Recenzja gry rozwijającej intuicję – INTUITION.vision

Recenzja gry rozwijającej intuicję – INTUITION.vision

Intuition.vision – gra, która ćwiczy wiedzę intuicyjną

Ponad dwa miesiące temu dostałem do testów nietypową grę edukacyjną, której celem jest ćwiczenie intuicji, naszego wewnętrznego głosu, osobistego przewodnika mówiącego do nas przez cały czas, jednak rzadko słyszanego, a tym bardziej słuchanego. Bo przecież każdy choć raz słyszał podszepty własnego serca, ale z braku pewności czy to na pewno jego głos lub też z braku wiary w niego mało kto go słuchał. Wszak jesteśmy nauczeni słuchać innego głosu, głosu rozsądku, tej analitycznej części umysłu.

Gra ma nam pomóc nawiązać ponownie kontakt z głosem naszego serca, by ten stał się wyraźny, a my pewni tego co mówi. Jakie jeszcze ma przynieść korzyści?

Korzyści z gry

Wg opisu twórców gry poza rozwojem intuicji regularne granie w nią ma przynieść także i inne korzyści. Wśród nich wymieniana jest poprawa zdolności dedukcji i podejmowania decyzji, wzrost koncentracji, zmiana negatywnych wspomnień w pozytywne przekonania, wzrost wiary we własne odczucia i uczucia. Ma także zwiększyć wiarę we własne możliwości, poszerzyć zdolności postrzegania i rozumienia rzeczywistości z różnych perspektyw, czy też nauczyć współpracy logiki z głosem wewnętrznym. Tak więc potencjalnych korzyści jest całkiem sporo.

Z czego składa się gra?

W niewielkim fioletowym pudełku znajdziemy instrukcję, 3 kostki (jedną z kolorami, jedną z liczbami i jedną z symbolami), 44 żetony do gry wieloosobowej, 1 składane pudełko z okrągłym otworem służącym do zamieszczani kości oraz bloczku tablic do zapisywania wyników.

 

 

Rodzaje rozgrywki

Gra jest przeznaczona dla 1-5 graczy. Grając w nią można ćwiczyć trzy formy wsłuchiwania się w wewnętrzny głos intuicji:

  1. W pierwszej uczymy się odbierać informacje, które istnieją w rzeczywistości już teraz – w teraźniejszości.
  2. W drugiej uczymy się uzyskiwać informacje, które dopiero zaistnieją w przyszłości.
  3. Możliwe jest też uczenie się intuicyjnego odbierania informacji w formie telepatii od drugiego uczestnika (forma dla dwóch graczy)
  4. Ostatnia możliwość, to ćwiczenie świadomego tworzenia rzeczywistości poprzez nadanie intencji i intuicyjne zachowanie się w taki sposób, by wynik gry, był taki jaki wybraliśmy.

Przebieg gry…

W zależności od rodzaju rozgrywki i tego czy gramy sami czy z innymi gra przebiega nieco inaczej, jednak główna idea jest taka sama. Wkładamy kostkę do pudełeczka, potrząsamy, uspokajamy umysł i wsłuchujemy się w nasze wnętrze, w którym głos intuicji ma powiedzieć co wypadło na kostce. Nie zgadujemy co wypadło (wtedy to byłaby zwykła gra losowa), tylko poprzez wewnętrzne skupienie i można by to nazwać lekki stan medytacyjny uczymy się słuchać wewnętrznego głosu, który „wie” co wypadło, a naszym zadaniem jest dostroić się do tej informacji, by móc ją odebrać. Wymaga to koncentracji, skupienia, odrzucenia logiki, negatywnych myśli na temat tego, że to niemożliwe itd… Wymaga to czasu. Wg instrukcji potrzeba minimum 3 tygodni regularnej gry, by gra zaczęła przynosić obiecywane efekty i spełniać swój cel. Na szczęście jedna seria nie zajmuje dłużej niż 5-10 minut więc można znaleźć na to czas. W jednej serii rzucamy kostką 20 razy i staramy się odczytać intuicyjnie jak najwięcej poprawnych wyników z rzędu. Zaczynamy od rzutów kostką z kolorami. Są tylko dwa kolory (w kostkach z liczbami są 3, a symboli na tejże kostce są 4). Wyniki zapisujemy w bloczku. By wyniki móc uznać za wiarygodne, tzn. jako efekt wzrostu intuicji, a nie losowego przypadku, wyznaczona została do tego skala jak na zdjęciu poniżej. Wszystkie wyniki poniżej wyznaczonej wartości granicznej trzeba uznać za przypadkowe, dopiero te powyżej stanowią o sile intuicji.

Moja gra

Na przestrzeni ponad dwóch miesięcy grałem w nią mniej lub bardziej regularnie. Udało mi się jednak grać w nią systematycznie przez ponad 3 tygodnie i to dwa razy dziennie. Niestety w moim przypadku obiecywany wzrost intuicji w formie umiejętności odczytywania istniejących na kostce informacji nie pojawił się. Najlepszym wynikiem odczytanych z rzędu kolorów było u mnie chyba 9 więc dużo poniżej wymaganego minimum 15. Trzeba więc uznać 9 poprawnych wyników z rzędu takim samym przypadkiem jak 2 czy 5.

Czy to znaczy, że gra jest do niczego? Niekoniecznie. Możliwe, że potrzebowałbym dłuższej regularnej gry, by w moim wypadu przyniosła efekty – po prostu ten sposób odbierania intuicyjnego nie jest moją dobrą stroną, ponieważ spontaniczne widzenie intuicyjne w formie przychodzących wizualizacji nie jest dla mnie niczym niezwykłym, co mogłoby implikować, że i gra przyniesie mi szybkie wymierne korzyści. Tak jednak się nie stało. Myślę, że tak samo jak dla każdego potrzebna jest inna zdrowa dieta, tak samo jest i z dietami dla umysłu, trzeba dobrać odpowiednią dla siebie. Ta dla mnie taką nie była. Pozostaję przy medytacji i innych metodach poszerzania świadomości.

Czy warto ją kupić?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Choć w moim przypadku się nie sprawdziła, to widzę w niej pewne korzyści. Jeśli jesteś nad aktywny, a szalejące myśli są twoim chlebem powszednim, to nawet jeśli dzięki grze nie rozwiniesz intuicji, to granie w nią zmusi cię do uspokojenia umysłu, i skupienia na odczuciach. Gra wtedy stanie się formą medytacji. Dzięki temu nawiążesz kontakt ze swoim wnętrzem, co przyniesie wiele innych korzyści – relaks, odprężenie, wzrost koncentracji, zrozumienie i uwolnienie własnych emocji, poznanie i akceptacja swojego wnętrza itd. – a przecież te korzyści też są wymieniane w opisie gry.

Grę aktualnie można kupić jedynie na stronie producenta: www.intuition.vision/pl/

Jeśli zdecydujesz się ją kupić daj znać jak sprawdziła się w Twoim przypadku.

 

153 Lekcja Miłości: Wyzwanie#7 Bądź otwarty. Akceptacja i poddanie kluczem do wewnętrznej mocy!

153 Lekcja Miłości: Wyzwanie#7 Bądź otwarty. Akceptacja i poddanie kluczem do wewnętrznej mocy!

akceptacja

Odpuść!

To jedno słowo oddaje charakter ostatniej potrzebnej postawy do obudzenia wewnętrznej Mocy i połączenia się z nią.

Odpuszczenie to postawa pełna otwartości, akceptacji, wolna od przywiązań i pragnień (koniecznie przeczytaj te dwie lekcje w których pisałem jak uwalniać się od przywiązań i pragnień). Dopóki będziesz oczekiwał konkretnych rezultatów, dopóty będziesz ograniczał kreatywny potencjał życia i wewnętrznej mocy (czyli będziesz w sprzeczności z pierwszą potrzebną postawą – kreatywną twórczością), co powodować będzie opór w jej przejawianiu się.

Musisz przyznać, że nie wiesz, co jest dla ciebie najlepsze w życiu i odpuścić wszystkie pragnienia oraz emocje związane ze swoimi intencjami, by pozwolić Duchowi (Życiu, Bogu, Istnieniu), by cię prowadził. On mając cały obraz rzeczywistości wraz z przeszłością i przyszłością dokładnie wie czego potrzebujesz w danym momencie, by móc najlepiej wyrazić swoje wewnętrzne moce oraz w jaki sposób, kiedy i gdzie zrealizować zamierzone cele (intencje).

Oczywiście w opozycji stoi głos twojego ego ze swoją nieskończoną listą tego, co uważa za niezbędne, w jakiej formie i kiedy. Ego w swojej arogancji niestety patrzy przez wąski pryzmat zaspokajania swoich prymitywnych i krótkoterminowych pragnień. Nie jest w stanie spojrzeć poza siebie samego, dlatego też nie jest najlepszym doradcą, a to jednak jego najczęściej słuchamy.

Uwolnij wszystkie pragnienia ego i jego emocje związane z nimi i wybierz Ducha za swojego przewodnika.

Bądź gotowy na odpowiedź

Gdy uwolnisz wszystkie pragnienia, przywiązania i oczekiwania co do tego kiedy i w jaki sposób mają realizować się twoje zamiary bądź gotowy i otwarty na odpowiedzi Ducha, których forma i treść może przejawiać się w zaskakujący i nieoczekiwany sposób. Potrzebna jest do tego uważność na Głos Intuicji (Głos Ducha), który może mówić, inspirować i przyciągać doświadczenia na wiele różnych sposobów – od myśli, uczuć przez różne sytuacje, słowa innych ludzi, słowa piosenek, książki, aż po konkretne sytuacje, które mogą nieść okazje, którą należy wykorzystać.

Będąc otwartym i uważnym masz szanse to zauważyć. Będąc podporządkowany głosowi ego albo ich nie zauważysz, bo będziesz zaabsorbowany jego chaotyczną paplaniną, albo po prostu je zignorujesz uważając za nieważne.

Akceptacja i zaufanie

Oprócz otwartości i uważności, które pozwolą na słyszenie wewnętrznego głosu inspiracji, potrzebna jest jeszcze akceptacja i zaufanie, by tego głosu posłuchać i co ważniejsze oddać mu kontrole i prowadzenie.

Jak pisze dr. W. W. Dyer:

„Bycie gotowym na odpowiedź oznacza pozwolenie na to, by Twój ‘starszy wspólnik’ przejął kontrolę na Twoim życiem. Akceptuję pomoc i kierownictwo siły, która mnie stworzyła. Odrzucam swoje ego i wierzę mądrości mówiącej, bym szedł w swoim własnym rytmie. Nie mam względem niej żadnych żądań. W taki właśnie sposób pole intencji stwarza wszystko, co istnieje w tym świecie. Tak właśnie trzeba myśleć, by połączyć się ze swoim Źródłem [Duchem]”

WYZWANIE

  • Postanów uwolnić się od przywiązań i pragnień, które blokują twój kontakt ze swoją wewnętrzną Mocą i Duchem.
  • Postanów dzisiaj nikogo i niczego nie oceniać, w zamian wybierz akceptacje wszystkiego i wszystkich (także siebie), niezależnie od tego co będzie się dziać. Pamiętaj! Akceptacja nie oznacza biernej zgody na to co się wydarza, tylko braku wewnętrznego oporu oraz braku oceny czy to co się dzieje jest dobre czy złe. Akceptacja to uznanie czegoś co już ma miejsce i podjęcie odpowiednich działań jeśli to jest konieczne lub odpuszczenie jeśli jest to zbędne (Duch ci podpowie).
  • Postanów być dzisiaj bardziej uważnym na podszepty głosu intuicji oraz działać zgodnie z nimi. Przeczytaj Lekcje: 9 sposobów jak być uważniejszym i spokojniejszym.
  • Postanów być dzisiaj otwarty na nowe doświadczenia, nowe idee, nowe rozwiązania, na nowe myśli, uczucia i miejsca. Nie zakładaj niczego z góry, pozbądź się posiadania racji na jakikolwiek temat. Bądź ciekawy wszystkiego co się pojawia, bez oceniania i szufladkowania.
  • Poświęć trochę czasu na medytację. Usiądź na 10 minut, zamknij oczy, oddychaj swobodnie i po prostu obserwuj, zarówno swoje ciało, jak i umysł.

 

152 Lekcja Miłości: Wyzwanie #6: Bądź Miłością

152 Lekcja Miłości: Wyzwanie #6: Bądź Miłością

bądź miłością

Miłości bezwarunkowej jako wewnętrznej postawie, a nie emocjonalnym uniesieniom, które Miłością nie są, poświeciliśmy pierwsze 29 Lekcji Miłości dlatego zachęcam do ich przeczytania tym, którzy tego jeszcze nie robili, oraz przypomnieniu sobie każdemu, kto je tylko przeczytał ale nie ćwiczył.

Tutaj przypomnę najważniejsze praktyczne idee z tych lekcji potrzebne nam do dzisiejszego wyzwania wyboru bycia Miłością.

W. Emerson pisał że „Miłość jest największym słowem i synonimem samego Boga” dlatego wybór bycia miłującym jest tożsamy z wyborem samego Boga, komunikacją z nim i połączeniem, który budzi w nas największą z Mocy Intencji jaką jest Miłość bezwarunkowa do całego życia, włączając w to siebie.

WYZWANIE

Z 3 Lekcji Miłości:

Znajdź spokojne miejsce, usiądź z zamkniętymi oczami, weź kilka głębokich relaksujących oddechów i połącz się ze swoim sercem łagodnie kierując na niego swoją uwagę. Możesz chwilę pobyć w tym stanie spokoju, po czym wyrazić intencję: „Boże, całym swoim sercem i całą swoją istotą wyrażam pragnienie dotarcia do bezwarunkowej miłości, jako do mojego prawdziwego i naturalnego stanu danego mi przez ciebie. Proszę pomóż mi nauczyć się jak obudzić ją w moim sercu, mojej duszy i w moim umyślę, tak by całe moje życie było pokojem lekcyjnym w którym będę miał sposobność do jej przejawiania w moich myślach, emocjach i uczynkach. Jestem wdzięczny za twoja pomoc i pewnie czekam na jej przyjście”

Z 11 Lekcji Miłości:

Jeśli nie czujesz w sobie miłości lub uważasz, że jest jej zbyt mało, to obdarz ją kogoś bezinteresownie i sprawdź co się stanie. Możesz ją wyrazić na wiele sposobów – mówiąc komuś o tym, że jesteś wdzięczny, za to, że jest i, że ją kochasz (możesz równie dobrze, to zrobić w swoich myślach, po prostu przywołaj obraz bliskiej Ci osoby i wyraź jej swoje podziękowania i wdzięczność za to, że jest. Możesz to zrobić z kilkoma osobami), uśmiechając się kilka razy dziennie do kogoś, wręczając coś komuś, przytulając kogoś lub chociaż będąc z kimś fizycznie przez chwile itd.

Z 15 Lekcji Miłości:

Pomyśl słowo „miłość” lub powiedz sobie w myślach „kocham”. Tyle wystarczy na początek. Zrób to teraz i sprawdź jak subtelnie wpływa na twoje samopoczucie. Nie próbuj na siłę wymuszać tego stanu, jeśli to zrobisz, to nie będzie to Miłość. Powiedz „kocham” i się odpręż, po prostu poddaj się temu słowu, niech ono samo przyniesie Ci, to co ma do zaoferowania.

Z 19 Lekcji Miłości:

Stojąc przed lustrem, uśmiechnij się do siebie i spojrzyj sobie łagodnie w oczy mówiąc na głos: KOCHAM CIĘ (powiedz swoje imię)… bądź przez chwile świadomy i uważny swoich uczuć które się pojawiły i je też otul miłością… po czym przez 3 minuty mów sobie na głos komplementy i miłe rzeczy, możesz np. powiedzieć: „ładnie się dziś ubrałem”, „mam ładne oczy”, „jestem naprawdę świetnym facetem”, „jestem dumny z tego, że robię to ćwiczenie”, „świetnie sobie dziś poradziłam z tym klientem w pracy”, „jestem wdzięczna za to, że mam tylu przyjaciół” itd. Itd.

Z 22 Lekcji Miłości:

POSTANÓW DZISIAJ ODPOWIADAĆ NA WSZYSTKO CO SIĘ WYDARZY PROSTYMI SŁOWAMI – KOCHAM CIĘ!

Niech to będzie jedyna odpowiedź, po której Twój umysł ucichnie.

Gdy cokolwiek pomyślisz, miłego lub nie, o sobie lub o kimś innym, o przeszłości, teraźniejszości lub przyszłości, od razu powiedz sobie – KOCHAM CIĘ!

Cokolwiek poczujesz – radość, szczęście, entuzjazm, złość, zazdrość, lęk – od razu odpowiedz KOCHAM CIĘ i

Cokolwiek będziesz robił – siedział przy komputerze, oglądał telewizje, bawił się z dzieckiem, jechał samochodem, brał prysznic, robił obiad, cokolwiek – za każdym razem powiedz sobie KOCHAM CIĘ!

Z kimkolwiek będziesz rozmawiał i jakkolwiek będzie to miła lub niemiła rozmowa – za każdym razem, zanim cokolwiek odpowiesz tej osobie, wybierz w umyśle Miłość mówiąc KOCHAM CIĘ!

W każdej chwili gdy tylko sobie przypomnisz – po prostu powiedz KOCHAM CIĘ!

 

151 Lekcja Miłości: Wyzwanie #5 Bądź wybaczający

151 Lekcja Miłości: Wyzwanie #5 Bądź wybaczający

Oceniające ego

Wybaczenie może być bardzo trudnym wyborem dla przeciętnego człowieka ponieważ w każdym tkwi silne, arbitralne i mocno osadzone w zbiorowym archetypie przekonanie o istnieniu dualności dobra i zła przejawiającego się miedzy innymi jako uczciwość – nieuczciwość, ważne – nieważne, dozwolone –niedozwolone, akceptowalne – nieakceptowane, warte – niewarte itd.

Z tej wiary rodzi się kolejne przekonanie obowiązku „uzasadnionej” oceny – pozytywnej dla „dobra”, i potępiającej dla „zła”. Ten purytański mechanizm ego oparty na potępieniu, winie i wstydzie, a pozbawiony współczucia i miłości jest podstawą postawy każdego kto żyje w myśl zasady „oko za oko” wymierzając „uzasadnione” kary, atakując w „usprawiedliwionym” odwecie. Widzimy to zarówno na arenie międzynarodowej jak i w większości relacji interpersonalnych w kręgach rodzinnych, zawodowych, społecznych itd.

Zastanów się jakie trzymasz, twoim zdaniem uzasadnione urazy – do kogo i za co? I jakie wywołuje to w tobie emocje?

Wybaczający Duch

Natomiast Duch z którym próbujemy się połączyć poprzez Intencje przyjęcia postaw dla niego charakterystycznych jest niewinny w swojej naturze i pozbawiony dualności dobra i zła. W Duchu wszechświat stanowi Jedność, jak więc mógłby istnieć podział na „to” i „tamto”?!

Podział na „dobre” i „złe” nie istnieje nigdzie indziej niż w naszym oceniającym umyśle i jest arbitralny – narzucamy znaczenie wydarzeniom zgodnie z naszymi przekonaniami i wewnętrznym programowaniem, które nie jest tym samym co samo wydarzenie. To tylko subiektywna ocena.

Zaznajamiając się coraz bardziej z naturą świadomości dowiadujemy się, że wszystkie wydarzenia są wynikiem wszystkiego we wszechświecie, w tym naszych postaw i czynów, oraz, że ich interpretacja jest jedynie subiektywną oceną powstałą z projekcji własnych nieświadomych oraz wypartych przekonań i emocji (więcej o tym pisałem w lekcjach dotyczących naszemu cieniowi, w lekcji o zasadzie lustra i w paru innych). Ocenianie, potępianie, krytykowanie, trzymane żale oraz urazy, obrażanie się, atakowanie w odwecie, poczucie krzywdy, nieszczęścia itd. są wiec niczym innym jak potępianiem i karaniem samego siebie – gdy to zrozumiemy, wybaczenie zaczyna być prostą sprawą i wyborem możliwym do przyjęcia.

Czym wybaczenie nie jest?

Powszechnie, gdy mówi się o wybaczeniu ma się na myśli odpuszczenie grzechu winowajcy z pozycji pokrzywdzonego który unosząc się na poziom dumy jest na tyle wspaniałomyślny (w pejoratywnym znaczeniu), że postanawia w swojej „dobroci” rozgrzeszyć „oprawcę” ale nie zapomnieć. To nie jest wybaczenie o którym my mówimy. Taki rodzaj „wybaczenia” zatrzymuje w nas całą urazę i wyparte emocje (poczucie winy) i nadal przenosi je na zewnętrznego winowajcę. Tak naprawdę nic się nie zmienia poza zewnętrzną fasadą i przyjętym pozorem bycia „wspaniałomyślnym” w swoim godnym podziwu czynem.

Wybaczenie o którym my mówimy jest zrozumieniem (które przychodzi z nauką o prawach świadomości), że tak naprawdę nie ma co wybaczać ponieważ tak naprawdę nie ma jednego oddzielnego winowajcy – są tylko kozły ofiarne zrodzone z wypaczonego postrzegania, nierealnych oczekiwań i projekcji własnego poczucia winy.

Temat przebaczenia jest niezwykle ważny w procesie rozwijania świadomości, łączenia się z Duchem i usuwania przeszkód stojących na drodze obudzenia w sobie Miłości. Jedna lekcja to zdecydowanie za mało, by wyczerpująco go opisać. Poświęcimy mu w przyszłości przynajmniej kilkanaście lekcji w których krok po kroku opiszemy przebaczenie, jego rodzaje i teoretyczne podstawy oraz praktyczne zastosowanie i ich implikacje.

A tym czasem kilka wskazówek pomocnych w wyborze wybaczającej postawy.

Pomoce w przyjęciu wybaczania

  • Zrozum i zaakceptuj niedoskonałość ludzi i świata wraz z ich negatywnym programowaniem, wypaczonym postrzeganiem świata, niezdolnością dokonywania słusznych wyborów, wewnętrznymi lękami, poczuciem winy itd. Choć każdy stara się pokazywać coś innego, tak właśnie wygląda przeważająca część społeczeństwa.
  • Przyjmij, że każdy postępuje najlepiej jak potrafi w danym momencie i ma pozytywne intencje jednak przez swoje ograniczenia (patrz punkt pierwszy) nie jest w stanie postępować inaczej niż to robi w danym momencie. Gdyby mógł na pewno zrobiłby to lepiej.
  • Zrozum, że twoje postrzeganie tego co jest dobre i złe, co powinno się wydarzyć a co nie, jaki ktoś powinien być, a jaki nie powinien itd. są tylko twoimi nieuświadomionymi programami powstałymi w procesie socjalizacji i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, która nigdy nie będzie dokładnie taka jak tego pragniesz.
  • Zaznajom się z zasadą lustra i przyjrzyj się swojemu cieniowi. Wykonaj ćwiczenie z lekcji 134

WYZWANIE

Postanów dzisiaj wybaczać czyli odpuszczać wszystkim i wszystko (żale, pretensje, krzywdy, niespełnione oczekiwania, ból, chorobę itd.), także sobie, całą przeszłość i wszystko, czego doświadczysz!!!

A w ciągu dnia, gdy będziesz miał godzinę dla siebie wykonaj poniższe ćwiczenie:

  1. Relaksacja

– Usiądź lub połóż się wygodnie

– Weź kilka powolnych i głębokich oddechów

– Oddychając powoli nawiąż kontakt ze swoim ciałem: skup się powoli na każdej części twojego ciała przenosząc tam uwagę. Zacznij od świadomości stóp, nóg, potem powoli uświadamiaj sobie wrażenia ze świadomości pośladków, brzucha, klatki piersiowej, pleców, karku i szyi oraz twarzy i całej głowy.

– Nawiąż kontakt ze swoimi uczuciami. Co czujesz? W którym kierunku przemieszają się uczucia? Są lekkie, ciężkie? Obserwuj je łagodnie przez chwile nie próbując ich zmieniać. Pamietaj o łagodnym, spokojnym i relaksującym oddechu.

  1. Poproś o pomoc

Nie przebaczysz innym i sobie z poziomu swojego ego, które chełpi się swoim bólem. Potrzebujesz pomocy kogoś większego od ciebie. Łagodnie i w pokorze poproś Boga (Ducha, Ducha Świętego, Istnienie, Miłość) o pomoc w uwalnianiu i przebaczaniu wszystkich trzymanych uraz i w uwolnieniu ich w Ich Świetle Przebaczającej Miłości. Możesz sobie wyobrazić jak łączysz się z Nim.

  1. Praktyka przebaczenia

– Najpierw wybacz swojej matce, która jest symbolem uraz związanych ze wszystkimi kobietami.

– Przypomnij sobie wszystkie urazy i krzywdy związane z mamą, wszystkie kłótnie, nieporozumienia, nierozwiązane konflikty itd. Pozwól sobie na odczuwanie wszystkich emocji, które będą się pojawiać i temu towarzyszyć. Odpuść opór przed nimi ale jednocześnie ich nie oceniaj i nie próbuj zmieniać.

– Następnie wyobraź sobie matkę stojącą przed tobą (nawet jeśli już nie żyje) i szczerze, z głębi serca powiedz do niej: „Mamo, wybaczam Ci wszystko… Mamo, dziękuje Ci za wszystko… Mamo, kocham Cię…” – i obejmij ją w wyobraźni

– Przez cały czas pozwalaj sobie na emocje które się pojawiają i je obserwuj. Niech pojawiają się w takiej formie i intensywności jaką chcą. Nie ingeruj w nie. Odpuszczaj jedynie opór przed ich doświadczaniem i obserwuj jak się zmieniają. Pozostań w tej świadomej uwadze ich obserwacji aż się wyczerpią.

– Proces powtórz ze swoim tatą, który będzie symbolem wszystkich mężczyzn

– Powtórz go też pojedynczo z każdym do kogo jeszcze żywisz urazę jeśli będzie taka potrzeba.

– Następnie wybacz sobie wszystkie swoje „złe” uczynki, niespełnione cele, zaniechane czynności, wyrządzone krzywdy, całe swoje lenistwo, poczucie winy itd. Przypomnij sobie przy tym, że w tamtym czasie postępowałeś tak jak najlepiej potrafiłeś i po prostu nie byłeś w stanie postąpić inaczej. Podobnie jak z mamą i tatą, wyobraź sobie siebie i w myślach powiedz patrząc na siebie „Wybaczam Ci wszystko… Dziękuje Ci za wszystko… Kocham Cię…!” – i w wyobraźni obejmij siebie.

– Ostatnim krokiem jest wybaczenie samemu Bogu jakkolwiek go pojmujesz. Jest on kozłem ofiarnym, którego często obwiniamy za nasze i świata nieszczęścia, winimy go za nasz los, obwiniamy za zsyłane choroby i śmierć bliskich. Przyjmij, że Bóg nie miał z tym nic wspólnego. Wszystkie doświadczenia ludzi i twoje są konsekwencją świadomych i nieświadomych wyborów, przekonań i wierzeń. Bóg nie gra z tobą w kości. Czas mu wybaczyć, odpuścić i uwolnić wszystkie trzymane żale.

Przywołaj w wyobraźni obraz Boga (każdy widzi Go na swój sposób więc wybierz ten, który działa w twoim przypadku), może to być konkretna symboliczna forma, jakiś abstrakt lub słup świata. Przywołaj w pamięci wszystkie nieszczęścia za które Go obwiniałeś. Poddawaj i uwalniaj wszystkie emocje, które się pojawiają i powiedz Bogu głęboko i ze szczerego serca: „Boże, wybaczam Ci wszystko… Boże, dziękuje Ci za wszystko… Boże, Kocham Cię…!”. I w wyobraźni połącz się z Nim zlewając się w Jedność i uwalniając wszystkie negatywne emocje…

– Wybierz w zamian jedność z Miłością, radością i szczęściem.

150 Lekcja Miłości: Wyzwanie #4 Bądź wdzięczny. Wdzięczność, to najtańszy bilet do szczęścia.

150 Lekcja Miłości: Wyzwanie #4 Bądź wdzięczny. Wdzięczność, to najtańszy bilet do szczęścia.

Bądź wdzięczny

Zróbmy dzisiaj dzień wdzięczności, która jest najłatwiejszym sposobem obudzenia w sobie bezwarunkowego szczęścia.

Dlaczego? Ponieważ praktyka wdzięczności kieruje twoją uwagę na to co już masz w życiu, a nie na to czego Ci brakuje, a to na co kierujesz swoją uwagę jest do Ciebie przyciągane i wzmacniane.

Oczywistym jest, że czym bardziej skupiasz się na tym czego nie masz, a co byś chciał mieć powoduje to uczucie nieszczęścia, pustki, niepełnowartościowości i napędza spiralę pożądania, która w swojej naturze oparta jest na poczuciu braku. Pożądanie ocenia, porównuje, ciągle chce więcej, nigdy nie ma dosyć i opiera swoje poczucie wartości o to jak dużo ma, a musi mieć dużo więcej niż inni, by poczuć je choć odrobinę.

Wdzięczność natomiast jest świadomym wyborem kierowania uwagi na dostatek, który już Cię otacza, a który być może jeszcze myślisz, że jest niewielki lub go brak. Dzięki kierowaniu uwagi na to co już mamy uczymy umysł poczucia dostatku – a to z jednej strony przynosi dużo lekkości, radości i szczęścia, a z drugiej buduje mentalność, która zaczyna widzieć więcej okazji pomnażania, zarówno pozytywnych uczuć jak i wszystkiego innego.

Fundamentalna zasada umysłu brzmi: to co w nim utrzymujesz, to manifestujesz

Zadaj sobie pytanie. Na czym częściej skupiasz swoją uwagę – na tym co już masz, czy na tym czego Ci brakuje?

Dla niedowiarków. Przeprowadzono wiele badań nad wdzięcznością, które jednoznacznie pokazują, że im więcej okazujemy wdzięczności, tym mniej jesteśmy podatni na depresję, zazdrość, niepokój, złość i poczucie samotności.

WYZWANIE

Wdzięczność można ćwiczyć na dziesiątki sposobów, odkrywając wiele jej obliczy. Musielibyśmy jednak zrobić z tego oddzielny wielotygodniowy kurs. Na potrzeby naszego wyzwania zajmiemy się jej najprostszą formą. Zaproponuje kilka sugestii jak ją ćwiczyć.

1. Jeśli masz taką możliwość zamknij oczy, weź kilka głębokich spokojnych oddechów i skieruj swoją uwagę na swoje serce (możesz położyć na nim dłoń). Następnie, powoli i z oddaniem powiedz: „Jestem wdzięczny za…, bo…” i wymień trzy materialne rzeczy, za które jesteś wdzięczny. Wdzięczny możesz być za wszystko, np. za telefon lub komputer na którym to czytasz, za łóżko, za książkę, dom, ubrania, kawę itd… Po każdej wymienionej rzeczy dodaj dlaczego jest za nią wdzięczny np.: „Jestem wdzięczny za łóżko, dzięki któremu codziennie mogę spokojnie spać pod ciepłą kołdrą i rano obudzić się wypoczęty”. Nie spiesz się.

Potem zrób to samo z trzema osobami, za których obecność jest wdzięczny. Mogą to być osoby, które znasz teraz lub znałeś w przeszłości. Np: Jestem wdzięczny za mojego przyjaciela, który akceptuje mnie taką jaka jestem, z którym zawsze świetnie się bawię i przy którym uśmiecham się częściej niż zwykle”

Następnie podziękuj swojemu ciału… za to że Ci służy najlepiej jak potrafi i że nawet jak nie dbasz o nie zawsze tak jakby tego chciało (np. przez niezdrową dietę), to ono nadal robi wszystko co w jego mocy, by każdego dnia być narzędziem dzięki któremu możesz robić tyle wspaniałych rzeczy.

Na końcu podziękuj za samo życie. Za to, że oddychasz. Za to, że tu jesteś. Za Świat. Za przyrodę. Za jedzenie. Za wodę. Za powietrze. Za Wszechświat. Za Miłość. Za Boga.

2. W ciągu dnia staraj się utrzymywać w umyśle słowo „wdzięczność”. Tak po prostu. Wykonując codzienne obowiązki, zamiast myśleć o przeszłości, o przyszłości, zamiast myśleć o innych, oceniać, porównywać itd. Po prostu wracaj uwagą do tego słowa, łagodnie je wypowiadając. Postaraj się robić to najczęściej jak się da.

3. Kilka razy w ciągu dnia jak będziesz miał chwilę – np. stojąc w korku, kolejce, na przystanku – podziękuj za to co masz w kontekście w którym się właśnie znajdujesz. Np. stojąc w kolejce do sklepu możesz powiedzieć w myślach: „jestem wdzięczna za to, że mogę stać w tej kolejce, bo to znaczy, że mam silne nogi. Dziękuje za pieniądze dzięki którym zaraz kupie sobie bułkę. Dziękuje za ekspedientkę, która pracuje po to, bym mogła w każdej chwili kupić jedzenie. Dziękuje za słońce, które oświetla to miejsce. Dziękuje za te piękne zapachy, które świadczą o wielkim wyborze jedzenia. Jestem wdzięczna za wodę w butelce, dzięki której mogę w każdej chwili ugasić pragnienie. Jestem wdzięczna za ubranie które mam na sobie. Jestem wdzięczna za…” Jak widzisz lista rzeczy za które można być wdzięcznym jest nieskończona 🙂

4. Wieczorem przed snem powtórz pierwsze ćwiczenie.

5. Obejrzyj dwa poniższe, krótkie filmiki o wdzięczności.

6. I podziel się z nami tym za co jesteś dzisiaj wdzięczny i jak to wpłynęło na twoje emocje, myśli i zachowania.

Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: