100 Lekcja Miłości: Twoja MOC decyzji! Co wybierasz – walkę czy wolność?

100 Lekcja Miłości: Twoja MOC decyzji! Co wybierasz – walkę czy wolność?

wolność

Jeśli regularnie czytasz nasze Lekcje i dajesz sobie chwilę na kontemplacje zawartych w nich informacji, jeśli starasz się je odnieść do swojego życia i wyciągnąć wnioski, to zapewne jesteś już świadomy swojej pełnej odpowiedzialności za to jak się czujesz.

Chyba w każdej formie terapii psychologicznej niezbędnym jest, by pacjent w jego procesie uświadomił sobie moc swojej sprawczości i odzyskał odpowiedzialność za to jak się czuje i co dzieje się w jego życiu. Jest to warunek niezbędny dla dalszej skutecznej terapii. Co z tą odpowiedzialnością się zrobi zależy już od wspólnych ustaleń miedzy terapeutą, a pacjentem oraz celami samego zainteresowanego. Bo nawet po odzyskaniu swojej MOCY decyzji i odpowiedzialności można podążyć jedną z dwóch dróg:

1. Możesz walczyć lub uciekać od swoich emocji, w tym lęku (bo na nim się skupiamy), co jest z powrotem oddaniem, choć w ukrytej i zawoalowanej formie, swojej mocy. Odpowiedzialność i świadomość co prawda zostają, ale moc czyli swoją energię i siłę sprawczą tracisz na walkę z wiatrakami, zamiast na budowanie nowych fundamentów. Dlaczego? Ponieważ walka z nimi lub ucieczka czy ignorowanie, to tylko formy oporu. A jak pisaliśmy nie raz, opór przed lękiem tylko go wzmaga. Jeśli próbujesz walczyć z myślami, tylko je spotęgujesz. Tak jak na wojnie, jeśli zaatakujesz swojego wroga, on odpowie tym samym ale ze zdwojoną siłą. Droga ta prowadzi ponownie do zaprzeczenia, wyczerpania, stresu, a ostatecznie nawet do depresji i apatii.

2. Możesz też zrozumieć i zaakceptować swoją bojaźliwość i ciało bolesne, zdając sobie sprawę z ogromu skumulowanego lęku, skumulowanego stresu, złości, żalu itd., który potrzebuje uwolnienia. A nie stanie się to w ciągu jednego dnia. Potrzeba na to odrobiny czasu. Jeśli to zrozumiesz będziesz wdzięczny za każdą sytuację w której te emocje się pojawią, ponieważ będziesz miał kolejną okazję na uwolnienie jeszcze większej ich ilości. Zrobisz to jednak nie przez walkę, a przez poddanie o wielkiej głębi i ich samoczynne uwolnienie. Za każdym razem gdy to zrobisz twoja MOC będzie rosnąć ponieważ z jednej strony będziesz widział, że te emocje nie są tobą i nie mają nad tobą żadnej kontroli – tak jeszcze się pojawiają, ale już się z nimi nie utożsamiasz, dlatego nie mają nad tobą władzy, a z drugiej – czym mniej lęku, tym więcej MIŁOŚCI, która zawsze tam była, tylko tak jak chmury zasłaniają słońce, tak lęk zasłaniał promienie Miłości, które coraz częściej zaczną się przedostawać przez znikające chmury.

Decyzja zawsze należy do ciebie i podejmujesz ją w każdej chwili. Dosłownie w każdej. Każde twoje odczucie w ciele i emocja, choćby ledwo zauważalna jest skutkiem jakiegoś twojego wewnętrznego wyboru, twojej błyskawicznej niezauważonej myśli. Tak więc będziesz opierał się i walczył ze swoim lękiem czy też następnym razem przywitasz go z otwartością i pozwolisz mu się uwolnić?

Jutro więcej o projekcji (potocznie mówiąc o obwinianiu), która jest sprytnym mechanizmem usprawiedliwiania swoich emocji, postaw i czynów poprzez szukanie „kozłów ofiarnych”.

99 Lekcja Miłości: Lęk utrudnia wyrażanie myśli

99 Lekcja Miłości: Lęk utrudnia wyrażanie myśli

lęk przed mówieniem

Komunikacja między ludźmi nie jest doskonała. Istnieje wiele powodów, które sprawiają, że nasze słowa nie są rozumiane w taki sposób, jak byśmy chcieli. Możesz mówić i być niesłyszanym, możesz również podczas rozmowy zostać opacznie zrozumiany, mimo przytakiwania rozmówcy. Masz wrażenie, że nikt Cię nie rozumie? Może to ty z jakiegoś powodu nie wyrażasz się jasno? Zacznij rozmawiać w sposób świadomy, a jakość twoich relacji znacznie się poprawi. Co zrobić, by ograniczyć niedopowiedzenia? Przede wszystkim należy przestać bać się wyrażać własną opinię. Rozmawiać w sposób klarowny przy jednoczesnym zachowaniu szacunku dla drugiej osoby.

„Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa: a czasem był jak piorun jasny, prędki, a czasem smutny jako pieśń stepowa, a czasem jako skarga nimfy miętki, a czasem piękny jak aniołów mowa…” – Juliusz Słowacki

Nie owijaj w bawełnę

Kiedy chcesz coś powiedzieć, ale zaczynasz się zastanawiać nad reakcją rozmówcy, nad tym czy wypowiedzenie jakiegoś zdania jest na miejscu, mówisz w sposób niejasny, utrudniasz drugiej osobie zrozumienie swojego przekazu. Możesz obawiać się, że ktoś się na ciebie obrazi, kiedy wypowiesz zdanie będące w opozycji do jego światopoglądu. Uwierz, że jeżeli tego nie zrobisz, jeśli nie powiesz czegoś co jest dla ciebie istotne, skrzywdzisz siebie. Jeżeli coś jest dla Ciebie ważne, wypowiedz to. Mów w sposób precyzyjny. Gdy krytykujesz, nie krytykuj osoby, a zachowanie. W wyrażaniu swojego zdania pomoże Ci schemat: (Komunikat JA) Czuję złość, kiedy Ty (opis sytuacji oparty na faktach), ponieważ (wyrażenie swojej opinii, potrzeby), chcę/pragnę (opis tego, co byś chciał osiągnąć/zmienić).

Słowa stanowią jedynie 8% przekazywanej informacji, 37% to sposób mówienia, natomiast reszta to komunikaty niewerbalne. Pamiętaj o zachowaniu spójności. Podczas rozmowy mają znaczenie takie detale jak: twój wygląd zewnętrzny, mimika twarzy, kontakt wzrokowy, postawa ciała oraz ton głosu. Zachowuj się, mów i wyglądaj w taki sposób, jak byś chciał być postrzegany. Kiedy powiesz, że jesteś odważny, jednak będziesz zgarbiony, a słowa zostaną wypowiedziane cichym, drżącym głosem, nikt nie uwierzy w twoją odwagę.

Lęk przed oceną lub krytyką

Jeżeli masz problem z rozmową przez telefon, boisz się mówić do grupy obcych osób, gdy nie wyrażasz swojego zdania ze względu na to, że obawiasz się wypowiedzieć, coś co zostałoby uznane za głupie, to znak, że boisz się zostać oceniony przez innych. Lęk może dotyczyć również krytyki ze strony rozmówcy, czy też grupy. Nie wszyscy muszą się z tobą zgadzać. Każdy ma prawo do swojego zdania. Opinie innych osób stanowią ich stanowisko, nic więcej. Jeżeli relacje są zdrowe i dojrzałe, każdy wypowiada się za siebie, nie umniejsza wartości drugiej osoby, ani jej nie obraża.

Lęk nie zawsze jest uświadomiony. Niekiedy reakcja w naszym ciele pozostaje jego echem. Podczas wystąpień drżą i pocą się ręce, nie możemy wyrazić swoich myśli, bądź uginają się nam kolana. Technika uwalniania będzie pomocna w zmianie dotychczas występujących zachowań.

Jąkanie

Zamykanie się na wyrażanie poprzez słowa: agresji, seksualności i niezadowolenia, powoduje „ściśnięcie gardła”, co pozwala na kontrolę wypowiadanych słów, jednocześnie uniemożliwiając płynną mowę. Osoba zaczyna się jąkać, dopiero gdy zostanie wypowiedziane, wszystko to co dotychczas było tłumione, nie będzie potrzeby jąkania się. Louis L. Hay proponuje stosowanie afirmacji:

„Wolno mi wypowiadać się w swoim imieniu. Jestem teraz pewny w wyrażaniu siebie. Porozumiewam się w sposób pełny miłości.”

Mów w sposób pełny zrozumienia i miłości, a kiedy trzeba postaw granicę.💚

97 Lekcja Miłości: Czym jest stres, skąd się bierze i jak się go pozbyć?

97 Lekcja Miłości: Czym jest stres, skąd się bierze i jak się go pozbyć?

stres

Stres. Każdy, mniej lub bardziej ma z nim do czynienia. W dzisiejszych czasach stał się nie tylko powszechny, ale także dużo się o nim mówi, zarówno w kontekście wpływu na zdrowie psychiczne jak i fizyczne.

Czym jest stres, skąd się bierze i jak się go pozbyć?

Stres jest reakcją organizmu na przyjętą postawę umysłu (myśli, przekonania). Popularnie uważa się, że stres jest powodowany czynnikami zewnętrznymi, jak praca, problemy rodzinne itd. To jednak nie jest prawdą. To my sami jesteśmy jego przyczyną, dlatego żadne próby jego likwidowania poprzez zewnętrzne środki nie przyniosą trwałych korzyści. Zajmowanie się skutkami jest jedynie wzięciem tabletki od bólu głowy, a nie zajęciem się źródłem choroby, któremu trzeba się przyjrzeć, by wyzdrowieć.

Stresujesz się ponieważ na pewnym poziomie nie masz zgody na to co się właśnie wydarza. Oczywistym jest, że dla jednej osoby głośna metalowa muzyka będzie nie do zniesienia, „wywołująca” napięcie, złość i stres, a dla drugiej będzie „miodem dla jej uszu”. Jedyna różnica między nimi to wewnętrzna postawa i myśli na temat tej muzyki. Jak pisałem w Lekcji 4 sposoby odpuszczania, za każdym razem, gdy nie chcesz być tam, gdzie właśnie jesteś i robić, co właśnie robisz, to sam umieszczasz się w ciasnym więzieniu, tym ciaśniejszym i bardziej niewygodnym (stresogennym) im więcej w tobie oporu, niechęci i innych negatywnych myśli.

Od tego w jaki sposób postrzegasz świat, siebie i spotykane doświadczenia, będzie zależeć jakość twoich emocji. W lekcji Strach vs Miłość przedstawiłem postawy charakterystyczne dla strach oraz Miłości. Za każdym razem, gdy wybierasz te grupy strachu, doznajesz napięcia i stresu. Wybierając postawy Miłości, twoje ciało staje się rozluźnione, emocje spokojne, a myśli ciepłe – wtedy nie ma miejsca na stres (chyba że na ten, który był gromadzony przez długi czas, tłumiony, i teraz próbuje wyjść – więcej o tym jutro). Przejrzyj tą listę i zastanów się jak wybrane postawy wpływają na stres u ciebie.

„Stres to opieranie się temu, czego nie chcemy, a jego brak to dostawanie tego, co chcemy. Problem leży w nas samych. Rozwiązanie polega po prostu na zmianie naszej postawy i wybraniu miłości jako stylu bycia.” D. R. Hawkins

Naucz się przestawać utożsamiać z rzeczami i sprawami zewnętrznymi, które są przywiązaniami generującymi nieskończoną ilość stresu.

Pomyśl o jakiejś stresującej cię sytuacji i odpowiedz sobie na pytanie: Co by było gdybyś pozwolił jej być bez opierania się jej? Przecież i tak już jest. Jak zmieniły by się twoje uczucia i podejście?

Wbrew domniemanemu strachowi mówiącemu, że jeśli zgodzisz się na daną rzecz, to nigdy się jej nie pozbędziesz – jest odwrotnie. Nie raz mówiliśmy, że opór wzmacnia lęk. Tak samo wzmacnia twój problem, bo w takim stanie blokujesz swoje zdolności jego rozwiązania. Odpuszczając swoją niechęć i akceptując rzeczywistość taką jaka aktualnie jest, masz dostęp do swojej kreatywności, a to pozwoli lepiej stawić czoła temu z czym się właśnie zmagasz.

93 Lekcja Miłości: Uwolnij swój lęk

93 Lekcja Miłości: Uwolnij swój lęk

Przez ostatnie 14 Lekcji zajmowaliśmy się tematem strachu i lęku, opisując wiele jego aspektów oraz dając wskazówki niezbędne do skutecznego jego przekroczenia. I tak zaczęliśmy od opisania czym jest poziom świadomości strachu, po czym opisaliśmy jego poziomy, kilka rodzajów lęku (tu, tu i tu), pisaliśmy o sposobach uciekania przed nim, jego wpływie na choroby oraz wpływie sposobu odżywiania na odczuwanie lęku, a także przyjrzeliśmy się sposobom na bycie uważniejszym i spokojniejszym, zaproponowaliśmy sposoby odpuszczania sobie lęku i innych problemów, opisaliśmy ważną rolę ich akceptacji i gotowości na przyjrzenie się mu, by w końcu przejść do omówienia lęku w kontekście przywiązania do niego, które wywołuje cierpienie z którego czerpiemy ukryte korzyści i skończyliśmy na rozpoznaniu że to my sami tworzymy swoje lęki wierząc w myśli, które ten lęk generują – proponując skuteczną i prostą technikę unieważniania takich myśli.

To wszystko dało niezbędne i wystarczające podstawy do samodzielnej pracy w całkowitym uwalnianiu lęku i przekroczeniu poziomu świadomości strachu. Technikę uwalniania i ćwiczenia niżej zaproponowane są bardzo proste w opanowaniu jednak należą do najskuteczniejszych metod pozwalających uwolnić negatywne emocje. Choć będziemy mówić o uwalnianiu w kontekście lęku, to z takim samym powodzeniem możną ją wykorzystać do uwalniania każdego innego ograniczającego stanu czy emocji.

Pole energii strachu

W uwalnianiu strachu nie jest ważne, to „czego” się boimy ponieważ, te zewnętrzne okoliczności są tylko przykrywką ego, jego racjonalizacją lęku, który znajduje się w polu energii emocjonalnej zwanej „strachem”. I to właśnie tym polem musimy się zająć, polem z którego pochodzą twoje lęki.

Spoglądając bezpośrednio na źródło lęków przestajemy być od nich zależni. Widzimy że choć doświadczamy lęku, to nim nie jesteśmy. Przestajemy bać się swojego strachu, który gdy się pojawi nie będzie już takim problemem.

A co z myślami?

W procesie uwalniania energii strachu ważnym jest pamiętanie, by nie przywiązywać się do myśli, ponieważ te będą generowane bez końca przez pojawiające się uczucia. Zajmowanie się nimi będzie miało ograniczoną skuteczność ponieważ myśli nie mają końca, w przeciwieństwie do lęku, który jest tylko skumulowaną energią – systematycznie uwalniana, w końcu się wyczerpuje i znika. Zwracanie wtedy uwagi na myśli spowolni ten proces ponieważ będą generować kolejne emocje.

Radykalna prawda

Jeśli przyjrzysz się lękowi z bliska, wspominając sobie jakieś straszne sytuacje z przeszłości lub wyobrażonej przyszłości i powiązanymi z nimi myślami, zdasz sobie sprawę, że uczucie najpierw zostało doświadczone w ciele. Dopiero potem pojawiła się ich interpretacja.

Doświadczając lęku na pewno znasz pojawiające się doznania suchości w ustach, drżenia rąk, zawrotów głowy, napięcia w żołądku, ucisku w klatce piersiowej itd.

Radykalna prawda jest właśnie zajęciem się tym czego się naprawdę doświadcza, a nie tym co się na ten temat myśli. Jednak do tej pory właśnie przed tymi doznaniami czuliśmy największy opór starając się robić wszystko, by ich nie doświadczać. Z poprzednich Lekcji wiesz już, że to przed czym się opierasz, jedynie wzmacniasz, dlatego prosta technika, którą za chwilę opiszę ma na celu uwolnienie się od oporu przed doświadczanymi doznaniami (odczuciami w ciele).

Medytacja

Nauczana przez Buddę już 2.5 tyś lat temu technika medytacyjna o nazwie Vipassana, która oznacza „widzieć rzeczy takimi, jakimi są” i dzięki której sam osiągnął oświecenie jest zaawansowaną (choć prostą) praktyką radykalnej prawdy.

„Vipassana jest sposobem autotransformacji poprzez samoobserwację. Skupia się na głębokim związku umysłu i ciała, którego można doświadczyć bezpośrednio dzięki zdyscyplinowanej obserwacji doznań fizycznych. Doznania te są podstawą życia ciała, ale są nieustannie połączone z życiem umysłu i stale na umysł wpływają. Ta właśnie samodzielna, oparta o obserwację, eksploracyjna podróż do wspólnego korzenia ciała i umysłu pozwala usunąć mentalne zanieczyszczenia i osiągnąć równowagę umysłu, który jest w rezultacie pełen miłości i współczucia”

– tak opisywana jest ta metoda na polskiej stronie fundacji medytacji Vipassana, która regularnie organizuje 10 dniowe kursy tą metodą. Sam uczestniczyłem dwukrotnie w tym kursie i jest on zarówno cudowną praktyką uwalniającą mentalne zanieczyszczenia oraz uczącą koncentracji, uważności i świadomości doznań – umiejętności bardzo przydatnych przy uwalnianiu emocji.

Technika uwalniania emocji

  1. Uświadom sobie dane uczucie i pozwól mu, by się ukazało.
  2. Przestań mu się opierać. Jeśli czujesz suchość w gardle, to pozwól je sobie odczuwać bez próby opierania się mu, zmieniania lub uciekania od niego. Po prostu pozwól mu być i zaakceptuj to odczucie. Pozwól sobie na drżenie rąk, kłucie w klatce piersiowej, ucisk w barkach, zawroty w głowie. Odpuść całkowicie kontrolę i próbę ingerencji. Poddaj się doświadczeniu bycia z tymi doznaniami zachowując ich świadomość ale pozbywając się myśli.
  3. Pozwól aby doznania swobodnie przepływały i zmieniały się spontanicznie. Ty tylko za nimi podążaj będąc ich świadomym. I odpuść sobie niechęć w ich doświadczaniu. Porzuć osądy i wszelkie myśli. Zdaj sobie sprawę, że to tylko uczucia i odczucia w ciele.

I to wystarczy. Nie musisz ich na siłę uwalniać lub czegoś z nimi zrobić. One same miną, gdy wyczerpie się energia za nimi stojąca. Ty musisz tylko poddać się im i je obserwować bez angażowanie się w nie.

  1. Jak już nabierzesz trochę wprawy, doświadczenia i zdasz sobie sprawę, że to tylko uczucia – nic wielkiego ani groźnego, to poddaj im się jeszcze bardziej zapraszając je do siebie. Powiedz „chcę tego jeszcze więcej” i pozwól im na manifestacje – to przyśpieszy proces, a ty zdziwisz się, że istnieje ograniczona ilość tej energii, która gdy się wyczerpie przyniesie głęboki spokój i radość.

Proces ten praktykuj regularnie, zarówno w domu przywołując negatywne emocje jak i zawsze, gdy tylko się pojawią. Jak ze wszystkim i z tą techniką, potrzeba trochę wprawy i wyrobienia nawyku.

Najgorszy przypadek – intensywne uwalnianie

Na koniec mam dla ciebie ćwiczenie dzięki któremu przyśpieszysz proces uwalniania i w krótkim czasie pozbędziesz się swoich najgorszych lęków i życiowych obaw. Nazywa się ona „najgorszy przypadek” i polega na odkrywaniu i uwalnianiu ukrytych warstw lęku.

Zacznij od uświadomienia sobie jakiegoś lęku. „Czego się boisz?” Np. boję się braku pieniędzy. Ciągle uwalniając opór przed doznaniami zadawaj sobie pytanie: „Dlaczego się tego boję?”. Dlaczego boję się braku pieniędzy? Ponieważ nie będę miał na rachunki? Dlaczego się tego boję? Bo mogą mi odebrać mieszkanie? Dlaczego tego się boję? Bo mogę wylądować na ulicy? Dlaczego boję się wylądować na ulicy? Bo sobie nie poradzę, nie będę miał gdzie spać, będę brudny, bezdomny, głodny i poniżony. Dlaczego tego się boisz? Bo nie poradzę sobie, nie podniosę i w końcu umrę.

Inny przykład: Czego się boję? Boję się samotności. Dlaczego się jej boję? Bo będę sam do końca życia. Dlaczego się tego boję? Bo nie będzie kto miał się mną opiekować? Dlaczego tego się boję? Bo zostanę na starość sama i bezradna. Dlaczego się tego boję? Bo umrę w samotności zapomniana.

W każdym przypadku zaczynasz od oczywistego lęku, i poddając się doznaniom dochodzisz w końcu do najgorszego przypadku, którym zazwyczaj jest śmierć. Jeśli będziemy uwalniać doznania odpowiednio długo, akceptując wszystkie najgorsze scenariusze w końcu dojdziemy do tego najgorszego i będziemy mogli wyobrazić siebie w trumnie – poddając całkowicie strach przed śmiercią, który jest największym lękiem człowieka. Po jego uwolnieniu nie będzie nic, co mogłoby nas przestraszyć. Będziemy wolni.

90 Lekcja Miłości: Przywiązanie i lęk przed stratą

90 Lekcja Miłości: Przywiązanie i lęk przed stratą

przywiązanie

3 rodzaje przywiązań

Rodzajów przywiązania jest wiele. Każdy w końcu przynosi jakiegoś rodzaju cierpienie – najczęściej lęk przed stratą. Dlaczego tak się dzieje opiszę za chwilę. Najpierw przyjrzyjmy się 3 głównym rodzajom przywiązania wywołującym lęk.

Przywiązanie do szukania przyjemności

Uzależniony od narkotyków sięga po nie, bo chce doświadczyć wywoływanych przez nie przyjemnych doznań, mimo iż wie, że to tylko wzmocni jego nałóg. Przywiązanie do szukania przyjemności jest ściśle związane z przywiązaniem do unikania nieprzyjemności – głód narkomana nie jest przyjemny. Obiekt dostarczania przyjemności nie ma znaczenia i zależy tylko od pragnień i chęci danej osoby. Można być przywiązanym do przyjemności płynącej z uprawiania sportu, seksu, jedzenia, czytania książek, podróżowania, a nawet pomagania innym czy oglądania filmów. Po zaspokojeniu jednego pragnienia, pojawia się kolejne, po nim kolejne i tak bez końca. Pragnąc można wszystkiego, przywiązując się do tego, uzależniając i oddając temu duszę. I wcale nie musi to być związane z fizycznym zaspokajaniem tych pragnień. Już samo wyobrażanie sobie nieskończonej ilości rzeczy, które by się chciało zdobyć dostarcza przyjemne doznania. Dla umysłu nie ma znaczenia czy coś dzieje się w rzeczywistości czy też jest tylko wyobrażane. W istocie każde przywiązanie i pragnienie powstaje przecież tylko w wyobraźni i nie ma nic wspólnego z obiektem jako takim. Przywiązujesz się do swojego postrzegania tego, czego pragniesz.

I tak jak osoby uzależnione od narkotyków stopniowo uodparniają się na nie i potrzebują coraz większych dawek, aby osiągnąć przyjemny stan, tak każdy doświadcza coraz silniejszych pragnień w miarę ich zaspokajania.

„Zawsze będziesz szukać czegoś innego, co niesie ze sobą obietnicę większego zaspokojenia, wzmocnienia twojego niepełnego poczucia ja i wypełnienia braku, jaki w sobie odczuwasz” – Eckhart Tolle

Przywiązanie do „ja”

To przywiązanie do obrazu samego siebie, do swojego ego, swojej tożsamości, osobowości – do swojego imienia z którym się utożsamiamy. Dla każdego z nas „ja” jest najważniejszą osobą na świecie, centralnym punktem wokół którego wszystko się kręci. Myślimy, że jesteśmy pępkami świata (nawet jeśli czujemy się bezwartościowi – to jest to samo przywiązanie – wtedy czujemy się „najbardziej” bezwartościowi).

Będąc w pełni skupionym na swoim „ja” próbujemy ustawić wszystko dookoła po swojemu, by do nas pasowało i było takie jak chcemy. Staramy się przyciągać przyjemności, a unikać i odpychać przykrości. Jest jednak jeden problem. Nikt nie żyje sam na świecie. Pojedyncze „ja” wchodzi w reakcje z innymi „ja”, a każde chce urządzić świat po swojemu. To oczywiście doprowadza do niekończących się konfliktów, których rezultatem może być tylko niezadowolenie i cierpienie.

Przywiązanie do „moje”

Przywiązanie każdego „ja” oczywiście rozciąga się na „moje” . Na wszystko co do mnie należy, zaczynając od mojego ciała, przez wszystkie rzeczy, które do nas należą (dom, samochód, ubrania, komputer, mąż, pieniądze itp) aż po idee o sobie (reputacja, marzenia, choroby – tak, przywiązujemy się nawet do własnych chorób, które stają się częścią naszej tożsamości). Przywiązujemy się, bo uzależniamy nasz wizerunek „ja” od tego wszystkiego, co ma nas uzupełniać, definiować i ukazywać w oczach innych, i swoich. Nie byłoby problemu, gdyby ciało i rzeczy były wieczne, bo wtedy „ja” mogłoby się tym wiecznie radować (choć z tym co wykazaliśmy wyżej i tak by pragnęło więcej), ale tak nie jest. Wszystko prędzej czy później zostanie utracone, a „ja” oddzielone od „moje”.

Lęk przed stratą

Dobra zabawa, używki, alkohol, podróż, piękne ciało, zdrowie, samochód, pieniądze, partner, dzieci i wreszcie życie. Każda z tych rzeczy w końcu przemija. Każdą z tych rzeczy (poza życiem), możesz starać się przeżywać ponownie, sięgać i zdobywać po raz kolejny, a gdy już je masz, usilnie je trzymać i… nieustannie się bać!

Będąc przywiązanym do czegokolwiek, utożsamiając się z tym, uważając że jest ci do czegoś niezbędne, że jest częścią ciebie lub koniecznym do bycia szczęśliwym – skazujesz się na cierpienie i lęk przed stratą. A z lęku rodzi się pragnienie kontroli tego, jako działania prewencyjnego mającego zapobiec utracie tego. Kontrola jednak rodzi więcej lęku i przywiązania. Koło się zamyka.

Do im więcej jesteś rzeczy przywiązany, tym bardziej narażasz się na lęk. . Jeśli jesteś przywiązany do rzeczy w swoim domu – boisz się włamywaczy, boisz się je uszkodzić, możesz nawet bać się z nich korzystać. Jeśli jednak uświadomisz sobie, że te rzeczy tak naprawdę nie należą do ciebie, że ich tylko chwilowo używasz – masz szanse uwolnić się od przywiązania i lęku.

A może przywiązujesz się do relacji z innymi ludźmi i uważasz, że zawsze musisz z kimś być, bo inaczej byś sobie nie poradził? To przywiązanie wywołuje lęk i możesz zostawać w relacjach, które nie są dla ciebie dobre. Poradziłbyś sobie sam z nową sytuacją. To z czym sobie nie radzisz, to z lękiem spowodowanym potencjalną utratą kogoś, do kogo jesteś przywiązany i związany (mentalnie).

Będąc przywiązanym do reputacji, do swojego obrazu siebie, do tego jak postrzegają cię inni, będziesz lękał się oceny i szukał ciągłej akceptacji innych. Nie jest to jednak możliwe. Nie możesz tak siebie kontrolować i dopasowywać do każdego. Odpuść. Gdy uwolnisz się od przywiązania do bycia akceptowanym zaczniesz być spokojniejszy, bardziej uśmiechnięty, spontaniczny i kreatywny. Co z tego, że czasami inni cię nie zrozumieją lub ocenią? I tak to robią. Nigdy nie będziesz idealny.

Będąc przywiązanym do swojego ciała i zdrowia, kontrolując na każdym kroku swój sposób odżywiania, lękając się chorób, i robiąc wszystko by się nie starzeć wprowadzasz ciało w stan chronicznego stresu, w którym układ odpornościowy jest osłabnięty i paradoksalnie zwiększasz ryzyko zachorowań. Na pewno nie raz widziałeś osoby, które niezdrowo się odżywiają i mają za nic tzw. zasady dbania o zdrowie, a mają się lepiej, od większości ludzi dla których zdrowie jest priorytetem. To dlatego, że one się tym nie martwią, nie lękają się chorób, nie są przywiązani tak do ciała, wyglądu i zdrowia.

Możesz też być przywiązany do swojego cierpienia, swojej depresji, poczucia gorszości, swojej choroby, biedy, otyłości itd. Więcej o tym jutro. A teraz zrozum, że nie jesteś żadną z tych rzeczy więc nie ma po co się przywiązywać i uzależniać swoją wartość od tego czy masz pieniądze czy ich nie masz; czy masz ciało modelki czy okrągłej kulki, czy chorujesz na raka czy nie. Jesteś kimś ponad tym i niezależnie od tego jak akurat wyglądasz lub co masz, to możesz być szczęśliwy. Choroba nie musi oznaczać cierpienia. To Twój wybór. Przestań się definiować przez coś, co jest ulotne i co ciągle się zmienia, aż w końcu całkowicie przemija. To kim naprawdę jesteś to Miłość – niezmienna, wieczna i nieskończona.

Jak uwolnić się od przywiązań?

Sposobów jest co najmniej kilka. Zacznij od świadomości. Jak pisze duchowy nauczyciel Eckhart Tole:

„Zniknie ono samo, gdy tylko przestaniesz szukać w nich [rzeczach] siebie. Tymczasem pozostawaj jedynie świadomy swojego związku z nimi. Czasem nie będziesz nawet wiedział, że jesteś do czegoś przywiązany – czyli że się z czymś utożsamiłeś – dopóki tego nie stracisz lub nie poczujesz groźby utraty. Gdy ogarnie cię na przykład żal czy niepokój, wtedy zdasz sobie z tego sprawę. Jeśli masz świadomość, że utożsamiłeś się z jakimś przedmiotem, identyfikacja przestaje być całkowita. Tak rozpoczyna się przemiana świadomości”

Skorzystaj ze wskazówek z Lekcji Świadomość i akceptacja swoich lęków.

Zastanów się czego utraty się boisz. Zrób tego listę. Do każdego punktu odpowiedz na pytania: Jakbym się czuł, gdybym nie uzależniał od tego swojego szczęścia? Jakbym się czuł jakby to nie miało na mnie żadnego wpływu? Oraz jakbym się czuł gdybym nie był do tego przywiązany?

Odpuść sobie każdą z tych rzeczy. Skorzystaj z ćwiczeń z Lekcji: 4 sposoby na to jak odpuścić lęk

 

88 Lekcja Miłości: Cztery sposoby na to jak odpuścić lęk (i każdy inny problem)!

88 Lekcja Miłości: Cztery sposoby na to jak odpuścić lęk (i każdy inny problem)!

Za każdym razem jak rozpamiętujesz przeszłość lub martwisz się o przyszłość, to ranisz się ponownie, tak jakby to zdarzało się po raz kolejny. Dla twojego umysłu, ciała i mózgu nie ma znaczenia czy coś sobie wyobrażasz czy faktycznie z tym się właśnie mierzysz w świecie fizycznym. Jeśli wyobrażasz sobie co może pójść nie tak na kolejnej rozmowie o prace czy jak wypadniesz na spotkaniu towarzyskim, to jeszcze za nim do tego dojdzie, już wielokrotnie twoje ciało to przeżyje i poniesie konsekwencje (np. pod postacią wypłukiwania cennych substancji odżywczych), a twój umysł nauczy się wzorca, który za każdym razem będzie się utrwalał i będzie wywoływał silniejsze reakcje emocjonalne. Choć w tej lekcji będziemy mówić o tym w kontekście lęku, to odnosi się do wszystkiego co odtwarzasz w umyśle – rozpamiętywanych uraz, straconych szans, gniewu na kogoś, wstydu, winy itp.

Dlatego tak ważnym jest umiejętność odpuszczania. Jeśli jej się nauczysz, dana sytuacja będzie mogła wpłynąć na ciebie tylko raz – wtedy kiedy faktycznie się wydarzy. Nigdy później, ani nigdy wcześniej. Czyż to nie wspaniała wiadomość? Czyż ta umiejętność nie dałaby ci wolności emocjonalnej, która pozwoliłaby Ci zachować spokój i cieszyć się chwilą obecną?

1. Jeśli jest za ciężkie – puść to

Podczas spaceru leśnymi ścieżkami uczeń zapytał swojego mistrza jak odpuścić trudne dla niego sprawy. Mistrz podniósł duży patyk i zapytał ucznia: – „czy to jest ciężkie?” po czym puścił patyk dodając „to jest ciężkie tylko wtedy, kiedy to trzymasz, ale jeśli pozwolisz temu odejść, nie ma to już żadnej wagi”.

Jakie ty masz ciężkie sprawy, które zaprzątają twoją głowę tym samym odbierając ci jedyny moment który faktycznie masz (teraz)? Boisz się czy wystarczy Ci do pierwszego? Boisz się wizyty u dentysty? Obawiasz się rozmowy z partnerem? Jesteś chory? Nie wiesz co robić, by osiągnąć sukces? Boisz się, że marnujesz swoje życie? Lękasz się innych ludzi, zatłoczonych miejsc, samotności, starości itp.?

Puść to. Idź do lasu. Znajdź duży ciężki patyk, który będzie symbolizował twój jeden problem. Napisz na nim mazakiem lub wyryj nazwę problemu. Potrzymaj go trochę, by sobie uświadomić jak ciężki był to do tej pory temat i jak silnie się go trzymałeś. A jak będziesz gotów, to go wyrzuć. Rzuć go najdalej jak potrafisz. Następnie odwróć się i z ulgą odejdź. Taki rytuał, choć wydaje się banalny może naprawdę ci pomóc. Spróbuj.

Ciągłe przeżywanie swoich obaw, rozterek i problemów jest jak chodzenie z dużym plecakiem wypełnionym ciężkimi kamieniami. Każdy krok wtedy staje się ciężki i bardzo wyczerpujący. Nie masz już wtedy siły mierzyć się z wyzwaniami, które cie spotykają. Wtedy z poczucia winy dokładasz sobie tylko kolejne kamienie. Czy uważasz, że następnym razem będzie łatwiej? Dlatego puść to. Pozbądź się kamieni, wyrzuć z umysłu sprawy z przeszłości oraz wszystkie swoje obawy o przyszłości i idź swobodnie, a kiedy będzie trzeba będziesz miał wystarczająco dużo siły i energii do zmierzenia się z tym, co cię czeka.

2. Przestań narzekać

Nastawienie umysłu szukającego we wszystkim wad i powinności może doprowadzić cię do szaleństwa. Świat nigdy nie będzie doskonały, ludzie nie będą doskonali i ty nigdy nie będziesz doskonali. Przestań narzekać. Psy szczekają, nastolatkowie głośno słuchają muzyki, kierowcy szybko jeżdżą, drogi są dziurawe, a tobie brakuje pieniędzy. Nigdy nie będzie idealnie. Jeśli chcesz zawsze znajdziesz powód do poczucia nieszczęścia, bólu i lęku. Nawet wtedy jeśli byś rozwiązał wszystkie swoje problemy, które teraz uznajesz za przeszkody. Gdy je naprawisz, gdy zaczniesz zarabiać więcej, a nawet wtedy gdy psy przestaną szczekać nie przestaniesz się lękać. Pojawią się kolejne problemy i wyimaginowane powody do lęków. Przestań. Odpuść. Weź głęboki oddech i zobacz, że masz się całkiem nieźle – w końcu czytasz te słowa, to oznacza, że w tym momencie nie jest tak źle. To duży powód do wdzięczności – miliony osób w tym momencie nie ma dachu nad głową, nie mówiąc o ciepłym miejscu i dostępie do Internetu.

Przyjrzyj się całemu swojemu narzekaniu. Weź na raz jedną rzecz i po prostu postanów sobie ją odpuścić. To takie proste. Masz wielką moc wyboru. Chcesz być szczęśliwy czy dalej narzekać? Wybór jest prosty.

3. Zmień nastawienie – chęć bycia tam gdzie jesteś

Każde miejsce w którym nie chcesz być, to więzienie. Każda twoja niezgoda na to co właśnie się dzieje zamyka cię w więzieniu własnego umysłu. Co sprawia, że ludzie lgną do klasztorów buddyjskich w których warunki są gorsze niż w zakładach karnych dla więźniów, a żaden więzień nie chciałby zostać w zakładzie? To twoje nastawienie decyduje czy to, co się dzieje i to gdzie jesteś jest dla ciebie więzieniem czy wolnością. Jeśli jesteś w związku którego nie chcesz – jesteś w więzieniu. Jeśli masz wygląd, którego nie akceptujesz – jesteś w więzieniu. Jeśli mieszkasz nie tam gdzie byś chciał – jesteś w więzieniu. Jeśli właśnie czujesz lęk, a pragniesz spokoju, to jesteś w więzieniu. Nawet jeśli chorujesz, a się temu sprzeciwiasz, to jesteś w więzieniu.

Zmień nastawienie. Jeśli zdecydujesz się być i robić, co właśnie robisz, w pełnie się na to zgadzając, to będziesz wolny. Niezależnie od tego jak bolesne to będzie – spowodowane chorobą czy wywołujące w tobie lęk. Jeśli wyrazisz wewnętrzną zgodę i chęć doświadczania tego, co i tak doświadczasz, to odnajdziesz spokój i zadowolenie, odnajdziesz radość i miłość. Niezależnie od tego co będzie się dziać. Jeśli natomiast będziesz chciał w tym momencie być gdzie indziej, wyglądać inaczej, robić coś innego, to zawsze będziesz doświadczał cierpienia. I znowu, to tylko kwestia twojego wyboru. Sam zdecyduj.

4. Dawaj nie oczekując niczego w zamian

Gdy ciągle skupiasz się na sobie, swoich potrzebach, pragnieniach, korzyściach i ciągle odczuwanemu lękowi, to żyjesz zamknięty w swoim umyśle. Jesteś przywiązany, a wręcz uzależniony od korzyści, które mają przynieść ci twoje działania. Jeśli najważniejsza dla ciebie osobą jesteś ty sam, to powodujesz ogromną ilość cierpienia w swoim życiu, bo twoje oczekiwania nigdy nie zostaną w pełni zaspokojone, a skupiając się na tym czego ci brakuje, tylko to pogłębiasz. Jeśli ciągle myślisz o lęku i wszystko co robisz jest po to, by go zagłuszyć, to paradoksalnie go zwiększasz. Przywiązanie do niego, to jeden z głównym powodów, dla którego wciąż go masz.

Skup się na innych ofiarowując im siebie, swoją pomoc, pieniądze, czas itp, bez oczekiwania niczego w zamian. To przeniesie twój punkt skupienia na uczucia innych, na ich potrzeby, troski i problemy. Zdziwisz się ile wtedy odnajdziesz w sobie odwagi, jednocześnie minimalizując doznania strachu i bojaźliwości. Oddając serce w służbie innym przenosisz swoja świadomość na wyższy poziom w którym nie ma miejsca na lęk – jest tam Miłość.

Co już dziś i jutro możesz dla kogoś zrobić, całkowicie bezinteresownie, nie oczekując niczego w zamian, co mu pomoże? Zastanów się, a potem to zrób 🙂

Ponownie, używając mocy swojej decyzji, postanów być dla wszystkich bezinteresownie życzliwy, kochający i wspierający. Postanów dawać nie oczekując niczego w zamian i nie stawiając warunków, które ktoś musi spełnić, by zasłużyć na twoją pomoc i życzliwość. Miłość nie wybiera. Miłość daje wszystko wszystkim!

 

Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: