137 Lekcja Miłości: Jak uwolnić się od przejmowania tym, co pomyślą inni?

137 Lekcja Miłości: Jak uwolnić się od przejmowania tym, co pomyślą inni?

co pomyślą inni

W budowaniu pewności siebie jedną z najważniejszych rzeczy jest wolność od przejmowania się tym, co ktoś o nas pomyśli. Czy to jacy jesteśmy, co powiemy lub zrobimy zostanie zaakceptowane, skrytykowane czy odrzucone? Boimy się odrzucenia jak ognia przez co często staramy się dopasować do innych. Zabiera to dużo energii, powoduje stres, umniejsza własnej wartości i powoduje konflikty wewnętrzne. A jak wiemy wszystko to jest niezbędne dla poczucia pewności siebie.

Uzależnienie od oceny

Skąd w ogóle wzięło się to przywiązanie, a wręcz uzależnienie od oceny i akceptacji innych i dlaczego jest dla nas to takie istotne? Oczywiście z dzieciństwa i słuchania autorytetu jakim są nasi rodzice.

Uzależnienie od tego następuje w dwóch formach:

Pośrednio –  gdy np. matka zwróci dziecku uwagę, że powinno zachowywać się jak inne dziecko i wtedy tworzy zewnętrzny schemat i przekonanie o tym jak się powinno zachowywać przez pryzmat zachowania innych dzieci. Jak poznaje, że jest grzeczne? Ano poprzez porównanie swojego zachowania z innymi – poprzez zewnętrzne punkty referencyjne tworzy definicje tego co to znaczy być grzecznym, miłym, dobrym, inteligentnym, jak się zachowywać, mówić itd. Idąc dalej zauważa np., że gdy zachowuje się w taki, a taki sposób (np w odpowiedni sposób siedzi, mówi, ubiera się), to zyskuje akceptację innych i tym samym, zaczyna tworzyć nowe osobowości ego, które są uzależnione od reakcji innych na swoje zachowanie.

Bezpośrednio – gdy inni (w szczególności mama) mówią bezpośrednio jakie dziecko jest w sytuacjach w których nie dostosowuje się do zewnętrznych punktów referencyjnych (standardów zachowania, oczekiwań, tradycji, konwenansów itd) i słyszy: “nie jesteś dobrym dzieckiem”, “nie wolno się tak zachowywać” itd. Dziecko absolutnie wierzy w to, co słyszy od mamy która jest niepodważalnym autorytetem. W ten sposób zaczyna kreować obraz siebie w oparciu o to, co inni mówią na jego temat.

Jest to także podstawą tworzenia się cienia o którym pisaliśmy w kilku poprzednich lekcjach!

W jaki sposób to się objawia?

Zaczynamy mieć opinię na własny temat w oparciu o to jak inni reagują, werbalnie lub niewerbalnie na to co robimy (i mówimy) lub jak my reagujemy na to, co robią inni.

Kryterium wejścia w ocenę siebie pod tytułem: „Ja jestem jakiś” (jestem mądry, jestem błyskotliwy, dobry, beznadziejny), zależy od  tego co inni sądzą na mój temat w formie interpretacji umysłu ich zachowania, np.: dziewczyna która ma potrzebę zewnętrznego potwierdzania jej atrakcyjności poprzez ilość spojrzeń na ulicy. Od jej ilości uznaje czy jest atrakcyjna czy nie, a mogło to powstać gdy jako mała dziewczynka została ubrana jak księżniczka i mama powiedziała “zobacz jaka jesteś piękna, wszyscy będą na ciebie patrzeć i ci zazdrościć” i ona uwierzyła, że piękna jest wtedy gdy jest odpowiednio ubrana, umalowana i gdy ktoś ją zauważa.

Do czego prowadzi przejmowanie się tym, co pomyślą inni?

  1. Prowadzi do uzależnienia się od innych.

– Będę dążył do tego, by inni mówili i myśleli dokładnie to czego ja chce i potrzebuje, by czuć się dobrze. Jest to uzależnienie od wizerunku. Inni mają wpływ na Ciebie poprzez pozytywne emocje i będziesz dążył do tego, by było ich więcej.

– Będę dążył do tego, by inni nie powiedzieli czegoś na mój temat, bo by się okazało, że jestem taki za jakiego widzieć się nie chce. Jest to uzależnienie od nie bycia obrażanym i krytykowanym. Inni mają na ciebie wpływ przez emocje negatywne i będziesz robił wszystko by ich unikać. Np. unikać spotkań rodzinnych. Myśli o tym jak inni myślą i cię oceniają będą pomimo uniknięcia sytuacji.

  1. Prowadzi do ciągłego sprawdzania

Weryfikuje swoją wartość poprzez sprawdzanie reakcji innych czy osąd na własny temat jest prawdziwy i czy reakcje innych są reakcjami potwierdzającymi ten osąd.

  1. Prowadzi do robienia czegoś pod publikę

Trzeba grać w zależności od warunków w jakich się znajduje.

  1. Prowadzi do budowania osobowości

Osobowości mądrej – zbierającej pochwały i potwierdzającej jej mądrość, oraz anty osobowości głupiej – uciekającej od krytyki, nie pozwalającej na to i agresywnej, gdy taka się pojawi.

Rozwiązanie

Poniżej przedstawiam ćwiczenie uwalniające od uzależnienia przed opinią i oceną innych

  1. Podziel kartkę na 2 kolumny.

Pierwszą zatytułuj: CO CHCĘ, ŻEBY O MNIE MYŚLELI, DO MNIE MÓWILI LUB SIĘ PRZY MNIE ZACHOWYWALI (komplementy). Drugą zatytułuj: CZEGO NIE CHCE, BY O MNIE MYŚLELI, MÓWILI I POSTĘPOWALI (obrazy)

  1. Wypełnij kolumny

Odpowiednio – komplementami, które chcesz słyszeć o sobie i obrazami, których nie chcesz. Pracuj jednocześnie na jednej i drugiej stronie kolumny, by każdy problem objąć całościowo.

  1. Po spisaniu wszystkich komplementów i obraz:

– Bierzesz pierwsze zdanie z kolumny komplementu i zadajesz do niego pytanie: Kiedy nie byłem… (wesoły, pewny siebie itp)?  To pytanie obnaża wyobrażoną maskę nałożoną na swoją osobę.  Podaj 3 przykłady tego ze swojego życia w których taki nie byłeś. Są to kontrargumenty na to jak chce być postrzegana Twoja maska.

Jako drugi punkt zadajesz pytanie: A kiedy byłem… (wesoły, pewny siebie, inteligentny itp)? Podaj 3 autentyczne przykłady w których taki nie byłeś.

W ten sposób przyznajesz się do tego, że bywasz zarówno taki jak i taki i budujesz dwie możliwe linie czasu swojego życia. Wtedy uwalniasz się od władzy punktu referencyjnego swojej maski i stajesz się całością, poza punktem odniesienia.

– Bierzesz zdanie z kolumny obraz i zadajesz pytanie: Kiedy byłem taki jak nie chce? Kiedy byłem… (leniwy, agresywny, słaby)? Tak samo podajesz 3 przykłady. Przyznając się do tego zdejmujesz maskę i powodujesz, że inni Cię w ten sposób nie mogą zranić, bo to jest prawda. Drugie pytanie: Kiedy nie byłem… (leniwy, agresywny)? I ponownie podajesz 3 przykłady z życia wzięte potwierdzające, że taki nie byłeś.

Robiąc to ćwiczenie przyjmujesz całą maskę i cień, którą skrywała, wychodzisz poza nią i się od niej uwalniasz stając się czymś więcej niż sumą tych cech. Stajesz się sobą, świadomością, jednym JA bez podziałów i części. Stajesz się Miłością.

127 Lekcja Miłości: Uwolnienie się od dumy i jej przekroczenie!

127 Lekcja Miłości: Uwolnienie się od dumy i jej przekroczenie!

dumy

Duma to słabość

Jak wykazaliśmy w poprzednich lekcjach, duma, choć gloryfikowana, to jest krucha, uzależniona od zewnętrznych „zasług”, przyciągająca konflikt i atak, przesłaniająca wewnętrzną radość i Miłość.

Przyznajmy się wreszcie do tego – duma to słabość!

Tylko jej poddanie, uwolnienie i przekroczenie pozwoli na dostęp do wewnętrznej mocy opartej na odwadze, akceptacji, dojrzałości emocjonalnej i Miłości. To w tej mocy rodzi się prawdziwe, niepodatne na atak poczucie wartości, pewności siebie, samozadowolenie, radość i szczęście.

Zasługiwanie na Miłość i szczęście

By pozwolić sobie na jej przekroczenie trzeba zrozumieć i przyjąć, że nie musisz nic robić, nic zdobyć, ani nikim się stać, by zasługiwać na szczęście i Miłość. Jako małe dziecko nic z tego nie było istotne, a zarówno kochałeś bezwarunkowo, jak i byłeś obdarowywany taką Miłością. Nic się nie zmieniło. Nadal jesteś jej godny, i to tylko z jednego prostego powodu – bo JESTEŚ! Nic też magicznie nie odebrało tobie Miłości, byś potrzebował jej szukać w świecie zewnętrznym. Jedyne co musisz zrobić, to uwolnić się od blokad, które ją przysłaniają, a o których pisaliśmy ostatnie 3 miesiące. Ostatnim takim ograniczeniem, ostatnią taką barierą jest duma, która nie pozwala Ci dostrzec, że wszystko co masz, o zgrozo, nie ma znaczenia!

Oczywiście, trochę jedzenia, ubrania, dach nad głową, kilka świetnych książek, przyjaciele i ciekawe podróże sprawiają, że życie jest łatwiejsze i przyjemniejsze ale nie mają znaczenia dla tego kim naprawdę jesteś – Miłością. Nic z tych rzeczy, a tym bardziej z kolejnych za którymi uganiamy się przez większość życia nie daje nam szczęścia, radości i miłości. Jeśli zdobywamy je po to, by poczuć szczęście i radość, to tylko bardziej się od nich oddalamy. Tak, czujemy satysfakcje ze zdobycia, podniecenie, wzrasta poczucie ważności i DUMA! Ale satysfakcja, to nie szczęście, a duma to nie radość.

Szczęście, radość i Miłość nie są uczuciami. To naturalny stan każdego, bez wyjątków. Nikt nie jest go mniej godny, nikt nie zasługuje na niego bardziej. Nikt nie jest bardziej Miłością od innego, nikt nie ma więcej radości i szczęścia od kogoś innego. W tym znaczeniu każdy jest dokładnie taki sam – pełny! Nikt nie jest wyjątkowy – a to dla dumy nie do zaakceptowania. „Jak to – mówi duma – mam od „niego” więcej pieniędzy, dużą firmę, miałem sto kochanek, zwiedziłem cały świat, a teraz jestem filantropem, pomagam innym, zmieniam świat” albo „nie mam nic, codziennie cierpię, walczę każdego dnia, ledwo mi starcza do pierwszego ale jestem dumny, nie poddaję się”. Dla dumy nie ma znaczenia czy jesteś „zwycięzcą” czy „przegranym” – z obu czerpie satysfakcje i swoją „siłę”

Na poziomie formy – społecznego statusu materialnego, różnią się znacznie. Ale w głębi duszy są dokładnie tacy sami – cierpią nakładając kolejne warstwy na swój ból, choć nie muszą, ale nie znają innego rozwiązania, oraz są tą samą Miłością, której jednak nie rozpoznają, przykryta jest bowiem całym programowaniem w które nieświadomie uwierzyli, owładnięci poczuciem winy, strachem, pragnieniami i dumą!

Przekroczenie dumy

Remedium na dumę jest pokora, poddanie i wdzięczność. Jak pisze D. Hawkins:

„Antidotum na dumę jest wybranie pokory i uczciwości zamiast pozycjonowania obejmującego bycie ważnym, posiadanie „racji”, wyrównywanie rachunków , pogrążanie się w poczuciu winy czy szukanie poklasku. Wszelkie uznanie zdobyte za osiągniecia jest zawdzięczane Bogu będącemu Obecnością Boskości, a nie ego i dzięki temu doznania przynoszą wdzięczność i radość, a nie podatną na zranienia dumę”.

Zrozumienie, że każdy jest sobie równym dzieckiem Boga zapoczątkowuje proces przekraczania dumy. Świadomość tego, że jedynym czym muszę się stać i zdobyć, by być szczęśliwym, jest przywrócenie tego kim już jestem i zawsze byłem prowadzi do pokory i wewnętrznej pracy odstawania się tym kim nigdy nie byłem, a dzieje się to z pomocą wewnętrznego przewodnika – Boga, Ducha Świętego, Intuicji, Miłości, którą, gdy wybierzemy będzie nas prowadzić na ścieżce uwalniania się od złudzeń na temat siebie i innych, wiodąc do samej siebie – która jest naszym prawdziwym Domem i Stanem Istnienia!

Spojrzyj na wszystko z czego czerpiesz dumę oraz satysfakcję ale zrób to z pokorą i wdzięcznością. Przypatrz się złudnym korzyściom, które ci ofiarowywała i postanów (jeśli chcesz przekroczyć dumę) je oddać Bogu (Sile Wyższej) w którego Miłości będą mogły się rozpłynąć i zniknąć.  Zastąp ją wdzięcznością – utrzymuj przez cały dzień to słowo w umyśle, poczuj rano wdzięczność za łóżko w którym spałeś, utrzymuj ją przy ubieraniu, jedzeniu, bądź wdzięczny za każdą spotkaną osobę, za każdą czynność którą wykonujesz itd. Niech wdzięczność zastąpi dumę, złość, niechęć, znudzenie, wstyd itd. Utrzymuj wdzięczność przez jeden dzień i sprawdź jak się czujesz pod jego koniec. Może będziesz chciał utrzymywać wdzięczność w umyśle dużo częściej.

126 Lekcja Miłości: Dlaczego nie warto budować poczucia własnej wartości na dumie?

126 Lekcja Miłości: Dlaczego nie warto budować poczucia własnej wartości na dumie?

poczucie braku

Iluzoryczne poczucie satysfakcji

Kiedy myślisz, że coś co jest poza tobą może dać ci szczęście, narażasz się na porażkę. Duma daje iluzoryczne poczucie szczęścia i spełnienia. Kiedy udaje nam się osiągnąć coś, do czego dążyliśmy, kiedy nabywamy rzecz o której marzyliśmy, bądź partnera o którym nawet nie śniliśmy w najśmielszych snach, pojawia się duma. Ja dokonałem, zdobyłem, zwyciężyłem. Znając życiową sinusoidę zaraz po tym, gdy pojawi się myśl o zwycięstwie, nadejdzie lęk. Co jeśli mnie okradną, jeżeli znajdzie się ktoś lepszy na moje stanowisko, bądź nie sprostam obowiązkom? Czy mój partner uważa, że jestem wystarczająco piękna, bogata, inteligentna? Czy mnie nie zdradzi? Czy gustownie urządzony dom nie stanie się kąskiem dla przestępców?

Zabezpieczanie się przed stratą

Kiedy czujemy dumę, nie ważne czy dotyczy ona własnych osiągnięć, naszego wyglądu, czy też czegoś w czego posiadanie weszliśmy, przyjmujemy postawę obronną. To, co mamy możemy w każdej chwili stracić. Szacunek, uwaga, poklask, wystarczy chwila, by zniknęły z naszego życia. Ciągłe zmagania się w celu udowodnienia innym, swojej wartości, tego że jestem piękny, inteligentny, osiągnąłem wysoki status materialny, dorównuję sąsiadom, są męczące. Walkę i rywalizację znacznie lepiej zamienić na osiąganie celów z miłością. Nie dla poklasku, nie by wzbudzić w innych zazdrość, czy skierować oczy w swoją stronę. Jeżeli coś cię prawdziwie cieszy, bądź ci się podoba, to rób, kupuj, zdobywaj, ale jednocześnie niech to będzie twoją radością. Czymś, co dostajesz jako dar i co być może kiedyś będziesz musiał oddać. Jedyne, co jest pewne, to zmiana. Boisz się zmian? Przeczytaj lekcję pt. Lęk przed zmianą. Ciesz się tym, co jest, ale nie obawiaj się przyszłości. Bez względu na to, czy będziesz czuł przed nią strach, czy nie ona i tak nadejdzie.

„Poczucie własnej wartości jest wewnętrznym doświadczeniem. Spoczywa w samym centrum ludzkiego istnienia. Jest tym, co sam o sobie myślę i czuję – nie tym, co o mnie myślą i czują” – Nathaniel Branden

Biedny bogaty człowiek

Zapewne znasz historie bogatych osób, które pomimo ogromnego majątku, nie zaznały szczęścia i miłości. Można posiadać wszystko i mieć bezustanne poczucie braku. Mimo kochających ludzi wokół siebie, nie czuć się kochanym. Mimo pięknego ciała, nie czuć się wystarczająco atrakcyjnym. Jeżeli jest wszystko, to czego brakuje? Wciąż nie ma miłości do siebie. Wszystko, co zostało wypracowane, to zasłona dymna dla niskiego poczucia własnej wartości.

„Tragedia wielu ludzi polega na tym, że poczucia własnej wartości poszukują wszędzie, tylko nie w sobie samych, dlatego ich wysiłki nie przynoszą skutków – Nathaniel Branden”

Bądź przyjacielem, żyj wśród przyjaciół

Nie ważne jak wiele będziesz miał, gdy przestaniesz uważać się za lepszego od innych, nie będzie możliwości byś poczuł się gorszy. Wszyscy jesteśmy tacy sami. Idziemy tą samą drogą. To, że jesteś bardziej świadomy od drugiej osoby, nie oznacza, że jesteś lepszy. Spójrz na nią jak na siebie z przeszłości. Bądź wyrozumiały i kochający. Wtedy przestanie mieć znaczenie twój status majątkowy, wygląd, czy stan cywilny. Gdy staniesz się przyjacielem w innych ludziach dostrzeżesz przyjaciół. ❤️

125 Lekcja Miłości: Jak duma ogranicza przejawianie Miłości?!

125 Lekcja Miłości: Jak duma ogranicza przejawianie Miłości?!

przejawianie miłości

Będąc na poziomie dumy, czując ją, chełpiąc się nią, czerpiąc z niej poczucie swojej wartości i ważności przyznanie się do możliwości odczuwania Miłości staje się wręcz niemożliwe. Dzieje się to z dwóch prostych powodów:

  1. Prawdziwa Miłość daje wszystko wszystkim oraz charakteryzuje się otwartym sercem! Dla dumy są to postawy nie do przyjęcia oznaczające stratę. Z tego poziomu Miłość postrzegana jest jako poświęcenie jednej rzeczy (np. swojego cennego czasu czy pieniędzy) w zamian za inną (np. za seks). Jeśli oczekiwana bonifikata będzie w jej odczuciu warta ceny, to ją zapłaci, bo dzięki temu duma tylko wzrośnie, a jej ilość jest ekwiwalentem poczucia własnej wartości. Dlatego pozwolenie sobie na prawdziwą, bezwarunkową Miłość, która daje bez oczekiwania czegokolwiek jest widziana jako strata, która przeraża i na którą nie można sobie pozwolić.

Miłość z tego poziomu to nic innego jak niewypowiedziana transakcja mająca na celu wymianę części tego co mamy, na coś czego nie mamy ale czego pragniemy lub myślimy, że jest nam potrzebne (do szczęścia).


  1. Między dumą, a Miłością stoi pokora, która jest niezbędna do jej przekroczenia, a która przeraża tak samo jak sama Miłość, i która również widziana jest jako strata. Nie można sobie na nią pozwolić więc zostaje kochanie siebie samego kosztem innych, ale też paradoksalnie kosztem samego siebie ponieważ wybrany substytut Miłości w postaci próżności ego, narcyzmu, samouwielbienia i pychy zatrzymuje twoją wewnętrzna moc uwięzioną i skrywaną w cieniu przerażonego, bądź co bądź dumnego ego, które, nie oszukujmy się, karmi się każdą, nawet najmniejsza namiastką twojego cierpienia. Tak, dla ego cierpienie jest takim samym powodem do dumy, co przyjemność.

Co by się stało jakbyś na chwilę schował dumę do kieszeni i zrobił coś dla kogoś bezinteresownie, dał wygrać, pozwolił na to by ktoś miał ostatnie zdanie w dyskusji lub co by było gdybyś powiedział (albo chociaż pomyślał) komuś bliskiemu, że go kochasz – tak po prostu – i, że jesteś wdzięczny za to że jest? Zostawiam Cię z tym pytaniem…

123 Lekcja Miłości: Duma. Czym tak naprawdę jest?

123 Lekcja Miłości: Duma. Czym tak naprawdę jest?

duma

Czym jest duma?

Ujmując to jednym zdaniem – duma, to zachwyt nad samym sobą. Oznacza to jednocześnie przekonanie, że inni muszą być w jakiś sposób gorsi lub mniej wartościowi. Poczucie dumy oparte jest na wyjątkowości, która jest podatna na zranienia, bo wszak uzależniona jest od świata zewnętrznego więc należy ją chronić. A robi się to przez atak różnej maści – zazdrość, ocenę, agresję, kłamstwa, tuszowanie, ukrywanie, rywalizację, zawiść, mściwość, „pokazywanie kto jest lepszy” itd.

Gloryfikacja dumy

W porównaniu z innymi opisywanymi stanami jak wstyd, wina, strach czy pożądanie poziom dumy ma w sobie dużo więcej energii i siły zdolnej do przekraczania wewnętrznych ograniczeń i mierzenia się z problemami życia codziennego oraz osiągania lepszych rezultatów i realizacji zamierzonych życiowych celów, co jest jej niepodważalną zaletą. Przez to wydaje się czymś dobrym i pożądanym, a w społeczeństwie cieszy się popularnością, dobrą opinią i jest gloryfikowana. W rzeczywistości jednak nadal jest ograniczającym, niestabilnym, podatnym na zranienia poziomem, posiadającym niewiele życiowej energii w porównaniu do wyższych stanów jak chociażby odwagi (o której zaczniemy pisać za kilka dni).

Wady dumy

Poza podatnością na zranienia i uzależnienie swojej wartości oraz szczęścia od zewnętrznych sukcesów i wygranych „bitew” ewidentnymi wadami dumy są arogancja i zaprzeczenie.

Arogancja często mylona jest z naturalną pewnością siebie i odwagą, która tak naprawdę skrywa pod spodem złość i strach przed upadkiem, przed przegraną, przed stratą „twarzy” itp. Prawdziwa pewność siebie zaczyna się w momencie porzucania egoistycznych i egocentrycznych opartych na dumie i chęci zysku pobudkach, a wybraniu działania dla dobra innych przy jednoczesnej akceptacji swojej niedoskonałości, pokorze i zrozumieniu, że szczęście nie zależy od wyników w życiu, a jest wewnętrznym wyborem i wiążącym się z tym porzuceniem przywiązań i nierealistycznych oczekiwań.

Zaprzeczenie z kolei uniemożliwia osobisty rozwój i przekroczenie problemów jak na przykład uzależnienie, przy którym niezbędnym krokiem jest przyznanie się do swojego problemu i nieumiejętności poradzenia sobie z nim. Potrzebna jest do tego wewnętrzna skrucha, pokora, obnażenie swojej ciemnej strony duszy i poproszenie o pomoc. Będąc dumnym nie jest to możliwe.

Inne wady tego stanu to zawziętość nieczuła na potrzeby innych; totalna „szczerość” i swoboda w wyrażaniu swoich opinii usprawiedliwiana wolnością słowa prowadząca do kłótliwości, niekończących się sporów i za wszelką cenę udowadniania swojej racji; zarozumiałość przejawiająca narcystyczne zachowania, charakteryzująca się nieustannym szukaniem poklasku, pochwał, potwierdzaniu swojej wyższości i nietolerującej sprzeciwu. Arsenałem broniącym swojego miejsca na piedestale, oprócz tych wymienionych na początku, jest krytyka, sarkazm, ośmieszanie, wytykanie błędów itd.  

Słabość dumy

Choć w chronieniu swojej twarzy człowiek ogarnięty dumą może bronić się w sposób brutalny, twardy, zawzięty, nieustępliwy, przybierając ekstremalne formy w tym paranoje, to paradoksalnie właśnie przez to jest bardzo kruche i podatne na zranienia. Broniąc egoistycznego i całkowicie złudnego, nieprawdziwego wizerunku siebie, bo opartego na opiniach, prestiżu, statusie i posiadaniu dóbr różnej maści duma narażona jest na łatwe obnażenie poczucia pustki, cierpienia, nieszczęścia i bezwartościowości. Jest jak wielki nadmuchany balon, który może imponować rozmiarem, jednak pusty w środku. Wystarczy przyłożyć igłę by pękł. Dlatego duma choć znajduje się najwyżej na drabinie negatywnych stanów i posiada najwięcej energii zdolnej do działania i zmian, równocześnie jest najbardziej podatna na całkowity upadek z powrotem na poziom winy i beznadziei. Stanowi też granicę w przekraczaniu negatywności i otwarciu się na stany charakteryzujące się wewnętrzną, prawdziwą mocą, pewnością, szczęściem, radością i Miłością.

Przekroczenie dumy

O jej wpływie i tym jak ją przekroczyć, by w końcu móc otworzyć się na wewnętrzną moc, intuicje i szczęście będziemy pisać przez następne kilka lekcji. Bądź z nami.

Do tego czasu zastanów się w jaki sposób duma przejawia się w twoim życiu i obserwuj jej wszechobecny zasięg oraz destrukcyjny wpływ, w szczególności na relacje z innymi, uzależnianie szczęścia od wizerunku i dóbr, wpływ na uzależnienia, wpływ na poziom agresji i krytyki.

Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: