparcie skrywał w swoim cieniu stajemy się od tego wolnym, jednocześnie uwalniając potencjał który w sobie skrywał. Ego (jego popędy, projekcje, uzależnienia, nawyki, lęki, duma, złość itd.) przestają nami kontrolować. To ono zaczyna być narzędziem, które możemy wykorzystać.

Gdy pogodzisz się ze swoim cieniem, uznasz jego głos, przyniesiesz go do Miłości i obdarzysz go Miłością, to jak gąsienica przeobrazi się w pięknego motyla. I jak on będziesz wolny – motyl nie udaje kogoś, kim nie jest; nie boi się być sobą i nie chce być nikim innym jak motylem. On nawet nie wie, że jest motylem, on jest Miłością przejawiającą się w formie pięknego motyla.

Przez najbliższe kilka dni będziemy przyglądać się swojemu cieniu i sposobom pracy z nim, a dzisiaj zostawiam Cię z pytaniem zadanym przez D. Ford w książce „Jak wykorzystać ciemną stronę?”

„Miłość obejmuje wszystko: przyjmuje wszelkie ludzkie emocje – również te, które skrywamy i których się obawiamy. Jung powiedział kiedyś: ‘Wolę stanowić pełnię, niż być dobrym’.  Jak wielu z nas zaprzedało się, aby tylko być dobrymi, lubianymi, by zyskać akceptację?”

Czytaj dalej o cieniu w kolejnej lekcji: Kim powinienem być? Poznaj swój cień!

120 Lekcja Miłości: Jak uwolnić złość? 5 kroków do wolności emocjonalnej!

120 Lekcja Miłości: Jak uwolnić złość? 5 kroków do wolności emocjonalnej!

uwolnić złość

O naturze złości powiedzieliśmy już wystarczająco. Oczywiście moglibyśmy rozłożyć ją na psychologiczne czynniki pierwsze ale tak dogłębne zrozumienie i jego analiza, ani nie jest potrzebna, ani nawet korzystna. Najważniejsze informacje potrzebne do poznania jej przyczyn przygotowujących do uwolnienia się od niej zostały przekazane. Czas wziąć byka za rogi i się z nim rozprawić, zamiast pisać o nim filozoficzne traktaty. To nie romantyczna miłość, by to robić 🙂

Opiszę proces pozwalający uwolnić się od złości, gniewu, frustracji i nienawiści. Będzie zawierał elementy opisywanych już procesów pracy z emocjami z kilkoma różnicami dostosowanymi do poziomu złości.

Proces uwalniania

Proces uwalniania składa się z 5 kroków:

  1. Wyrażenie i uzewnętrznienie gniewu
  2. Uwolnienie emocji
  3. Przebaczenie
  4. Akceptacja
  5. Miłość

Zaczynamy. Znajdź spokojne miejsce w którym nikt Ci nie będzie przeszkadzał przez minimum godzinę i w którym będziesz czuł się swobodnie.

1. Wyrażenie i uzewnętrznienie

Celem tego etapu nie jest jeszcze uwolnienie i oczyszczenie, a nawiązanie świadomego kontaktu z emocjami i pozwolenie im przemówić w bezpieczny, dojrzały i odpowiedzialny sposób. Pozwoli to na jego zrozumienie i umożliwi jego przebaczenie.

Każdy gniew ma swoją historie, swoje powody, żale, lęki i urazy. Wyraź je wszystkie. Jak?

Zacznij od przyznania się do złości. Powiedz: „Czuję taką wściekłość” – to uruchomi proces.

Następnie pozwól po prostu by gniew się wyraził. Znajdź obiekt swojego gniewu i wyobraź sobie, że do niego mówisz. Możesz zrobić to na 3 sposoby: wyobrazić przy zamkniętych oczach, postawić przed sobą puste krzesło i patrzeć się na wyobrażoną osobę lub, co może być najskuteczniejsze, postawić przed sobą lustro i patrzeć oraz mówić wyobrażając sobie inną osobę. Ty natomiast przyjmij postawę gniewu.

Daj upust swojej złości. Nie szczędź słów, energii, ani emocji. Powiedz, wykrzycz, a nawet wywrzeszcz wszystko co czujesz, całą historię, wewnętrzny ból, niezaspokojone potrzeby itd. Poddaj się temu procesowi, nie oceniaj tego co mówisz, tylko słuchaj. To mówi twój gniew. Pomocnym będzie przesadzanie. Taki jest gniew. Pozwól mu przeklinać, obwiniać, oskarżać. Pozwól mu wrzucić szefa do pieca, by się spalił, przybij żonę do krzyża, życz głodowej śmierci swojemu ojcu itd. Taki właśnie jest gniew i tylko przyznanie się do tego pozwoli Ci uwolnienie się od jego jarzma.

Mów dopóki masz siłę i dopóki gniew chce mówić.


2. Uwalnianie emocji

Samym wyrażaniem złości sprawiłeś, że jest go mniej. Świadczyć może o tym między innymi zmęczenie. Teraz odpuść opór przed resztą emocji i odczuć w ciele, które się pojawiają. Pobądź z nimi i je po prostu obserwuj bez próby wpływania na nie w jakikolwiek sposób. W końcu ich energia się wyczerpie i poczujesz spokój. Dokładnie proces uwalniania emocji opisałem np. na podstawie emocji lęku: Uwolnij lęk!


3. Przebaczenie

Jest kilka szczebli i poziomów przebaczania, które stosuję. Różnią się głębią, świadomością i intensywnością. W tym procesie do samodzielnego zastosowania wystarczy pierwszy szczebel: podjęcie szczerej decyzji o nim. Po prostu postanów przebaczyć osobie do której czujesz żal czy złość. Powiedz patrząc na nią (w wyobraźni lub do lustra): „Przebaczam Ci, że… i że… i że… za…” Uzupełnij brakujące miejsca wypełniając całą listę wszystkiego, co sprawia że czułeś się wściekły. To po prostu twoja decyzja, by już dłużej nie ciągnąć za sobą przeszłości. Nie warto.


4. Akceptacja

Akceptacja to też wybór. Staje się naturalny i nawykowy jeśli idzie za nim prosta świadomość faktu, że ani człowiek, ani świat nie jest i nigdy nie będzie idealny. Człowiek z natury jest ułomny, pełen wad, niedociągnięć, popełnia błędy, popada w uzależnienia, oddaje kontrole emocjom itd. Nie winisz kota za to, że miauczy; dziecka za to że robi kupę w majtki, a żołądka że burczy. Pewne oczywiste rzeczy po prostu akceptujesz. A oczywistym jest niedoskonałość człowieka i świata. Walcząc z tym nic nie zdziałasz. Nie oznacza to oczywiście biernej zgody na krzywdę. Jeśli jest konieczne, trzeba reagować ale uważać, że kot nie powinien miauczeć jest co najmniej nierozsądne.

Zaakceptuj tę osobę. Ze wszystkimi jej wadami i niedoskonałościami. Ona może nigdy się nie zmienić. I nie musi. Do twojego szczęścia i spokoju nawet nie jest to potrzebne. Potrzebna do tego jest natomiast twoja akceptacja. Powiedz osobie w lustrze, że ją akceptujesz i że dajesz jej całkowitą wolność w byciu taką jaka jest.


5. Miłość

Miłości poświęciliśmy pierwsze 30 Lekcji. Wróć do nich i przyswój zawartą tam wiedzę i ćwiczenia jeśli tego nie zrobiłeś. Będziesz mógł je wykorzystać w tym kroku.

Po wykonaniu poprzednich kroków, wybranie Miłości będzie dużo łatwiejsze. Wyobraź sobie siebie jako bańkę jasnoróżowego lub białozłotego światła. Powiedz w myślach „Miłość” i potwórz je delikatnie kilka razy. Skieruj cała swoja uwagę na uczucia płynące z wyboru Miłości. Pobądź chwilę w tym stanie.

Następnie wyobraź sobie jak to światło, którym jesteś, zaczyna obejmować osobę którą wybrałeś do procesu. Podziel się z nią Miłością, którą jesteś. Przytul ją swoim światłem i pozwól tej osobie rozpłynąć się w nim. Następnie powiedz do niej „Kocham Cię”. Za pierwszym razem może przynieść to pewien problem. Powtórz je powoli i delikatnie kilka razy aż będzie to naturalne. Pozwól sobie na przyjemne emocje z wzbudzania i dzielenia się energią bezwarunkowej Miłości.


Zakończenie

Gdy będziesz chciał zakończ łagodnie proces dziękując osobie z którą pracowałeś, za to, że umożliwiła ci twój własny rozwój i że jesteś jej za to wdzięczny. Poślij jej jeszcze kilka życzliwych słów i zakończ proces.

Proces spokojnie możesz wykonywać sam, jeśli jednak masz duże problemy emocjonalne i uważasz, że sam sobie z nim nie poradzisz, lub po prostu wolisz zrobić to w komfortowym miejscu u boku doświadczonego terapeuty, który w bezpieczny i skuteczny sposób przeprowadzi cię przez niego, to skorzystaj z pomocy specjalisty. Przeczytaj więcej o mojej praktyce Life&Love Coaching!

117 Lekcja Miłości: Pasywna, ukryta, utajona agresja i sarkazm – jak sobie z nimi poradzić?

117 Lekcja Miłości: Pasywna, ukryta, utajona agresja i sarkazm – jak sobie z nimi poradzić?

utajona agresja

Utajone oblicze agresji

Myśląc o agresji ukazuje się w naszych myślach osoba, która krzyczy, bądź używa przemocy fizycznej. Czy wiesz, że cichy, niepozorny, uśmiechnięty człowiek, może być na tym samym poziomie świadomości, co osiłek wymachujący rękami? Różnicą jest to, że ten „dobry” pozostaje w cieniu, starając się o to, by sam był postrzegany, jako anioł. To świat jest zły. On jest ok. Swymi uwagami może sprawiać wrażenie chcącego pomóc, jednak traktuje innych jakby byli ludźmi drugiego sortu. Wymagają pomocy, mają problemy, coś jest z nimi nie tak. Czy oby na pewno z nim samym jest wszystko w porządku?

Wszyscy jesteśmy idealni, już teraz, w tej chwili. Wystarczyłoby sobie to uświadomić i wszystkie ograniczenia zniknęłyby w jednej sekundzie. Niestety, tylko nieliczni potrafią to zrobić. Pozostali kroczek za kroczkiem idąc w ciemności z latarnią, odkrywają kolejne schody na drodze do nieba. Jednym z nich jest poziom złości. Czas zrobić następny krok i go przekroczyć 🙂

Jesteś dziewczynką, masz być grzeczna

Kobiety, mogą nawet nie wiedzieć o tym, że są agresywne. Ich agresja została stłumiona we wczesnych latach dziecięcych. Nie wiedzą o pokładach złości, które skrywają. Irytacja, nie jest w ich oczach tak gwałtowną reakcją, jak „męskie odruchy” w postaci agresywnej, wojowniczej postawy. Będąc kobietą, możesz nie dostrzegać , tego że terroryzujesz swoje otoczenie. Jeżeli ktoś nie spełnia twoich oczekiwań, a ty odczuwasz smutek połączony z urazą, doświadczasz utajonej agresji. Twój sposób komunikacji w takim przypadku nie jest z poziomu WYGRANY – WYGRANY. Kiedy pozwolisz sobie na to, by poczuć agresję i przestaniesz zaprzeczać jej istnieniu, wtedy będziesz mogła wznieść się na wyższy poziom. W przeciwnym razie bezustannie w twoim otoczeniu będą pojawiać się osoby, które cię zawodzą i irytują. Ty po prostu tego potrzebujesz, by w ten sposób cię traktowały, one dają ci szansę na to, by skonfrontować się ze swoimi emocjami.

SARKAZM

Złośliwa uwaga otulona w inteligentnie dobrane słowa, staje się zabawna. To co dla jednego jest zabawne, może drugiego ranić. Sarkastyczne osoby, lubią towarzystwo osób, którym odpowiada sarkazm. Jakżeby mogli odrzucić samych siebie? Są inteligentniejsi od całej „reszty”, przez co mają bardziej wyrafinowane poczucie humoru. Żarty mające na celu umniejszenie wartości drugiej osoby, są formą utajonej agresji. Jeżeli, ktoś nie chce się śmiać, łatwo wybrnąć z niewygodnej sytuacji, mówiąc np. „No co Ty, nie znasz się na żartach? Ale z Ciebie sztywniak!”. Tego rodzaju zachowanie ma charakter pasywno-agresywny. Osoba stosująca sarkazm stawia się ponad, więc wchodzi w relacje: Wygrany – Przegrany.

sarkazm

Przedstawię inne zachowania pasywno-agresywne, a więc są to:

  • Unikanie wypowiadania się wprost: „Wiesz, mógłbyś coś wreszcie zmienić w swoim podejściu do naszej relacji.”;
  • Stosowanie aluzji: „A wiesz, że Joli mąż zarabia dwa razy więcej, niż ty? Ona to ma złote życie.”;
  • „Zaraz”: „- Kiedy wyniesiesz śmieci? – Zaraz”. Zaraz, które oznacza, że wcale nie mam ochoty tego zrobić, może się zniechęcisz i zrobisz to sam;
  • „Już nie ważne”: Chociaż jest, to istotne, ale nie chce mi się tłumaczyć, więc wolę czuć się urażona i niezrozumiana;
  • Umniejszanie osiągnięć: Nigdy ci się nie udaje, ale tym razem ci się poszczęściło.;
  • Sprzeczne komunikaty: Wyraźnie obrażona osoba, na pytanie: „Gniewasz się?” Odpowiada, „Wszystko ok”. Po czym utrzymuje sytuację w pamięci do „następnego razu”;
  • Obrażanie się, bez podania powodu, bez rozmowy;
  • Świadome robienie „na przekór”, mimo wcześniejszych próśb partnera;
  • Stosowanie cichych dni;
  • Stawianie się w roli ofiary: Kiedy tłumaczysz, że dane zachowanie, nie jest w twojej ocenie adekwatne do sytuacji w odpowiedzi otrzymujesz: „Jak zwykle, jestem najgorsza”.

Utajona agresja – jak sobie z nią poradzić?

Jeżeli, masz problem z utajoną agresją, zacznij patrzeć bardziej obiektywnie na swoje zachowania. Weź odpowiedzialność za wszystko, co mówisz oraz za to w jaki sposób postępujesz. Zacznij w sposób zrozumiały wyrażać swoje myśli. Pracuj nad asertywnością.

Natomiast, jeśli jest w Twoim otoczeniu jest osoba stosująca utajoną agresję to:

  • Postaw granice – powiedz jak chcesz, by wyglądała relacja, co ci się nie podoba;
  • Nie pozwól wpędzać się w poczucie winy;
  • Poproś o sprecyzowanie tego, co zostało powiedziane;
  • Nie ulegaj;
  • Nie daj się ponieść emocjom. Czasami np. sarkastyczna wypowiedź, uderzająca w twój czuły punkt może spowodować, że będziesz chciał pójść z odwetem. Pamiętaj, nigdy nikogo nie atakujesz poza sobą. Zamiast ataku, wybierz PRAKTYKĘ EMOCJI, wybierz miłość ❤️

 

116 Lekcja Miłości: Złość, gniew, frustracja i agresja! Czym są?

116 Lekcja Miłości: Złość, gniew, frustracja i agresja! Czym są?

Czym jest złość?

Złość jest jedną z podstawowych emocji niskiego rzędu (czyli takiej, która blokuje twoje naturalne wewnętrzne zasoby, a długofalowo wpływa destrukcyjnie na całe życie). Podstawą złości są niespełnione potrzeby, które najpierw wywołują frustracje, a następnie prowadzą do złości.

Frustracja natomiast bierze się z nadawania zbyt dużego znaczenia pragnieniom. Całkiem możliwe jest czuć spokój jeśli nie osiągnie się jakiegoś planu, jednak gdy opatrzy się go zbyt dużym znaczeniem „życia i śmierci”, wymogu, przymusu, warunku szczęścia lub „wyjątkowej szansy”, to jego niezaspokojenie przyniesie frustracje.

Złość to z kolei reakcja na pojawiającą się frustracje. Ta jeśli nie zostanie w odpowiedni sposób wyrażona lub uwolniona może przerodzić się w gniew, furię, a w konsekwencji przybrać formę nienawiści.

Gdy złość dominuje…

Gdy jednak złość staje się dominującym poziomem świadomości najczęściej wyraża się w formie permanentnego żalu… do wszystkiego. Staje się to stylem życia, który charakteryzuje się łatwą i częstą irytacją, wybuchowością, malkontenctwem i agresywnością. Takie osoby widzą wszędzie niesprawiedliwość, są kłótliwi i dążą do konfliktów oraz sporów.

Bierze się to oczywiście z bardzo dużych nierealistycznych oczekiwań od całego świata, który powinien w pełni wspierać, pomagać i dostosowywać się do indywidualnych preferencji. Jak jednak wiemy świat taki nie jest i nie będzie. To ciągłe zderzanie oczekiwań z rzeczywistością powoduje takie a nie inne emocje i zachowania. Walka z wiatrakami jest dobrym określeniem opisującym ten poziom świadomości. Wróg istnieje w naszych urojonych i wypaczonych oczekiwaniach, a nie w świecie który nie jest i nigdy nie będzie w pełni taki jakbyśmy chcieli.

Zagrożeniem płynącym z takiej walki niestety często stają się najbliżsi. O ile doświadczanie niższych poziomów emocjonalnych jak depresja czy apatia jest głównie skierowana do wewnątrz, tak złość często przeradza się w jawną zewnętrzną agresję, najczęściej werbalną i emocjonalną ale prawie tak samo często i fizyczną. I tak zaczynając od łagodnych form może to być obrażanie się, dąsanie przez krytykowanie, werbalna złośliwość, atak słowny, obrażanie, manipulowanie, wywoływanie poczucia winy, kłótnie aż po użycie fizycznej siły, co można zaobserwować choćby na polskich stadionach piłki nożnej.

Złość nie jest ani dobra, ani zła

Złość nie jest ani dobra, ani zła. Jest po prostu efektem naszych postaw, niespełnionych oczekiwań, myśli i przywiązań. Można ją wykorzystać zarówno do konstruktywnych celów jak i destruktywnych działań. Można ją też bezpiecznie uwolnić oraz przedefiniować i zrewidować nasze wewnętrzne postawy doprowadzające do niej, tak by przejąć za nie odpowiedzialność i wykorzystać do własnego rozwoju.

Może być bowiem użyta przeciwko sobie jako źródło potrzebnej energii i motywacji, by ruszyć z miejsca i coś zmienić. Zmiana, która nas interesuje, to po prostu uwolnienie się od złości i gniewu, przekroczenie tego poziomu i wzniesienie się dużo wyżej. Gdy wzniesiemy się na poziom odwagi, ochoty czy rozsądku, na złość będziemy patrzeć jak na coś prymitywnego i zbędnego.  Porzucimy ją na rzecz racjonalnych wyborów i zdroworozsądkowych oczekiwań. Naturalną konsekwencją będzie dużo większy wewnętrzny spokój, wzrost akceptacji nieidealnego świata i ludzi, wzrośnie dostęp do wewnętrznej mocy i ich zasobów, łagodność, współczucie zaczną dominować, a uśmiech częściej będzie pojawiał się na twarzy.

W kolejnych lekcjach napisze jak radzić sobie z napadami złości oraz jak uwolnić się od całego pola złości, tak by je przekroczyć.

Do przemyślenia

Zastanów się:

W jakich sytuacjach i przy jakich ludziach najczęściej czujesz złość, gniew, frustrację? Następnie zastanów się jakie masz od nich oczekiwania, które nie zostają spełnione?

Np. czuję złość jak narzeczony po raz kolejny nie pozmywał naczyń. Oczekiwanie: powinien je zmywać zaraz po jedzeniu.

Albo

Czuję złość jak pomyślę jak dużo mam do zrobienia, a jak mam mało czasu. Oczekiwanie: Powinienem lepiej zarządzać swoim czasem.

Albo

Czuję złość jak moja córka nie wykonuje moich próśb lub poleceń. Oczekiwanie: Chcę by zawsze mnie słuchała i była posłuszna. To jej obowiązek.

109 Lekcja Miłości: Pragnienia, żądze, uzależnienia i obsesje. Jak się od nich uwolnić?

109 Lekcja Miłości: Pragnienia, żądze, uzależnienia i obsesje. Jak się od nich uwolnić?

uzależnienia

Dla ego pochłoniętego pragnieniami, to czego „chce” jest rozumiane jako coś, czego bezwzględnie „potrzebuje” i „musi mieć”. Dlatego jego poszukiwania mogą przybrać formę szaleństwa, desperacji i niepohamowanej żądzy. Przejawy tego w różnym stopniu są powszechne i uznawane za pożądane. Żyjemy w społeczeństwie w którym pożądanie jest pożądane, a wręcz wymagane.

Konsumpcjonizm

Nagminnie kreowany konsumpcjonizm nie ogranicza się tylko do oczywistych form materialnych jak nowy większy telewizor ale sięga o wiele dalej i obejmuje już wszystko – nowy lepszy związek, lepszy i więcej seksu, większe mięśnie, nowa niezwykła dieta, nowe piersi, zdobywanie ciągle nowych umiejętności (co miesiąc nowy kurs), a nawet nowych „lepszych” doświadczeń duchowych. I proszę nie zrozumieć mnie źle. Jeśli w związku już nie ma szans na więź, kiedy aktualna dieta jest bardzo niezdrowa lub umiejętności potrzebne do wykonywania nowej pracy lub hobby są niewystarczające, to robimy co trzeba, by pójść dalej i osiągnąć to co jest niezbędne. Mówię o zmianie związku na „lepszy” po kilku konfliktach z partnerem i postępowanie tak z kilkoma w ciągu np. roku czy dwóch; ciągłej zmianie i ulepszaniu diety z obsesyjnym myśleniem o kolejnych zdrowotnych zmianach, niewychodzeniu z siłowni czy zaliczaniu nowych kursów i doświadczeń dla samego ich zdobycia, po to, by bo jednym szukać następnego. Taki konsumpcjonizm staje się obłędem umysłu, pułapką z której może być ciężko wyjść. Tym bardziej, że jak wspomniałem tego typu życie jest aktualnie gloryfikowane – a bycie „wyjątkowym człowiekiem” wszem i wobec propagowane.

Uzależnienia

Powtarzające się cykle zaspokajania prowadzą najpierw do przyzwyczajeń, które szybko przeradzają się w uzależnienia. One z kolei przebiegle prowadzą do przejęcia całkowitej kontroli nad zachowaniem. Stając się nieświadomymi determinantami codziennych wyborów prowadzą wprost do paszczy lwa – stajemy się ofiarami swoich własnych początkowych wyborów. W takim stanie natręctwa szybko powracają i wbrew woli są zaspokajane przy pierwszej nadarzającej się okazji. Ten mechanizm łatwo można zaobserwować w przypadkach nałogowego hazardu, uzależnień od alkoholu, narkotyków, różnego rodzaju zachowań seksualnych – pedofilii, seksoholizmu, onanizmu, ale też przestępczości, zaburzeń odżywiania, nałogowego robienia zakupów, gromadzeniu rzeczy i wielu innych.

Uzależnienia nie znikną przez świadomość negatywnych konsekwencji do których prowadzą. Siła woli na tym poziomie jest zbyt słaba, by jej wybór przyniósł jakiekolwiek skutki. Może co prawda na jakiś czas (zazwyczaj krótki) z dużym wysiłkiem przerwać lub ograniczyć niepożądane zachowanie ale przy odrobinie nieuwagi (a ego jest mistrzem w jej odwracaniu) szybko wróci do poprzedniego zachowania, z jedna różnicą – będzie silniejsze. Czym bardziej będzie się z tym walczyć przy pomocy własnej ograniczonej woli, tym bardziej uzależnienie będzie przybierać na sile, które w końcu przerodzi się w obsesje. Dlaczego? Ponieważ nieświadomie wierzysz, że odpuszczenie swojego uzależnienia stanowiłoby utratę przyjemności, zadowolenia i samego obiektu, który ci tego dostarcza. W odsieczy więc ego je wzmacnia czym utrudnia poradzenie sobie z nim.

Uwalnianie uzależnień

Jeśli nie własną wolą, to jak uwolnić się od uzależnień? ŚWIADOMOŚCIĄ i UWAŻNOŚCIĄ! To pierwszy niezbędny krok. We wczorajszej lekcji prosiłem byś przyjrzał się swoim potrzebom, które uważasz, że są Ci niezbędne. Do tej listy dopisz zachowania, nawyki i uzależnienia bez których nie potrafisz funkcjonować i które kontrolują twoje życie. Następne co musisz zrobić to być ich świadomym – bez próby wpływania na nie, ograniczania ich, bez oceniania i poczucia winy. Wystarczy ich świadomość. Obejrzyj film w którym Dr Hawkins wyjaśnia jak to działa:

Drugim krokiem jest unieważnianie wszystkich myśli i obrazów mentalnych, które pojawiają się zaraz przed potrzebą zaspokojenia pożądania. Gdy pozwolimy im zawładnąć umysłem zrobią to co zawsze czyli przejmą kontrolę aż do zaspokojenia swoich żądz. O tym jak kwestionować myśli wyczerpująco pisałem w lekcji: Kwestionuj myśli wywołujące lęk. W skrócie wygląda to tak:

  1. Uświadom sobie myśl i pojawiający się obraz mentalny.
  2. Zakwestionuj myśl poprzez odebranie im mocy wiary w nią mówiąc np.: „Już w to nie wierzę. Nie muszę tego robić. To nie ma nade mną żadnej władzy. Takie są fakty”
  3. Wybierz Miłość. Jak powiedziałem osobista wola mieszcząca się na tym samym poziomie co ograniczające zachowanie nie jest wstanie cie z niego wyprowadzić. Potrzebujesz MOCY z wyższego poziomu. W skutecznym programie 12 kroków AA jednym z nich jest poddanie swojej woli, Woli Boga (jakkolwiek się go rozumie) i poproszenie go o pomoc, co zestraja nas z wyższa energią zdolną do przekroczenia naszych uzależnień. Dla nas taką MOCĄ jest Miłość – jeśli jeszcze tego nie robiłeś, to przeczytaj pierwsze 30 Lekcji Miłości w których wyczerpująco pisaliśmy jak wybierać Miłość w codziennym życiu.

Trzecim krokiem jest stałe uwalnianie pojawiających się emocji i doznań fizycznych. Każde destrukcyjne zachowanie ma początek w myślach o których przed chwilą pisaliśmy. Zaraz za nimi pojawiają się emocje i odczucia w ciele. W przypadku uzależnień może to być podniecenie, rozdrażnienie, frustracja, złość itp., oraz związane z nimi odczucia, np. w okolicach genitaliów, napięcia mięśni itd. Ważnym jest by ich, tak samo jak myśli, nie oceniać, nie walczyć z nimi i im się nie opierać. To co trzeba zrobić, to z uwagą i świadomością zacząć się im poddawać tak by się pojawiły, swobodnie przepłynęły i same odeszły. Więcej o tym jak to robić pisałem w Lekcji: Uwolnij swój lęk

Czym wcześniej zdążysz uchwycić pojawiające się myśli, obrazy i odczucia, tym łatwiej będzie Ci je zakwestionować i je uwolnić. Potrzeba trochę prawy więc nie czuj się winny jeśli nie uda ci się w porę ich uwolnić. Uwolnij tyle ile możesz, potem tak jak zostało to wytłumaczone na filmie po prostu bądź świadomy zaspokojenia swojego pragnienia – bez wyrzutów sumienia i walki. Następnym razem pójdzie lepiej, aż z czasem całkowicie się od niego uwolnisz. Trzymam kciuki.

103 Lekcja Miłości: 5 skutecznych ćwiczeń na stres i lęk

103 Lekcja Miłości: 5 skutecznych ćwiczeń na stres i lęk

Zbliżamy się do końca lekcji opisujących strach, lęk i stres. Wczoraj opisałem najskuteczniejsze metody radzenia sobie z nim wg Ajurwedy. Dzisiaj podzielę się garścią kolejnych pomysłów na łagodzenie objawów stresu i lęku. Tym razem będą to jednak różne rodzaje pracy z ciałem. Zaczynamy.

Sport

Każdy wie, że uprawianie sportu ma wiele korzyści zdrowotnych, tych dla ciała jak i umysłu. Nie każdy jednak rodzaj sportu jest odpowiedni dla osób, które chcą poradzić sobie z objawami stresu. Do tego celu najlepsze są sporty aerobowe czyli takie podczas których energia pobierana jest w procesach spalania tlenowego. Mowa o takich aktywnościach jak fitness, pływanie, intensywna jazda na rowerze, bieganie itp. Bieganie szczególnie uważa się za dobrą do tego celu aktywność. Regularne uprawianie sportu wpływa na redukcję hormonów stresu, a pobudza wydzielanie endorfin – hormonów szczęścia. Połączone z odpowiednim odżywianiem przynosi naprawdę dobre rezultaty w walce ze stresem i lękami.

Trening autogenny

Neuromięśniowa technika relaksacyjna. Znana i popularna od wielu lat na całym świecie. Polega na wywoływaniu przez sugestię doznań cielesnych prowadzących do głębokiego rozluźnienia i relaksacji. Technika jest prosta do nauczenia i z łatwością można jej się nauczyć i stosować samemu w domu z książki (Zobacz tutaj). Nie zabiera wiele czasu, zaczyna się od kilku minut, a gdy dochodzi się do wprawy całość trwa do 20 minut. Oprócz właściwości relaksacyjnych dodaje także energii i daje ogólnie lepsze samopoczucie.

Ćwiczenia TRE

O ile trening autogenny rozluźnia i uwalnia napięcia poprzez autosugestię, o tyle ćwiczenia TRE (Trauma Releasing Exercices) uwalniają stres i inne negatywne emocje bezpośrednio z mięśni w których zostały nagromadzone. Pierwotnie zostały stworzone i były (nadal są) wykorzystywane na potrzeby uwalniania traum zespołu stresu pourazowego żołnierzy wracających z wojny dla których standardowe terapie psychologiczne nie przynosiły zamierzonych rezultatów. TRE okazał się nad wyraz skuteczną metodą i zaczął być używany nie tylko przy ciężkich stanach wywołanych traumatycznymi doświadczeniami wojennymi, ale także przy wielu innych problemach emocjonalnych – w tym lęku i codziennego stresu. W wielkim skrócie ćwiczenia polegają na mimowolnym rozluźnianiu mięśni, które zaczynają wibrować i uwalniać ładunek elektryczny w nich zawarty. To przynosi wielką ulgę dla ciała, ale też, co ciekawe, dla umysłu. By nauczyć się tej metody można wybrać się na szkolenie lub do odpowiedniego terapeuty. Można też nauczyć się ich z książki i stosować w domu. Ćwiczenia są dosyć proste i każdy opanuje je bardzo szybko. Książkę możesz kupić np. TUTAJ

Pozycje siły

Za twoimi myślami i emocjami podąża twoje ciało. Jeśli się boisz lub stresujesz, twoje ciało zaczyna się garbić i zamykać, a oddech staje się płytki. To pozycja słabości:

Twoje ciało natomiast jak sprzężenie zwrotne przekazuje umysłowi informacje, że strach jest uzasadniony i wywołuje go jeszcze więcej wtrącając ciebie w błędne koło. O sposobach mentalnych pozwalających przerwać te koło już pisaliśmy i będziemy więcej pisać w miesiącu poświęconym zdrowemu myśleniu. Można je jednak przerwać także zmieniając postawę swojego ciała przyjmując jedną z tak zwanych POZYCJI SIŁY. Ogólnie rzecz biorąc pozycja siły charakteryzuje się otwartą, stabilną postawą obejmującą jak najwięcej przestrzeni jak na obrazku poniżej.

Przyjmowanie świadomie jednej z pozycji siły przez kilka minut, np. przed ważnym spotkaniem znacząco obniża poziom kortyzolu w organizmie i dodaje pewności siebie. Obejrzyj wideo w którym psycholog Amy Cuddy mówi o doświadczeniach potwierdzających stosowanie tych pozycji i wyjaśnia jak to robić skutecznie.

Przytulanie

Przytulać się (prawie) każdy lubi, ale nie każdy wie, że przytulanie się do drugiej osoby uwalnia w organizmie oksytocynę, zwaną eliksirem miłości powodującą poczucie bliskości, bezpieczeństwa i więzi z drugim człowiekiem. Zmniejsza lęki, podwyższa poczucie wartości, redukuje depresje, smutek i zmniejsza stres. Uwalnia też dopaminę odpowiedzialną za dobry humor i motywację. Jeśli więc mamy do kogo, to przytulajmy się jak najczęściej i jak najdłużej. A jeśli nie masz do kogo się przytulić, a byś chciał, to na całym świecie (w Polsce zdobywające popularność) organizowane są  tzw. cuddle party – warsztaty poprawy komunikacji i nie-seksualnego dotyku i przytulania w grupie kilku, kilkunastu osób. Sprawdź 🙂

Podsumowanie

Choć różnych metod fizycznych i technik radzenia sobie ze stresem jest nieskończona ilość, a ich wszystka wymiana zajęłaby mi chyba napisanie książki, to te wymienione powyżej i wczoraj są wg mnie najbardziej warte uwagi do samodzielnego stosowania bez pomocy doświadczonego terapeuty.

A czy ty masz jakieś inne sprawdzone metody radzenia sobie z objawami stresu i lęku, które świetnie sprawdzają się w twoim przypadku? Jeśli tak, to podziel się nimi proszę.

Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: