150 Lekcja Miłości: Wyzwanie #4 Bądź wdzięczny. Wdzięczność, to najtańszy bilet do szczęścia.

150 Lekcja Miłości: Wyzwanie #4 Bądź wdzięczny. Wdzięczność, to najtańszy bilet do szczęścia.

Bądź wdzięczny

Zróbmy dzisiaj dzień wdzięczności, która jest najłatwiejszym sposobem obudzenia w sobie bezwarunkowego szczęścia.

Dlaczego? Ponieważ praktyka wdzięczności kieruje twoją uwagę na to co już masz w życiu, a nie na to czego Ci brakuje, a to na co kierujesz swoją uwagę jest do Ciebie przyciągane i wzmacniane.

Oczywistym jest, że czym bardziej skupiasz się na tym czego nie masz, a co byś chciał mieć powoduje to uczucie nieszczęścia, pustki, niepełnowartościowości i napędza spiralę pożądania, która w swojej naturze oparta jest na poczuciu braku. Pożądanie ocenia, porównuje, ciągle chce więcej, nigdy nie ma dosyć i opiera swoje poczucie wartości o to jak dużo ma, a musi mieć dużo więcej niż inni, by poczuć je choć odrobinę.

Wdzięczność natomiast jest świadomym wyborem kierowania uwagi na dostatek, który już Cię otacza, a który być może jeszcze myślisz, że jest niewielki lub go brak. Dzięki kierowaniu uwagi na to co już mamy uczymy umysł poczucia dostatku – a to z jednej strony przynosi dużo lekkości, radości i szczęścia, a z drugiej buduje mentalność, która zaczyna widzieć więcej okazji pomnażania, zarówno pozytywnych uczuć jak i wszystkiego innego.

Fundamentalna zasada umysłu brzmi: to co w nim utrzymujesz, to manifestujesz

Zadaj sobie pytanie. Na czym częściej skupiasz swoją uwagę – na tym co już masz, czy na tym czego Ci brakuje?

Dla niedowiarków. Przeprowadzono wiele badań nad wdzięcznością, które jednoznacznie pokazują, że im więcej okazujemy wdzięczności, tym mniej jesteśmy podatni na depresję, zazdrość, niepokój, złość i poczucie samotności.

WYZWANIE

Wdzięczność można ćwiczyć na dziesiątki sposobów, odkrywając wiele jej obliczy. Musielibyśmy jednak zrobić z tego oddzielny wielotygodniowy kurs. Na potrzeby naszego wyzwania zajmiemy się jej najprostszą formą. Zaproponuje kilka sugestii jak ją ćwiczyć.

1. Jeśli masz taką możliwość zamknij oczy, weź kilka głębokich spokojnych oddechów i skieruj swoją uwagę na swoje serce (możesz położyć na nim dłoń). Następnie, powoli i z oddaniem powiedz: „Jestem wdzięczny za…, bo…” i wymień trzy materialne rzeczy, za które jesteś wdzięczny. Wdzięczny możesz być za wszystko, np. za telefon lub komputer na którym to czytasz, za łóżko, za książkę, dom, ubrania, kawę itd… Po każdej wymienionej rzeczy dodaj dlaczego jest za nią wdzięczny np.: „Jestem wdzięczny za łóżko, dzięki któremu codziennie mogę spokojnie spać pod ciepłą kołdrą i rano obudzić się wypoczęty”. Nie spiesz się.

Potem zrób to samo z trzema osobami, za których obecność jest wdzięczny. Mogą to być osoby, które znasz teraz lub znałeś w przeszłości. Np: Jestem wdzięczny za mojego przyjaciela, który akceptuje mnie taką jaka jestem, z którym zawsze świetnie się bawię i przy którym uśmiecham się częściej niż zwykle”

Następnie podziękuj swojemu ciału… za to że Ci służy najlepiej jak potrafi i że nawet jak nie dbasz o nie zawsze tak jakby tego chciało (np. przez niezdrową dietę), to ono nadal robi wszystko co w jego mocy, by każdego dnia być narzędziem dzięki któremu możesz robić tyle wspaniałych rzeczy.

Na końcu podziękuj za samo życie. Za to, że oddychasz. Za to, że tu jesteś. Za Świat. Za przyrodę. Za jedzenie. Za wodę. Za powietrze. Za Wszechświat. Za Miłość. Za Boga.

2. W ciągu dnia staraj się utrzymywać w umyśle słowo „wdzięczność”. Tak po prostu. Wykonując codzienne obowiązki, zamiast myśleć o przeszłości, o przyszłości, zamiast myśleć o innych, oceniać, porównywać itd. Po prostu wracaj uwagą do tego słowa, łagodnie je wypowiadając. Postaraj się robić to najczęściej jak się da.

3. Kilka razy w ciągu dnia jak będziesz miał chwilę – np. stojąc w korku, kolejce, na przystanku – podziękuj za to co masz w kontekście w którym się właśnie znajdujesz. Np. stojąc w kolejce do sklepu możesz powiedzieć w myślach: „jestem wdzięczna za to, że mogę stać w tej kolejce, bo to znaczy, że mam silne nogi. Dziękuje za pieniądze dzięki którym zaraz kupie sobie bułkę. Dziękuje za ekspedientkę, która pracuje po to, bym mogła w każdej chwili kupić jedzenie. Dziękuje za słońce, które oświetla to miejsce. Dziękuje za te piękne zapachy, które świadczą o wielkim wyborze jedzenia. Jestem wdzięczna za wodę w butelce, dzięki której mogę w każdej chwili ugasić pragnienie. Jestem wdzięczna za ubranie które mam na sobie. Jestem wdzięczna za…” Jak widzisz lista rzeczy za które można być wdzięcznym jest nieskończona 🙂

4. Wieczorem przed snem powtórz pierwsze ćwiczenie.

5. Obejrzyj dwa poniższe, krótkie filmiki o wdzięczności.

6. I podziel się z nami tym za co jesteś dzisiaj wdzięczny i jak to wpłynęło na twoje emocje, myśli i zachowania.

148 Lekcja Miłości: Wyzwanie #II Bądź dobry i życzliwy

148 Lekcja Miłości: Wyzwanie #II Bądź dobry i życzliwy

Dobroć i życzliwość

Nie raz pisałem, że zwykłe bycie życzliwym potrafi złamać wiele wewnętrznych blokad i rozwinąć nas duchowo. Dlaczego? Ponieważ Duch, w przeciwieństwie do ego jest z natury dobry. Może więc się wydawać, że to walka dobra ze złem choć wcale tak nie jest. Dobro, którym jest duch nie walczy. Nie musi. Gdyby walczył, to byłoby to sprzeczne z jego naturą. On po prostu czeka na wybór i decyzje, by go słuchać i widząc dobro, robić dobro, które często przejawia się poprzez dobre intencje, łagodność, i życzliwość.

Za każdym razem, gdy postanawiasz być dobry i życzliwy przyciągasz wszystkie dary jakie ma dla Ciebie Duch (spełnienie, radość, moc twórczą, kreatywność, energię, wytrwałość, miłość, spokój wewnętrzny itd.). Gdy postanawiasz w jakiejś sytuacji być złośliwy, dumny, zachłanny itd. to łączysz się ze swoim egoizmem (ego) i on stając się Twoim Panem, ofiarowuje to co sam ma – więcej zmagań, walki, złości, dumy, zazdrości, nieszczęścia itd.

To nie tylko filozoficzne rozważania. Wiele naukowych badań potwierdza pozytywny wpływ dobrych intencji, życzliwości i zwykłego bycia miłym na nasz system odpornościowy oraz na zwiększanie wydzielania serotoniny przez mózg. A przecież serotonina nazywana potocznie hormonem szczęścia, to naturalna substancja odpowiedzialna za poczucie wewnętrznego spokoju, przyjemności, radości, a nawet błogości. No i oczywiście wspomnianego szczęścia. Nie wiem czy wiesz ale wiele antydepresantów ma za zadanie chemiczne stymulowanie wydzielania serotoniny, co ma łagodzić objawy depresji.

A to samo osiągniesz zwykłymi i prostymi aktami dobroci i życzliwości, bez terapii i leków. Jak dowiodły badania, a co jest jeszcze bardziej zdumiewające, to to, że osoby, które jedynie obserwują akty dobroci innych także odczuwają jej dobroczynny wpływ.

Nie wierzysz? Obejrzyj film i powiedz, że nie poczułeś się lepiej!

WYZWANIE

Wybranie i trwanie w mocy radosnej i życzliwej dobroci to wybranie wewnętrznej mocy, która posiada o wiele więcej energii niż złość, smutek czy żal i jest zdolna do szybkiego urzeczywistniania tego, co jest dobre i dla naszego rozwoju.

Postanów dziś być bezwarunkowo dobry i życzliwy:

– W stosunku do siebie

Traktuj dzisiaj siebie jakbyś był bardzo ważnym gościem swojego domu. Wyobraź sobie, że przyjeżdża do Ciebie ktoś znany, szanowany, o wysokim stanowisku, inteligentny i z wieloma osiągnięciami. Jak byś go przyjął i traktował? Sam zasługujesz na takie traktowanie, nie tylko dziś. Zawsze. Dlatego zjedz dzisiaj coś pysznego, wybierz się na świetny film, zrób sobie długą gorącą kąpiel przy świecach, potańcz, poleniuchuj trochę jeśli dużo pracujesz. Zrób cos dla siebie.

Postanów też podejmować wszystkie dzisiejsze decyzje, choćby nie wiem jak błahe, z życzliwością, kierując się dobrymi intencjami. Przed jej podjęciem zadaj sobie pytanie z jakimi uczuciami i nastawieniem to robię oraz czy będzie to dobre dla Ciebie (twojego ciała, umysłu, życia) i dla innych?

– W stosunku do innych

Jedną z fundamentalnych zasad umysłu jest ta: to co dajesz innym dajesz sobie. Ma to sens ponieważ każdy brak życzliwości w stosunku do innych (choćby nie wiem jak uzasadniony) rodzi gniew w twoim umyśle i bezpośrednio wpływa na całe twoje ciało. Pierwszą ofiarą swojego gniewu jesteś ty sam. A atakowana osoba jeśli jest świadoma swojej odpowiedzialności za uczucia nawet nie musi go przyjąć – wtedy będziesz jedyną ofiarą swojego braku życzliwości. Przeczytaj anegdotę o Buddzie i gniewie.

Analogicznie rzecz wygląda z życzliwością i dobrocią. Jak myślisz, kto jest pierwszy, kto korzysta z jej dobrodziejstw? Oczywiście że Ty. I jak dowiodły badania – każdy, komu jest ofiarowywana (choć nie zawsze jest to od razu widoczne) oraz, każdy, kto jest obserwatorem aktu dobroci.

Bądź dzisiaj dobry dla innych. Pomóż koledze w pracy lub szkole, uśmiechaj się szczerze i łagodnie do szefa i wszystkich ludzi, przepuszczaj innych w drzwiach, kolejkach do kasy itd. Pozwól komuś wygrać w jakiejś rywalizacji. Kup komuś bliskiemu jakiś prezent. Daj bezdomnemu więcej pieniędzy niż zwykle. Wyręcz domowników w obowiązkach. Kup kawę koledze z pracy. Zabierz żonę do restauracji. Znajdź w każdej spotkanej osobie coś interesującego i spraw jej szczery komplement. Wyrzuć do kosza śmieć leżący na chodniku. Przepuść ludzi na pasach itd. Możliwości czynienia drobnych gestów życzliwości jest nieskończona ilość.

Wykaż się kreatywnością i twórczością, którą wczoraj ćwiczyliśmy 🙂

Obserwuj siebie przez cały dzień. Obserwuj swoje uczucia i doświadczenia. A wieczorem zadaj sobie pytania o których pisałem tutaj

I podziel się z nami tym co przeżyłeś 🙂

137 Lekcja Miłości: Jak uwolnić się od przejmowania tym, co pomyślą inni?

137 Lekcja Miłości: Jak uwolnić się od przejmowania tym, co pomyślą inni?

co pomyślą inni

W budowaniu pewności siebie jedną z najważniejszych rzeczy jest wolność od przejmowania się tym, co ktoś o nas pomyśli. Czy to jacy jesteśmy, co powiemy lub zrobimy zostanie zaakceptowane, skrytykowane czy odrzucone? Boimy się odrzucenia jak ognia przez co często staramy się dopasować do innych. Zabiera to dużo energii, powoduje stres, umniejsza własnej wartości i powoduje konflikty wewnętrzne. A jak wiemy wszystko to jest niezbędne dla poczucia pewności siebie.

Uzależnienie od oceny

Skąd w ogóle wzięło się to przywiązanie, a wręcz uzależnienie od oceny i akceptacji innych i dlaczego jest dla nas to takie istotne? Oczywiście z dzieciństwa i słuchania autorytetu jakim są nasi rodzice.

Uzależnienie od tego następuje w dwóch formach:

Pośrednio –  gdy np. matka zwróci dziecku uwagę, że powinno zachowywać się jak inne dziecko i wtedy tworzy zewnętrzny schemat i przekonanie o tym jak się powinno zachowywać przez pryzmat zachowania innych dzieci. Jak poznaje, że jest grzeczne? Ano poprzez porównanie swojego zachowania z innymi – poprzez zewnętrzne punkty referencyjne tworzy definicje tego co to znaczy być grzecznym, miłym, dobrym, inteligentnym, jak się zachowywać, mówić itd. Idąc dalej zauważa np., że gdy zachowuje się w taki, a taki sposób (np w odpowiedni sposób siedzi, mówi, ubiera się), to zyskuje akceptację innych i tym samym, zaczyna tworzyć nowe osobowości ego, które są uzależnione od reakcji innych na swoje zachowanie.

Bezpośrednio – gdy inni (w szczególności mama) mówią bezpośrednio jakie dziecko jest w sytuacjach w których nie dostosowuje się do zewnętrznych punktów referencyjnych (standardów zachowania, oczekiwań, tradycji, konwenansów itd) i słyszy: “nie jesteś dobrym dzieckiem”, “nie wolno się tak zachowywać” itd. Dziecko absolutnie wierzy w to, co słyszy od mamy która jest niepodważalnym autorytetem. W ten sposób zaczyna kreować obraz siebie w oparciu o to, co inni mówią na jego temat.

Jest to także podstawą tworzenia się cienia o którym pisaliśmy w kilku poprzednich lekcjach!

W jaki sposób to się objawia?

Zaczynamy mieć opinię na własny temat w oparciu o to jak inni reagują, werbalnie lub niewerbalnie na to co robimy (i mówimy) lub jak my reagujemy na to, co robią inni.

Kryterium wejścia w ocenę siebie pod tytułem: „Ja jestem jakiś” (jestem mądry, jestem błyskotliwy, dobry, beznadziejny), zależy od  tego co inni sądzą na mój temat w formie interpretacji umysłu ich zachowania, np.: dziewczyna która ma potrzebę zewnętrznego potwierdzania jej atrakcyjności poprzez ilość spojrzeń na ulicy. Od jej ilości uznaje czy jest atrakcyjna czy nie, a mogło to powstać gdy jako mała dziewczynka została ubrana jak księżniczka i mama powiedziała “zobacz jaka jesteś piękna, wszyscy będą na ciebie patrzeć i ci zazdrościć” i ona uwierzyła, że piękna jest wtedy gdy jest odpowiednio ubrana, umalowana i gdy ktoś ją zauważa.

Do czego prowadzi przejmowanie się tym, co pomyślą inni?

  1. Prowadzi do uzależnienia się od innych.

– Będę dążył do tego, by inni mówili i myśleli dokładnie to czego ja chce i potrzebuje, by czuć się dobrze. Jest to uzależnienie od wizerunku. Inni mają wpływ na Ciebie poprzez pozytywne emocje i będziesz dążył do tego, by było ich więcej.

– Będę dążył do tego, by inni nie powiedzieli czegoś na mój temat, bo by się okazało, że jestem taki za jakiego widzieć się nie chce. Jest to uzależnienie od nie bycia obrażanym i krytykowanym. Inni mają na ciebie wpływ przez emocje negatywne i będziesz robił wszystko by ich unikać. Np. unikać spotkań rodzinnych. Myśli o tym jak inni myślą i cię oceniają będą pomimo uniknięcia sytuacji.

  1. Prowadzi do ciągłego sprawdzania

Weryfikuje swoją wartość poprzez sprawdzanie reakcji innych czy osąd na własny temat jest prawdziwy i czy reakcje innych są reakcjami potwierdzającymi ten osąd.

  1. Prowadzi do robienia czegoś pod publikę

Trzeba grać w zależności od warunków w jakich się znajduje.

  1. Prowadzi do budowania osobowości

Osobowości mądrej – zbierającej pochwały i potwierdzającej jej mądrość, oraz anty osobowości głupiej – uciekającej od krytyki, nie pozwalającej na to i agresywnej, gdy taka się pojawi.

Rozwiązanie

Poniżej przedstawiam ćwiczenie uwalniające od uzależnienia przed opinią i oceną innych

  1. Podziel kartkę na 2 kolumny.

Pierwszą zatytułuj: CO CHCĘ, ŻEBY O MNIE MYŚLELI, DO MNIE MÓWILI LUB SIĘ PRZY MNIE ZACHOWYWALI (komplementy). Drugą zatytułuj: CZEGO NIE CHCE, BY O MNIE MYŚLELI, MÓWILI I POSTĘPOWALI (obrazy)

  1. Wypełnij kolumny

Odpowiednio – komplementami, które chcesz słyszeć o sobie i obrazami, których nie chcesz. Pracuj jednocześnie na jednej i drugiej stronie kolumny, by każdy problem objąć całościowo.

  1. Po spisaniu wszystkich komplementów i obraz:

– Bierzesz pierwsze zdanie z kolumny komplementu i zadajesz do niego pytanie: Kiedy nie byłem… (wesoły, pewny siebie itp)?  To pytanie obnaża wyobrażoną maskę nałożoną na swoją osobę.  Podaj 3 przykłady tego ze swojego życia w których taki nie byłeś. Są to kontrargumenty na to jak chce być postrzegana Twoja maska.

Jako drugi punkt zadajesz pytanie: A kiedy byłem… (wesoły, pewny siebie, inteligentny itp)? Podaj 3 autentyczne przykłady w których taki nie byłeś.

W ten sposób przyznajesz się do tego, że bywasz zarówno taki jak i taki i budujesz dwie możliwe linie czasu swojego życia. Wtedy uwalniasz się od władzy punktu referencyjnego swojej maski i stajesz się całością, poza punktem odniesienia.

– Bierzesz zdanie z kolumny obraz i zadajesz pytanie: Kiedy byłem taki jak nie chce? Kiedy byłem… (leniwy, agresywny, słaby)? Tak samo podajesz 3 przykłady. Przyznając się do tego zdejmujesz maskę i powodujesz, że inni Cię w ten sposób nie mogą zranić, bo to jest prawda. Drugie pytanie: Kiedy nie byłem… (leniwy, agresywny)? I ponownie podajesz 3 przykłady z życia wzięte potwierdzające, że taki nie byłeś.

Robiąc to ćwiczenie przyjmujesz całą maskę i cień, którą skrywała, wychodzisz poza nią i się od niej uwalniasz stając się czymś więcej niż sumą tych cech. Stajesz się sobą, świadomością, jednym JA bez podziałów i części. Stajesz się Miłością.

135 Lekcja Miłości: Transformacja ciemnej strony duszy

135 Lekcja Miłości: Transformacja ciemnej strony duszy

transformacja

Wybierz jedną z rozpoznanych w poprzednich ćwiczeniach cech, np.: agresja, która została rozpoznana na podstawie projekcji „mój szef jest agresywny”.

Świadomość

Pierwszym krokiem w transformacji jest rozpoznanie tej cechy w sobie i jej przyjęcie. Zastanów kiedy ty byłeś w jakiś sposób agresywny, mogła być to agresja skierowana do kogoś bliskiego, rzeczy lub samego siebie. Pomocna może być odpowiedź na pytanie: „Kiedy po raz pierwszy poczułam (wstaw swoją cechę) złość?”, „Kiedy po raz pierwszy byłam agresywna?”

Akceptacja i uwolnienie

Gdy już znajdziesz taką sytuację pozwól sobie na pełne jej doświadczenie. Powiedz sobie: „jestem agresywny” i poczekaj na przypływ emocji. Nie opieraj pojawiającym się uczuciom, emocjom i odczuciom w ciele. Obejmij je świadomością i pozwól im być w takiej formie jakiej się pojawiają, nie uciekaj od nich i nie próbuj zmieniać. Po prostu obserwuj. Jednocześnie ignoruj myśli, które pojawiają się na temat tego co czujesz.

Poddawaj się wszystkim odczuciom, jedynie je obserwując aż się całkowicie uwolnią. Może zauważyć, że agresja przechodzi w inną emocję, np. w złość, a następnie w schowany pod nią smutek. Obejmuj je wszystkie świadomością, aż się uwolnią. W zależności od wielkości cienia, może to potrwać kilka minut lub godzin. Jeśli trwa to długo, możesz powoli oswajać się ze swoimi emocjami i podzielić proces na kilka dni. Czas nie ma tu znaczenia.

Wybaczenie

Jeśli w procesie odkrywania swojego cienia lub dopiero w trakcie jego uwalniania uświadomiłeś sobie kiedy powstał i kto się do niego przyczynił (najprawdopodobniej jedno z rodziców), to czas na przebaczenie mu. Może jako mała dziewczynka ze złością uderzyłaś inne dziecko, które zabrało ci zabawkę, a jeden z rodziców potępił twoje zachowanie, co spowodowało to wyparcie twojej złości i agresji, by zasłużyć na jego akceptacje i miłość. Postanów mu to wybaczyć. Będzie to łatwe poprzez zrozumienie, że miał dobre intencje, chciał dla ciebie jak najlepiej i zareagował zgodnie ze swoimi umiejętnościami, wiedzą i doświadczeniem. Po prostu na tamten moment to była najlepsza reakcja jaką mógł podjąć.

Wybacz też sobie, wybacz swojemu wewnętrznemu dziecku, które zostało wtedy zranione i także postąpiło najlepiej jak potrafi, podporządkowując się i stając się takim dzieckiem jakie myślało, że musi zostać, by zasłużyć na akceptacje. Podziękuj mu za to, że przez tyle lat Cię chroniło jednak już to zachowanie i emocje nie są wam potrzebne. Obdarz je miłością i wdzięcznością.

Transformacja

Rozpoznaj jakie pozytywne zasoby niesie uwolnienie się od twojej cechy, w naszym przykładzie od złości i agresji. Np. złość pozwala na lepszą ekspresję, większą stanowczość i asertywność, agresja może być przydatna przy napadzie, w tańcu, uwalnianiu emocji itd. Wszystkie te pozytywne zasoby były do tej pory pogrzebane w cieniu i niedostępne. Zastanów się jak będziesz mógł je wykorzystać w najbliższym czasie. Znajdź przynajmniej trzy sytuacje w których je wykorzystasz.

Miłość

Miłości poświęciliśmy pierwsze 30 Lekcji. Wróć do nich i przyswój zawartą tam wiedzę i ćwiczenia jeśli tego nie zrobiłeś. Będziesz mógł je wykorzystać w tym kroku.

Po wykonaniu poprzednich kroków, wybranie Miłości będzie bardzo łatwe.

Wyobraź sobie siebie jako bańkę jasnoróżowego lub białozłotego światła. Powiedz w myślach „Miłość” i potwórz je delikatnie kilka razy. Skieruj cała swoja uwagę na uczucia płynące z wyboru Miłości. Pobądź chwilę w tym stanie.

Następnie wyobraź sobie jak to światło, którym jesteś obejmuje dotąd wypierane cechy – złość, agresję i jej zasoby – stanowczość itd.

Integracja

By transformacja była trwała, zaadaptuj uwolnione cechy do życia. Wprowadź je tam, gdzie będą przydatne, a gdzie do tej pory ich brakowało. Następnie przeprowadź proces z kolejną wypartą częścią. Każda kolejna będzie przynosić więcej wolności i bezwarunkowej miłości.

134 Lekcja Miłości: Jak inni pokazują to, co sam wierzysz na swój temat? Cień w akcji…

134 Lekcja Miłości: Jak inni pokazują to, co sam wierzysz na swój temat? Cień w akcji…

przekonania

Z wczorajszej lekcji Agnieszki dowiedzieliśmy się trochę czym są przekonania – są opiniami na temat siebie, świata i innych, opiniami w które szczerze wierzymy i zgodnie z którymi tworzymy swoje doświadczenie, które tylko umacniają wiarę w ich „prawdziwość”. (Więcej o przekonaniach i ich wpływie na emocje i zachowania będziemy pisać w miesiącu poświęconym Rozsądkowi i zdrowemu myśleniu)

Ćwiczenie

Zanim zaczniesz czytać dalej, wykonaj proszę proste ćwiczenie. Pomyśl o kimś, kogo znasz, może kimś bliskim twojemu sercu, u kogo bez trudu będziesz mógł znaleźć pozytywne jak i negatywne cechy. Skorzystaj z poniższego przykładu. W miejsce kropek wpisz jej imię, a następnie będąc bardzo szczerym  wypisz po przynajmniej pięć cech, które u tej osoby cenisz i za które ją podziwiasz oraz tyle samo cech, które cię u niej irytują i złoszczą, których nie lubisz i uważasz, że powinien je zmienić.

Cechy, które lubię u ….. to: Cechy, których nie lubię u …. to:
Np.: inteligencja, radość życia, empatia, zaradność Lenistwo, przemądrzałość, kiedy pije, zazdrość, bałaganiarstwo

O ile w przypadku myśli (przekonań) na własny temat jest oczywiste, że widzimy siebie zgodnie z nimi – np.: gdy myślimy, że „nie jestem wystarczająco dobry”, wiemy, że to o nas. O tyle nie zdajemy sobie zazwyczaj sprawy, że przekonania, oceny, myśli, opinie itd. na temat świata i innych też tylko odzwierciedlają nasze własne przeświadczenia o nas – jednak te wyparte i schowane głęboko do naszego cienia, o którym pisaliśmy już tu i tu. By choć po części pozbyć się brzemienia, które ciągniemy w naszym cieniu dokonujemy tzw. projekcji.

Projekcja

Projekcja to mechanizm obronny naszego ego, który w prostych słowach polega po prostu na przeniesieniu wypartych, nieakceptowalnych przekonań na swój temat, na coś lub kogoś innego. Tym samym częściowo ciężar winy za to przekonanie zostaje zdjęty z nas, a obarczony nim zostaje obiekt zewnętrzny. Np. jeśli wyparłaś do swojego cienia przyzwolenie na objadanie się słodyczami, by zyskać akceptacje rodziców, którzy mówili, że nie możesz tyle jeść, by być piękną, a bardzo chciałaś je jeść (jakie dziecko nie chce?) i może nawet ukradkiem jadałaś jak nikt nie widział, to teraz cała tą winę która wtedy powstawała, by nie była tak ciężka, możesz przenosić na kobiety które są trochę grubsze niż ty lub które jedzą zawsze to na co mają ochotę – oceniając je jako „niedbające o siebie”, „brzydkie”, „rozpustne”, „godne potępienia” itd. – przy okazji skrycie im zazdrościć (z powodu pozytywnego zasobu, który takie zachowanie również skrywa)

Więcej o projekcji pisałem w Lekcji: Rodzina jako lustro, w której opisałem zasadę lustra czyli projekcję.

Ćwiczenia ciąg dalszy…

Wróć teraz do tabeli. Wykreśl imię wpisanej osoby i na jej miejsce wpisz swoje. W ten sposób powstała lista twoich własnych zalet i wad. Może być ci trudno przyjąć niektóre z nich nie widząc ich w ogóle u siebie ale tam są, schowane w cieniu, który na różne sposoby, prędzej czy później będzie się ujawniał, jednak bez zgody na to, najprawdopodobniej w destrukcyjny sposób.

Poznaj swój cień

By móc uwolnić się od cienia poprzez jego integracje, potrzebne jest jego obnażenie i akceptacja o czym pisałem w poprzednich lekcjach. Wykorzystaj pytania z lekcji Kim powinienem być? W lekcji o zasadzie lustra także znajdziesz pytania pomocne w odkrywaniu cienia. Skorzystaj też z dzisiejszego ćwiczenia, które możesz przeprowadzić z innymi osobami.

Oprócz tego przez najbliższy czas:

  1. Zwracaj baczną uwagę na to co mówisz o innych, jak ich oceniasz, jak ich postrzegasz, co czujesz gdy z nimi przebywasz i jak na to reagujesz. Zapisuj każdą cechę, która cię w tej osobie denerwuje i powód tego.
  2. Obserwuj jakich rad udzielasz innym i je zapisuj. Zastanów się co byś chciał zmienić i poprawić w życiu innych. Jakbyś chciał, by wyglądało ich życie? Potem odnieś to do siebie – czy przypadkiem, to nie są rady i pragnienia skierowane do samego siebie? Tak właśnie może być. Bądź ze sobą szczery.

Jutro spotkamy się z cieniem opromieniając go światłem promieni miłości, zaakceptujemy go, wybaczymy mu i pozwolimy na jego transformację – uwolnienie negatywności i przyjęcie mocy, którą skrywał.

132 Lekcja Miłości: Kim powinieneś być? Poznaj swój cień!

132 Lekcja Miłości: Kim powinieneś być? Poznaj swój cień!

kim powinienem być

Kontynuujemy temat ciemnej strony duszy. Przyjrzymy się cieniowi trochę bliżej, by zdobyć większą świadomość tego jak funkcjonuje, co w sobie skrywa i jak stawić mu czoło, by uwolnić się od ograniczeń, które powoduje, ale także by obudzić potencjał, który skrywa.

W co wierzysz na swój temat?

Zastanów się w co wierzysz na temat tego, jakim powinieneś być człowiekiem. Najłatwiej jest to zrobić odnosząc się do tego, co słyszało się w dzieciństwie od rodziców lub opiekunów. Oni mają w tym znaczący udział ponieważ jako dzieci wszystko, co od nich słyszymy uznajemy jako bezwzględną prawdę.

Może słyszałeś, że powinieneś być grzeczny spokojny, nie odzywać się niepytany, że masz się dobrze uczyć, ładnie się odzywać, nie płakać jak jesteś chłopcem i nie złościć się jeśli jesteś dziewczynką. A może słyszałeś, że musisz wszystko zjeść z talerza, by być dobrym chłopcem, zakładać same sukienki, być zawsze miłą i broń Boże nie bawić się w piaskownicy, bo ona jest dla chłopców – dziewczynki bawią się lalkami. Czy jako chłopiec słyszałeś, że samochody są dla ciebie, a lalki dla dziewczynek? Zabraniano Ci się ubrudzić, szybko jeździć rowerem, chodzić po drzewach? Miałeś nie zadawać tylu pytań, nie rozmawiać z obcymi i w ogóle nie mówić nie pytany? Można tak bez końca…

A teraz odpowiedz czy jako dziecko zawsze byłeś lub chciałeś taki być, choć wierzyłeś, że powinieneś, by zasłużyć na akceptacje i miłość rodziców? Na pewno nie raz płakałeś chociaż nie „powinieneś”, nie raz byłeś niegrzeczny, i nie raz jako dziewczynka skakałaś w kałuży choć „dziewczynki tak nie robią”.

Wszystkie te „złe cechy” których mieć nie powinieneś, a jednak często przejawiałeś lub „te dobre cechy”, które mieć powinieneś, a których nie przejawiałeś tak często jakby sobie tego życzyli rodzice stały się twoim cieniem. Gdy raz uwierzyłeś, że musisz lub powinieneś być „jakiś” by zasłużyć na aprobatę, akceptację i miłość, tym samym wyparłeś do swojego cienia tego przeciwieństwo i zasób, który skrywa.

Na przykład jeśli wierzysz, że prawdziwy facet nie płacze, jest zawsze silny, pewny siebie (co w tym przypadku będzie arogancją) i nie okazuje emocji, to uważasz tak, bo zostałeś nauczony, że tego przeciwieństwo czyli np. płacz i okazywanie emocji jest słabością, ale wypierając je, zagrzebujesz pozytywne jej aspekty – pozwolenie sobie na łzy oczyszcza emocjonalnie, w niepewności kryje się rozwaga, w emocjach wrażliwość, w przyznaniu się do słabości kryje się szczerość i odwaga.

Jeśli jako dziewczynka uwierzyłaś, że musisz zawsze pięknie wyglądać, nie okazywać złości, być posłuszna mężczyznom, to mogłaś wyprzeć bycie „brudasem”, a wraz z nim radość z czerpaną z wielu aktywności, wypierając przyzwolenie sobie na złość mogłaś pozbyć się asertywności, stanowczości i kontaktu z intuicją, a wypierając bycie równym mężczyznom pozbyłaś się indywidualności, charyzmy, pewności siebie czy przedsiębiorczości.

Brak akceptacji i poszukiwanie miłości

Tak, w dzieciństwie będąc taką zdobywałaś akceptacje rodziców równą ich miłości. I robisz to dalej nawet o tym nie wiedząc. Zaprzedałaś swoja duszę, by być lubianą, akceptowaną i kochaną. Tylko, że nie jesteś. Dlaczego? Z dwóch powodów:

Czym bardziej próbujesz być jakaś, np. być piękna, tym bardziej wzmacniasz w sobie wiarę w tego przeciwieństwo – czyli, że na jakimś poziomie jesteś brzydka. I choć na zewnątrz możesz mieć idealne wysportowane ciało, piękny makijaż, włosy i najmodniejszą, skrojoną pod ciebie stylizacje, to i tak nie będziesz czuć się piękna w środku swojego serca, bo ten wizerunek został stworzony nie z miłości, a ze strachustrachu, że musisz taka być, bo inaczej nie zyskasz akceptacji i miłości. Nie dostrzeżesz swojego piękna poświęcając całą uwagę na ucieczce od wypartej i nieakceptowalnej brzydoty i jej pozytywnych cech.

Drugim powodem są właśnie te pozytywne zasoby w wypartych częściach. Bycie zawsze perfekcyjnie piękną wiążę się z negacją dystansu, spontaniczności, wielu form zabawy, spędzania czasu itd.

Tylko akceptując siebie, wszystkie swoje wyparte części, obnażając je poprzez przyniesienie ich do własnej świadomości, przyznanie się do nich, dostrzeżenie zanegowanych zasobów które skrywają ale które nadal tam są, a następnie uwolnienie ich w energii Miłości sprawi, że staniesz się całością. Nie będziesz szukać już akceptacji i miłości na zewnątrz, ponieważ będziesz je mieć jako integralną część samej (samego) siebie.

Zastanów się – czy prawdziwym mężczyzną jest ten który nigdy nie okazuje słabości, czy ten, który potrafi być silny i odważny ale potrafi też przyznać się do smutku, okazać niepewność, poprosić o pomoc i któremu polecą łzy – ze wzruszenia lub trudnych chwil?

A czy prawdziwe piękno kobiety tkwi tylko w jej zewnętrznej urodzie czy także w radości bycia sobą, jej energiczności, spontaniczności, intuicji i cieple?

Każdy jest całością

Każdy ma w sobie wszystkie możliwe cechy oraz ich przeciwieństwa. Tylko akceptacja ich wszystkich sprawi, że ponownie staniemy się całością i będziemy mogli korzystać ze wszystkich dostępnych nam zasobów. Jeśli uważasz, że jesteś zły, jest to tylko część prawdy – prawdą jest też, że masz w sobie tyle samo dobra, które tylko musisz odnaleźć. Jeśli rządzi w tobie strach – musisz tylko odnaleźć drzemiącą w tobie odwagę. Jeśli uważasz się za perfekcjonistę potrzebne jest spojrzenie w oczy własnej niedoskonałości. Gdy uważasz że musisz zawsze być opanowana i powściągliwa – potrzebne jest przywrócenie żaru ekspresji i ognia emocji.

Jutro więcej napisze o tym jak świat i inni ludzie odzwierciedlają nasze wyparte cechy i jak bezpiecznie spotkać się ze swoim cieniem.

Ćwiczenie

A tymczasem odpowiedz na kilka pytań, które trochę obnażą twój cień. Najlepiej weź kartkę papieru i odpowiedz pisząc wszystko, co ci przychodzi do głowy – pierwsze odpowiedzi mogą być powierzchowne i pochodzące z racjonalnego umysłu ale gdy poczujesz przypływ emocji wtedy się nie poddawaj, to znak, że cień wychodzi. Już samo to będzie aktem dużej odwagi i początkiem ważnego procesu.

– Jaka informacja o mnie, która mogłaby zostać ujawniona bliskim mi osobom napawa mnie największym lękiem?

– Czego najbardziej boje się dowiedzieć o samym sobie?

– Jakie jest największe kłamstwo o sobie i o świecie, które sobie wmówiłem?

– Jakie jest największe kłamstwo, które wmówiłem komuś innemu?

– Jakiej swojej cechy wstydzę się najbardziej?

– Jakie życie oznaczałoby dla mnie największą porażkę?

Trzymam za ciebie kciuki. Do jutra.

Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: