Żywić urazę to zapomnieć kim się jest (Miłością). Trzymać żale to być pogrążonym w przeszłości, która już dawno minęła. Gdy widzisz kogoś czy coś przez pryzmat skrywanych uraz, to nie widzisz tego w ogóle. To co wydaje Ci się, że widzisz, to jedynie myśli o przeszłości, które generują na nowo negatywne emocje – te jednak nie mają nic wspólnego z drugą osobą – tak naprawdę tymi myślami i uczuciami atakujesz sam siebie – tu i teraz, blokujesz całą dostępną w sercu Miłość, a poprzez myśli o tym, co rzekomo stało się w przeszłości projektujesz (tzn. przenosisz) odpowiedzialność za to co teraz czujesz (a sam to wybrałeś w tej chwili) na wyobrażoną osobę, miejsce czy rzecz w przeszłości. Wyobrażoną, bo nie istnieje już nigdzie poza Twoim umysłem. Być może kiedyś, dawno temu coś się wydarzyło, jednak teraz to już tylko wyobrażone wspomnienie, obraz w głowie, który wpływa tylko na Ciebie. Każda skrywana uraza w końcu spowoduje poczucie winy choć nieświadoma, to odbije się na Twoim zdrowiu, związkach i całym życiu. Zastanów się czy trzymanie się wyimaginowanych myśli i uczuć warte jest Twojego zdrowia, szczęścia i pokoju ducha?

 

Miłość nie żywi żalu

Miłość nie żywi żalu. Miłość jest osadzona w teraźniejszości, jej moc przejawia się zawsze w tu i teraz, w umyśle, który choć na chwilę jest wolny od przeszłości. Jej naturalną odpowiedzią jest przebaczenie, które w tym wypadku oznacza po prostu przeoczanie. W przeciwieństwie do pielęgnowanych uraz, które oddzielają Cię od samego siebie i od drugiej osoby, przebaczenie widzi jedynie popełniony błąd, który przeocza rozpoznając w drugim samego siebie – rozpoznaje tą sama Miłość, którą sam jest – widzi więc, że wybranie urazy, to porzucenie siebie, porzucenie Miłości. Trzymanie urazy, to po prostu zdrada samego siebie.

Pamiętaj. Zawsze chodzi o Ciebie, a nie o drugą osobę. Przeoczenie błędu nie oznacza, że się nim nie zajmiesz jeśli wymaga jakiejś interwencji. Robisz, co jest konieczne w danej sytuacji. Oznacza jedynie, że w sercu wybierasz Miłość, by Cię prowadziła, zamiast urazy jako swojego przewodnika. Zmiana jest głównie wewnętrzna. Postanów porzucić wszystkie skrywane urazy – zrób to dla siebie, a zobaczysz, że w miejsce każdej porzuconej urazy pojawi się odrobina światła, radości, szczęścia i miłości.

W każdej chwili zadawaj sobie pytanie: Wolę być szczęśliwy czy mieć racje (każde trzymanie się racji, to tworzenie urazy)? Nie możesz mieć obu. Zawsze dokonujesz wyboru, a najlepszą i jedyną odpowiedzią jest Miłość – więcej w LEKCJI 21

„Miłość nie żywi uraz. Gdy pozwolę wszystkim moim urazom przeminąć, poznam, że jestem doskonale bezpieczny” – Kurs Cudów

 

 

Bartłomiej Raczkowski

Na co dzień korzystam z wyuczonych narzędzi psychologicznych i duchowych, by skutecznie uwalniać się od swoich ograniczeń i pomagać w tym innym. Jako wykształcony trener osobowości, terapeuta psychologiczny, life coach i uczestnik wielu psychologicznych kursów poznałem i opanowałem dziesiątki technik pracy z umysłem. Natomiast jako student metafizycznego kursu bezwarunkowej miłości, praktyk medytacji, uczestnik kursów duchowego rozwoju, pasjonat duchowej literatury, poznałem i wciąż poznaję techniki pracy na najgłębszych poziomach umysłu, których nie zawaham się użyć 🙂 💙

Więcej o mnie
Wyświetl wszystkie posty
Przeczytaj następną Lekcję Miłości 💚
Dołącz do Lekcji Miłości
Zapisz się, by otrzymywać informacje o najlepszych artykułach, materiałach i darmowych kursach!
Nikomu nie udostępnimy Twoich danych. Obiecujemy też nie męczyć Cię wieloma mailami :)
Dziękujemy
Sprawdź proszę skrzynkę pocztową. Przesłaliśmy Ci wiadomość z prośbą o potwierdzenie adresu email. Kliknij w wysłany link, byśmy mogli do Ciebie pisać.
Podziel się naszą stroną z innymi: