148 Lekcja Miłości: Wyzwanie #II Bądź dobry i życzliwy

148 Lekcja Miłości: Wyzwanie #II Bądź dobry i życzliwy

Dobroć i życzliwość

Nie raz pisałem, że zwykłe bycie życzliwym potrafi złamać wiele wewnętrznych blokad i rozwinąć nas duchowo. Dlaczego? Ponieważ Duch, w przeciwieństwie do ego jest z natury dobry. Może więc się wydawać, że to walka dobra ze złem choć wcale tak nie jest. Dobro, którym jest duch nie walczy. Nie musi. Gdyby walczył, to byłoby to sprzeczne z jego naturą. On po prostu czeka na wybór i decyzje, by go słuchać i widząc dobro, robić dobro, które często przejawia się poprzez dobre intencje, łagodność, i życzliwość.

Za każdym razem, gdy postanawiasz być dobry i życzliwy przyciągasz wszystkie dary jakie ma dla Ciebie Duch (spełnienie, radość, moc twórczą, kreatywność, energię, wytrwałość, miłość, spokój wewnętrzny itd.). Gdy postanawiasz w jakiejś sytuacji być złośliwy, dumny, zachłanny itd. to łączysz się ze swoim egoizmem (ego) i on stając się Twoim Panem, ofiarowuje to co sam ma – więcej zmagań, walki, złości, dumy, zazdrości, nieszczęścia itd.

To nie tylko filozoficzne rozważania. Wiele naukowych badań potwierdza pozytywny wpływ dobrych intencji, życzliwości i zwykłego bycia miłym na nasz system odpornościowy oraz na zwiększanie wydzielania serotoniny przez mózg. A przecież serotonina nazywana potocznie hormonem szczęścia, to naturalna substancja odpowiedzialna za poczucie wewnętrznego spokoju, przyjemności, radości, a nawet błogości. No i oczywiście wspomnianego szczęścia. Nie wiem czy wiesz ale wiele antydepresantów ma za zadanie chemiczne stymulowanie wydzielania serotoniny, co ma łagodzić objawy depresji.

A to samo osiągniesz zwykłymi i prostymi aktami dobroci i życzliwości, bez terapii i leków. Jak dowiodły badania, a co jest jeszcze bardziej zdumiewające, to to, że osoby, które jedynie obserwują akty dobroci innych także odczuwają jej dobroczynny wpływ.

Nie wierzysz? Obejrzyj film i powiedz, że nie poczułeś się lepiej!

WYZWANIE

Wybranie i trwanie w mocy radosnej i życzliwej dobroci to wybranie wewnętrznej mocy, która posiada o wiele więcej energii niż złość, smutek czy żal i jest zdolna do szybkiego urzeczywistniania tego, co jest dobre i dla naszego rozwoju.

Postanów dziś być bezwarunkowo dobry i życzliwy:

– W stosunku do siebie

Traktuj dzisiaj siebie jakbyś był bardzo ważnym gościem swojego domu. Wyobraź sobie, że przyjeżdża do Ciebie ktoś znany, szanowany, o wysokim stanowisku, inteligentny i z wieloma osiągnięciami. Jak byś go przyjął i traktował? Sam zasługujesz na takie traktowanie, nie tylko dziś. Zawsze. Dlatego zjedz dzisiaj coś pysznego, wybierz się na świetny film, zrób sobie długą gorącą kąpiel przy świecach, potańcz, poleniuchuj trochę jeśli dużo pracujesz. Zrób cos dla siebie.

Postanów też podejmować wszystkie dzisiejsze decyzje, choćby nie wiem jak błahe, z życzliwością, kierując się dobrymi intencjami. Przed jej podjęciem zadaj sobie pytanie z jakimi uczuciami i nastawieniem to robię oraz czy będzie to dobre dla Ciebie (twojego ciała, umysłu, życia) i dla innych?

– W stosunku do innych

Jedną z fundamentalnych zasad umysłu jest ta: to co dajesz innym dajesz sobie. Ma to sens ponieważ każdy brak życzliwości w stosunku do innych (choćby nie wiem jak uzasadniony) rodzi gniew w twoim umyśle i bezpośrednio wpływa na całe twoje ciało. Pierwszą ofiarą swojego gniewu jesteś ty sam. A atakowana osoba jeśli jest świadoma swojej odpowiedzialności za uczucia nawet nie musi go przyjąć – wtedy będziesz jedyną ofiarą swojego braku życzliwości. Przeczytaj anegdotę o Buddzie i gniewie.

Analogicznie rzecz wygląda z życzliwością i dobrocią. Jak myślisz, kto jest pierwszy, kto korzysta z jej dobrodziejstw? Oczywiście że Ty. I jak dowiodły badania – każdy, komu jest ofiarowywana (choć nie zawsze jest to od razu widoczne) oraz, każdy, kto jest obserwatorem aktu dobroci.

Bądź dzisiaj dobry dla innych. Pomóż koledze w pracy lub szkole, uśmiechaj się szczerze i łagodnie do szefa i wszystkich ludzi, przepuszczaj innych w drzwiach, kolejkach do kasy itd. Pozwól komuś wygrać w jakiejś rywalizacji. Kup komuś bliskiemu jakiś prezent. Daj bezdomnemu więcej pieniędzy niż zwykle. Wyręcz domowników w obowiązkach. Kup kawę koledze z pracy. Zabierz żonę do restauracji. Znajdź w każdej spotkanej osobie coś interesującego i spraw jej szczery komplement. Wyrzuć do kosza śmieć leżący na chodniku. Przepuść ludzi na pasach itd. Możliwości czynienia drobnych gestów życzliwości jest nieskończona ilość.

Wykaż się kreatywnością i twórczością, którą wczoraj ćwiczyliśmy 🙂

Obserwuj siebie przez cały dzień. Obserwuj swoje uczucia i doświadczenia. A wieczorem zadaj sobie pytania o których pisałem tutaj

I podziel się z nami tym co przeżyłeś 🙂

77 Lekcja Miłości: Jak uwolnić się od cierpienia, smutku i żalu?

77 Lekcja Miłości: Jak uwolnić się od cierpienia, smutku i żalu?

żal

Chroniczny żal = opór i przywiązanie

Każdy w jakimś okresie swojego życia odczuwał żal, który także wyrażany jest w smutku czy melancholii i jest on wbudowany w ludzką kondycję. Ci jednak, którzy pozostają w nim przez dłuższy lub cały czas wiodą życie pełne ubolewania i depresji charakteryzujące się wyrzutami sumienia, opłakiwaniem i żałobą, co związane jest z przywiązaniem do wciąż na nowo odgrywanych w umyśle scen z przeszłości.

W lekcji dotyczącej depresji pisałem o złudnym doszukiwaniu się szczęścia w rzeczach zewnętrznych, jako ich źródłu. Nie inaczej jest z żalem, który związany jest z poszukiwaniem szczęścia na zewnątrz, tym razem jednak w przeszłych zdarzeniach, które już minęły, a które przeżywa się wciąż na nowo jednak z żalem, że nie potoczyły się inaczej. Wierzymy, że jeśli coś stało by się inaczej, wybralibyśmy inaczej lub zdarzenia potoczyłyby się w inny sposób, jeśli coś by się wydarzyło, albo coś by się nie wydarzyło, to teraz moglibyśmy wieść spokojne i szczęśliwe życie.  Jednak szczęście zawsze zależy od naszej decyzji w teraźniejszości, pochodzi z naszego wnętrza, i nie ma na nie wpływu przeszłość, chyba że zdecydujemy inaczej.

Decydujemy o tym za każdym razem gdy czujemy żal czy smutek, który chcemy lub uważamy, że musimy zatrzymać i odgrywać wciąż na nowo, tak jakby on był warunkiem pamięci o stracie której doświadczyliśmy, cokolwiek by to nie było, strata samochodu, pracy, strata szansy, pieniędzy czy kogoś bliskiego, co przynosiło nam szczęście. Przynosiło, bo je nim złudnie obdarzyliśmy, przywiązaliśmy się do tego i uzależniliśmy od relacji z tym.

W każdym przypadku to silne mentalne przywiązanie do tego, co się straciło powoduje wewnętrzny opór przed doświadczeniem w pełni emocji z tym związanych, ich akceptacji i uwolnieniu, w miejsce których można by wybrać miłość albo chociaż spokój umysłu i motywacje do dalszego owocnego życia.

Jak uwolnić smutek i żal?

W każdym przypadku proces wygląda tak samo i możesz go przeprowadzać sam jeśli jednak poczucie żalu, smutku i przygnębienia jest zbyt intensywne i uważasz, że sam sobie z nim nie poradzisz, zgłoś się do profesjonalisty, który w bezpieczny i kontrolowany sposób przeprowadzi cię przez ten proces:

  1. Skup się na swoim uczuciu i nie próbuj od niego uciekać ani w żaden sposób je zmieniać. Uświadom sobie, że cały dotychczasowy ból związany jest z oporem przed pełnym doświadczeniem tych uczuć, a cierpienie związane jest z przywiązaniem, do złudnego symbolu przeszłości, który utrzymujesz w umyśle.
  2. Powoli zanurzaj się w swoich uczuciach, pozwól im przypływać i odpływać w ich tempie, bez próby ich kontrolowania. Nie unikach ich. Możesz zaprosić ich jeszcze więcej, a potem je obserwować. Bądź świadom pojawiających się i uwalniających uczuć. To wszystko. Proces może potrwać od kilku minut nawet do kilku godzin i nie musisz go robić od razu. Przyzwyczajaj się stopniowo. Nawet kilka minut akceptującej i obserwującej świadomości przyniesie korzyści, a systematyczność w końcu go uwolni. Bądź dla siebie łagodny.
  3. Poproś Boga (Wyższą Jaśń, Wszechświat czy jakkolwiek pojmujesz większą od siebie Moc) o pomoc i poddaj mu swoją własną wolę. Więcej o tym w Lekcji: Jak pokonać lenistwo i apatię oraz odnaleźć naturalną motywację do życia?
  4. Przygotuj się na okres przetrzymania cierpienia związanego z chwilowym większym natężeniem negatywnych uczuć z którymi pracujesz. Niektórzy nazywają to etapem ozdrowieńczym, w którym przez pewien czas objawy się nasilają jednak jeśli nie nastąpi opór przed nimi, emocje będą uwalniane, a proces oddany Bogu, to emocje ulegną transformacji i proces w końcu dobiegnie końca.
  5. W miejsce uwolnionych emocji wybierz Miłość, odwagę, radość, szczęście itd.

 

76 Lekcja Miłości: Jak pokonać lenistwo i apatię oraz odnaleźć naturalną motywację do życia?

76 Lekcja Miłości: Jak pokonać lenistwo i apatię oraz odnaleźć naturalną motywację do życia?

modlitwa

Skąd bierze się apatia i lenistwo?

„Lenistwo jest wymieniane jako jeden z siedmiu grzechów głównych, ponieważ jest ono odrzuceniem Boskiego daru życia, oraz pozbawionym miłości pobłażaniem samemu sobie” – D. R. Hawkins

Apatia, z którego bierze się lenistwo jest silnym wewnętrznym oporem przed życiem, która jest subtelnie zakamuflowaną dumą i egotyzmem, ponieważ życie = Bóg, a ego jest jego zaprzeczeniem, które w swojej niedoskonałości jest nadmuchane dumą jak paw. Czym więc bardziej chcesz być panem swojego życia, tym bardziej zaprzeczasz prawdziwemu życiu czyli Bogu, a to nieświadomie zwiększa podświadomą winę związaną z ukrytym atakiem na Niego (na życie). (Przeczytaj Lekcje: Ego Idealne)

Będąc w apatii zanika zainteresowanie życiem innych, ich dobrem, a także swoim własnym życiem, które może być widziane jako bezwartościowe, bez znaczenia i niepotrzebne. Takie nastawienie prowadzi do pesymizmu, rozpaczy i w konsekwencji do depresji.

W tym emocjonalnym stanie wewnętrznej rozpaczy, osobista wola, moc i siła do działania jest bardzo słaba i po prostu nieskuteczna, co oznacza że sami, jako odrębna tożsamość (ego), nie jesteśmy w stanie wyjść z tego stanu za pomocą własnej woli i decyzji. Znane slogany typu „jestem zwycięzcą” czy „po prostu zrób to” na tym poziomie nie zdadzą egzaminu. Mogą jedynie wywołać frustracje i jeszcze większe zniechęcenie.

Pokora i akceptacja

Pierwszym krokiem umożliwiającym wyjście z tego stanu jest jego akceptacja, i przyznanie się przed samym sobą z głęboką pokorą (ego nie będzie temu przychylne), że samemu nie jest się w stanie przekroczyć tego stanu.

Siła Wyższa, Bóg, Miłość

Na szczęście jest coś większego od nas, co jest w stanie nam pomóc. Tym czymś (lub kimś) jest Bóg (=Bezwarunkowa Miłość). Po przyznaniu się do własnej niemocy osobistej woli, jest wezwanie nieskończonej Boskiej Woli (Miłości), która, gdy tylko się jej poddamy i gdy stanie się naszym przewodnikiem w odpowiednim czasie, tempie i sposobie wyprowadzi nas ze stanu apatii.

Zaproszenie Boskości do swojego życia świetnie widać w grupach samopomocy opartych na 12 krokach, które to mają dużą skuteczność. Drugi i trzeci krok jest właśnie oparty o Siłę wyższą:

„Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowy rozsądek”

i

„Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy”.

Modlitwa

Pomocą w poddaniu swojej własnej dumy, na rzecz uzdrawiającej Woli Boga jest modlitwa.

„Wybór miłości do Boga, aktywuje miłość od Boga dzięki modlitwie i uwielbieniu” – D. R. Hawkins

Przykładem takiej modlitwy może być ta, którą używał św. Franciszek z Asyżu:

Panie, uczyń mnie narzędziem Twego pokoju.
Tam, gdzie nienawiść – pozwól mi siać miłość,
gdzie krzywda – przebaczenie,
gdzie zwątpienie – wiarę,
gdzie rozpacz – nadzieję,
gdzie mrok – światło,
tam gdzie smutek – radość.
Spraw, Panie, abym nie tyle szukał pociechy,
ile pociechę dawał;
nie tyle szukał zrozumienia, co rozumiał
nie tyle był kochany, ile kochał.
Albowiem dając – otrzymujemy,
przebaczając – zyskujemy przebaczenie,
a umierając – rodzimy się do życia wiecznego.

Lub modlitwa poddania:

Wzywam Twoją Wolę Boże, by wypełniła mnie i prowadziła przez cały dzień.

Poddaje Ci siebie, swoje pragnienia, lęki i potrzebę myślenia. Poddaje Ci swoje osądy, potrzebę posiadania racji i przekonanie, że „wiem”.

Bez Ciebie nic nie wiem Panie, więc proszę o to, by być Twoim sługą, któremu ukażesz drogę, którą mam podążać, ponieważ sam z siebie nie mogę nic uczynić.

Proszę, mów mi więc co mam dziś robić, gdzie mam chodzić oraz co i komu mówić.

Wybierz Miłość

Miłość jest pamięcią Boga w życiu na ziemi. Wybierając ją w każdej chwili jako jedyną odpowiedź, wybierasz Boga, by cię prowadził. Tym w zasadzie jest prawdziwa modlitwa – nie regułką powtarzaną rano i wieczorem, a życie modlitwą, bycie jej przykładem i przejawem w każdym momencie życia.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, zdecyduj się na nią właśnie teraz. Pomocne w tym są pierwsze trzydzieści Lekcji Miłości, a w szczególności:

 

74 Lekcja Miłości: Czym jest depresja i jak z niej wyjść?

74 Lekcja Miłości: Czym jest depresja i jak z niej wyjść?

depresja

Depresja pochodzi z niskich stanów świadomości jak żal, apatia i wina w których brakuje energii do życia, a nawet do pragnienia, by żyć. Człowiek jest pozbawiony wewnętrznego ducha nadziei i pogrążony w negatywizmie, owładnięty nienawiścią do siebie, prowadzący do destrukcji przejawiającej się w biernej formie samobójstwa, w najcięższej zaś formie fizycznie do niej doprowadzając.

Przyczyna depresji

Choć psychologia może podawać wiele powodów, to można je sprowadzić do jednego błędu, jednej pomyłki powstałej w umyśle, a którą jest uzależnienie od wiary w to, że ich życie i szczęście zależy od jakiejś zewnętrznej rzeczy.

Jak pisze znawca tematu i twórca poziomów świadomości (artykuł wkrótce):

„Umieszczenie źródła naszego szczęścia poza sobą jest jednoznaczne z umieszczeniem siebie w pozycji podatności na depresję, niepokój, strach i potencjalną stratę”.

Popularna w ludzkiej świadomości jest wiara w to, że ich szczęście zależy od czynników zewnętrznych, jak np.: „Kiedy skończę dobre studia będę szczęśliwy”, „Kiedy będę miał dobrze płatną pracę, to w końcu moje życie będzie dobre, a ja będę spełniony i szczęśliwy” albo „Kiedy w końcu nauczę się nowego języka, kiedy kupię samochód, kiedy znajdę żonę, kiedy się wyprowadzę, kupie mieszkanie, zdam egzamin, kiedy kupię sobie futro, kiedy powiększę sobie piersi, kiedy wyzdrowieję, kiedy rząd zagwarantuje wyższe emerytury, kiedy sąsiad przestanie hałasować, kiedy zdobędę przyjaciół, kiedy się zakocham, kiedy się rozwiodę, kiedy będę miał dzieci, a potem kiedy dzieci się wyprowadzą” I tak bez końca.

Czym więcej jest w twoim życiu takich rzeczy od których uzależniasz swoje szczęście, tym bardziej jesteś podatny na beznadzieje płynącą z depresji.

Jak wyjść z depresji?

Rozwiązanie znajduje się w drugiej części cytatu Hawkinsa:

„Jedynie dzięki przyznaniu, że to my jesteśmy źródłem szczęścia, które doświadcza naszego istnienia w sposób niezależny i znajdujący się poza tym, co zachodzi w świecie, stajemy się odporni na epizody depresji”.

Powiedz więc sobie: „Moje szczęście nie zależy od niczego z zewnątrz. Zależy tylko ode mnie. To we mnie jest jego źródło i tylko dzięki moim wewnętrznym decyzjom i wyborom, dzięki mojej uczciwości i intencji odnajdę je w sobie”

Co dalej?

To jest pierwszy potrzebny do wyjścia z depresji krok. Kolejne, to przyjrzenie się strachowi który tak naprawdę stoi u jej źródła – strachowi wynikającego z utraty znaczenia zewnętrznych rzeczy jako symboli, które miały przynieść szczęście. „Jak mam żyć bez tego, co nadawało mojemu życiu sens?” – pytanie to przynosi lęk, który trzeba uwolnić, a tym samym pozbyć się iluzorycznych zewnętrznych symboli szczęścia. Zrobisz to wybierając uzdrawiającą Moc Miłości lub uwalniając ją w bezpieczny sposób z dobrym terapeutą psychologicznym.

 

Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: